Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe

3 Komentarze
8 Zdjęć
Niedziela, 07-07-2013

Doświadczenia prawników rodzinnych sprawiają, że włos jeży się na głowie. Jeżeli chodzi o byłych partnerów, ludzie bywają bezlitośni. W trakcie trwania spraw rozwodowych nie przebierają w środkach: mszczą się i wycinają głupie numery, ujawniając przy tym swoje najgorsze wady - twierdzi znana brytyjska prawniczka Marylin Stowe, która najbardziej paskudnymi sztuczkami rozwodowymi podzieliła się z redakcją "Daily Mail". Oto one:

Romans z adwokatem

Romans z prawnikiem to po pierwsze sposób na jego przychylność, a po drugie - na zaoszczędzenie na sprawie rozwodowej. Nowy partner pojawiający się na rozprawie w roli adwokata może być dla drugiej strony jednak szczególnie bolesny.

Kontakt z prawnikiem współmałżonka

Tu problemem jest nie tyle sam kontakt z adwokatem żony czy męża, ale próba przeciągnięcia go na swoją stronę. Zdarza się czasem, że o spotkanie z nim zabiega wcześniej ta strona, której dany prawnik nie reprezentuje.

Szpiegowanie prawnika

Tu "pomocni" okazują się przyjaciele, którzy szpiegują np. prawnika reprezentującego drugą stronę. Ich celem jest poznanie taktyki adwokata i wykorzystanie uzyskanej wiedzy na sali sądowej. Paskudne, ale często stosowane.

Nocne korespondencje

Nocą pod wpływem alkoholu bądź innych substancji robi się dziwne rzeczy. Jedną z nich jest bezmyślne wysyłanie swoich żali na maile znajomych czy współpracowników małżonka. Zdradzonym zdarza się np. poinformować całą firmę, że członek ich zespołu ma romans z pracownicą.

Rozrzutność

Częstą formą zemsty jest również wydawanie pieniędzy. Stosują ją zwykle zawiedzione współmałżonki, które nie mają oporów przed zrobieniem zakupów za kilkadziesiąt tysięcy dolarów,  oczywiście pobranych z konta męża.

Niszczenie i sprzedaż cennych rzeczy

Tu w środkach nie przebierają ani panie, ani panowie. Aktywa, które mają trafić do drugiej strony, są niszczone lub sprzedawane za śmiesznie małe pieniądze. Jak wspomina Marylin Stowe, pewna kobieta bez wiedzy męża pianisty sprzedała jego fortepian.

Ciułanie pieniędzy

Niektórzy o tym, że się rozwiodą, wiedzą na długo przed złożeniem papierów rozwodowych. Póki mogą wyprzedają cenne aktywa oraz ukrywają swoje pieniądze na nowo założonych kontach bądź w zagranicznych spółkach.

Kserowanie dokumentów finansowych

Wśród rozstających się partnerów do częstych należy również kopiowanie istotnych dokumentów finansowych oraz włamywanie się do komputera i pobieranie z niego ważnych informacji. Nielegalne uzyskiwanie dokumentów doprowadzić może jednak do postępowania karnego.

Szpiegostwo

Do paskudnych sztuczek należy również zakładanie podsłuchu w telefonie, samochodzie i biurze partnera. Nagrywanie rozmów jest częste, choć w sprawie rozwodowej - raczej niepotrzebne. Zawsze lepiej (w razie wątpliwości) zatrudnić detektywa, niż bawić się w niego samemu.

"Przeprowadzka" do innego kraju

Pewne szczegóły warto zawrzeć w stosownej umowie. Inaczej rozwód może skończyć się tym, że małżonek będzie zameldowany w innym kraju - takim, w którym sprzyjać mu będą np. tańsze rozliczenia finansowe.

MM

Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe

Małżonkowie w trakcie trwania spraw rozwodowych nie przebierają w środkach

  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Top 10. Paskudne sztuczki rozwodowe
  • Pn., 08-07-2013 bishop
    Co to wszystko ma wspólnego z dobrami luksusowymi, bo nie bardzo rozumiem?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 08-07-2013 Gość
    bishop (Pn., 08-07-2013) napisał:

    Co to wszystko ma wspólnego z dobrami luksusowymi, bo nie bardzo rozumiem?


    Dla większości ludzi w tym kraju samo rozwodzenie się przy pomocy adwokata jest luksusem:).
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 31-07-2013 koko
    Temat jak temat> Dotyczy przeciez bogaczy ,bo kto inny wydaje kilkadziesiąt tysięcy. dolarów by obedrzeć byłego młzonka.
    Odpowiedz Zgłoś