Zastój i korekta cen na rynku mieszkaniowym

9 Komentarzy
0 Zdjęć
Poniedziałek, 22-10-2007

Po długim okresie nieprzerwanych wzrostów oraz obserwowanej w ciągu ostatnich miesięcy stabilizacji cen, wrzesień jawi się jako miesiąc cenowych korekt. Jak wskazują wyniki analizy cen mieszkań do sprzedaży, wystawionych w serwisie OFERTY.NET w zeszłym miesiącu, średnie stawki ofertowe w największych aglomeracjach poszły w dół.

Do największych spadków doszło w Gdańsku i Poznaniu, w których mieszkania oferowane były za ceny o 4,5% niższe aniżeli w sierpniu. Także we Wrocławiu i w Łodzi średnie ceny, jakich oczekiwali zbywcy, były we wrześniu wyraźnie niższe od sierpniowych  odpowiednio o 3,8% i 3%. Na stabilnym poziomie utrzymały się ceny ofertowe w Krakowie i w Warszawie. Pod Wawelem nastąpiła minimalna korekta w dół o 1,3%; w Stolicy zaś średnia cena w ostatnim miesiącu praktycznie nie uległa zmianie (+0,1%).

Obserwowana korekta cen to efekt zastoju na rynku spowodowanego zbyt wysokimi cenami. Mieszkania po przejściowym okresie przystępności dla klientów średnio zarabiających ponownie stały się dobrem dostępnym dla osób o wyższych dochodach. Brak klientów gotowych zapłacić wygórowane sumy, jakich oczekują zbywcy, owocuje spadkiem cen. Dotyczy to przede wszystkim mieszkań o niższym standardzie, w starych blokach i o większych powierzchniach. Ich ceny wywoławcze często są nieadekwatne do rzeczywistej wartości, zwłaszcza w porównaniu z oferowanymi do sprzedaży podobnymi mieszkaniami, ale w zupełnie nowych, wybudowanych w ciągu ostatnich kilku lat budynkach.

Duża liczba nowych inwestycji mieszkaniowych oddawanych do użytku w ostatnich latach odciska swe piętno na strukturze podaży ofert na rynku wtórnym. Podczas gdy jeszcze dwa, trzy lata temu istniał deficyt mieszkań nowych, teraz sytuacja wyraźnie się zmienia. Ponad 30% warszawskich mieszkań wystawionych do sprzedaży w serwisie OFERTY.NET we wrześniu to lokale w budynkach wzniesionych w latach 2000-2007.

Wysoka podaż nowych mieszkań coraz silniej oddziałuje na relacje cenowe między ofertami. Różnice w standardzie mieszkań wybudowanych w XXI wieku, a tymi w starszym budownictwie widoczne są gołym okiem. Funkcjonalne rozplanowanie, nowoczesne wykończenie, czyste i przestronne klatki, nowoczesne windy, podziemne garaże  to atuty nowych mieszkań, których już nie sposób przypisać mieszkaniom w blokach z lat PRL-u.

W okresie zastoju na rynku nieruchomości i rosnących wymagań klientów takie różnice nieuchronnie prowadzą do urealnienia cen. Właściciele mieszkań o niższym standardzie, którzy widząc szalone wzrosty cen i licząc na szybką sprzedaż wystawili ofertę z wysoką ceną, zupełnie nieadekwatną do rzeczywistej wartości (tzw. ceną marzeń), teraz  przy całkowitym braku zainteresowania ze strony klientów dokonują przecen. Obniżki stawek wywoławczych o 10 000 zł czy 20 000 zł są normalnością. W niektórych przypadkach potrafią jednak sięgnąć nawet 20%! Bywa więc, że oferta, którą przez kilka miesięcy nikt się nie interesował, z dnia na dzień staje się prawdziwą okazją.


Źródło: Warszawski rynek najmu mieszkań - Raport OFERTY.NET i Open Finance.

MWW

  • Pt., 19-10-2007 Jacek z Wrocławia

    Wyluzuj przestań udawać!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2007 Koles z Wawy
    klasyczna gra popytu z podaza
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2007 gość
    na szczescie! doszlo do tego ze w warszawie za kawalek nory z widokiem na wysypisko zadaja 12 tys zl za metr . LUDZIE! owszem nora polozona jest w obrebie granic administracyjnych stolicy ale wstyd tak kogos zaprosic. Zawsze myslalam z e jak dorosne :) i kupie mieszkanie bo bedzie ono powodem do dumy , bedzie jak moj maly raj a teraz wlasny kat moze byc jedynie powodem do plucia sobie w brode ze wydalo sie tyle pieniedzy na takie cos ...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2007 David84
    Brawa za spostrzegawczość zastój trwa od czerwca
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2007 gość
    A kto wogóle płaci więcej jak 4 000 zł za mkw w Polsce. I nie ma to znaczenia czy to Warszawa, czy Kraków. Przecież średni zarobek nie przekracza 10 000 zł miesięcznie. Ceny byłyby do zrozumienia, gdyby zarobki minimalne były 15 000zł. Polska się ośmiesza i odstrasza ludzi i nowych inwestorów. Gdzie ta konkurencyjność?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2007 gość
    Nie ma chętnych na KLITY w blokach. Czekać teraz na zapaść jak w USA. Ceny będą spadać z tygodnia na tydzień. Minimalny spadek to 30%, co i tak będzie KOSMOSEM przy polskich zarobkach. Zresztą polski standard to standard piwnicy w krajach rozwiniętych, gdzie ludzie mają lepsze garaże jak mieszkania w PL.
    gość (Sobota, 20-10-2007) napisał:



    A kto wogóle płaci więcej jak 4 000 zł za mkw w Polsce. I nie ma to znaczenia czy to Warszawa, czy Kraków. Przecież średni zarobek nie przekracza 10 000 zł miesięcznie. Ceny byłyby do zrozumienia, gdyby zarobki minimalne były 15 000zł. Polska się ośmiesza i odstrasza ludzi i nowych inwestorów. Gdzie ta konkurencyjność?

    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 21-10-2007 gość


    i czym sie chwalisz, ja za to nie mam pieniedzy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-10-2007 gość
    błagam nie straszcie... musze z a rok sprzedac mieszkanie na Kraowskim i nie mam zamiaru schodzić poniżej miliona :/
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 23-10-2007 gej wacek
    madzia i ten drugi vip zapraszam do mnie do wanny pokarze wam potfora z loch nes :) lol
    Odpowiedz Zgłoś