Trend: Niebezpieczny sexting

2 Komentarze
3 Zdjęcia
Poniedziałek, 16-04-2012

Łatwo rozszyfrować o co chodzi, ale na wszelki wypadek przypominamy – SEXTING to połączenie słów „sex” i „texting”( wysyłanie wiadomości tekstowych). To dla niektórych nowy, a dla innych rejonów świata – umacniający się trend. Co najciekawsze, to trend wszechobecny przede wszystkim wśród nastolatków i ludzi bardzo młodych. Szacuje się, że najwięcej miłośników sextingu jest w grupie wiekowej 13-26 lat.

Na czym polega sexting? Na przesyłaniu przez komórkę zdjęć, filmów  i tekstów o charakterze erotycznym. To nowa forma flirtu, gry i namiętnej konwersacji. Wraz z ekspansją smartfonów łatwiejsze stało się utrwalanie wspólnych przeżyć seksualnych na zdjęciach czy kręcenie prywatnych filmów pornograficznych, którymi potem pary dzielą się ze sobą lub znajomymi.

Sexting jest jak sport ekstremalny – daje dużo przyjemności i podnosi poziom adrenaliny, ale niesie za sobą potencjalnie ogromne ryzyko. Z łatwością może stać się źródłem problemów, wstydu albo koszmaru, jeżeli wiadomości trafią w niepowołane ręce.

Często problemem staje się chęć zemsty po rozstaniach i rozsyłanie zdjęć czy filmów rodzinie i znajomym ofiary. Zdjęcia i filmy nierzadko trafiają też na portale społecznościowe. Trzeba więc uważać, co, komu i jak się przesyła.

Czy warto ryzykować?

Sexting może być ścigany jako przestępstwo rozpowszechniania pornografii. Kodeks karny mówi o tym, że rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnych bez jej zgody grozi karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Warto pamiętać o tym, że szczególnie chronione są osoby nieletnie. Samo przechowywanie treści pornograficznych z udziałem osoby poniżej 18 roku życia podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Jeśli osoba ta ma mniej niż 15 lat, kara jest jeszcze wyższa.

Pierwszy raz termin „sexting” został użyty w 2005 roku w Sunday Telegraph Magazine.

AWP