Sabrina Pilewicz: Cieszę się, że jestem częścią modowego biznesu

22 Komentarze
10 Zdjęć
Czwartek, 13-12-2012

 Wychowywała się wśród manekinów, jej najwierniejszą klientką jest Ola Kwaśniewska, tworzy torebki pożądane nie tylko przez polskie gwiazdy, w planach ma pełną kolekcję. Sabrina Pilewicz osiągnęła już wiele, ale czuje, że to dopiero początek jej kariery. Co ją inspiruje, jakie ma plany i jak ocenia polski rynek mody?

Z modą miała pani styczność od dziecka? Dlaczego postawiła pani na torebki, a nie na przykład sukienki?

Wychowywałam się w domu gdzie „muzyką” był dźwięk maszyny do szycia. To mama mnie nauczyła szyć, tworzyć konstrukcję. To właśnie wśród bel tkanin, manekinów rodziła się moja pasja. Naturalną konsekwencją był wybór uczelni, oraz kierunek projektowanie mody. Jestem dopiero na samym początku mojej drogi, mojej kariery zawodowej. Torebki to jeden z pierwszych etapów tej drogi. Na razie tworzę ubrania unikatowe dla indywidualnych klientek, bez wątpienia przyjdzie także odpowiedni czas na pełną kolekcje do sprzedaży.

Co inspiruje Sabrinę Pilewicz?

Inspiruje mnie romans tradycji z nowoczesnością oraz pojęcie klasyki z przymrużeniem oka. Od zawsze fascynuje mnie piękno i kunszt konstrukcji. Czerpię inspiracje z architektury, dbając o doskonałe proporcje stroju i perfekcyjne cięcia.

Można powiedzieć, że momentem przełomowym w karierze było pojawienie się z torebką pani projektu Oli Kwaśniewskiej?

Ola jest bez wątpienia jedną z moich najwierniejszych klientek! Jej zdjęcie z modello: Firenze w kolorze jeansowym wywołało duże medialne zainteresowanie.

Jak zareagowała pani na zainteresowanie swoimi torebkami wśród rodzimych gwiazd? Wraz z rozgłosem przyszły zarzuty o zbytnie wzorowanie się na torebce Birkin Hermesa.

Nie ma nic piękniejszego dla projektanta, jak grupa oddanych i wiernych klientek. Byłam zdumiona opinią, która padła z ust blogerki modowej. Z mojego punktu widzenia torebki są diametralnie różnie, absolutnie nie projektowałam torebki modello: Roma na wzór Birkin domu mody Hermes. Oczywiście cenię sobie krytykę, ale krytykę konstruktywną.

Projektuje też pani na zamówienie. Dotyczy to ubrań czy także torebek?

Moje projekty ubrań oraz torebek świadomie podzieliłam na dwie grupy: „you+me” oraz „youme”.

You+me to odzwierciedlenie mojego pierwiastka w kreowaniu twojej własnej estetyki i wizerunku. Dedykacja dla wszystkich, którzy pokochali, to co robię. You+me to TY – twój styl i wizja siebie, plus JA w postaci stroju, torebki czy innych akcesoriów – elementów, które świadomie włączasz i dodajesz do swojego świata. Natomiast youme , – twoja osobowość i esencja twojego ja, spotęgowana o moją wrażliwość, estetykę, moją wizję świata i sztuki. To tzw. moda wysoka, projekty szyte jednostkowo na miarę.

Ostatnio pani nazwisko pojawiało się w kontekście sukni ślubnej dla Oli Kwaśniewskiej. Czy w portfolio pojawią się kolejne suknie ślubne czy był to raczej jednorazowy „wyskok”?

Mam swoją pracownię w której od trzech lat tworzę unikatowe kreacje ślubne i wieczorowe.  Zatem zapewniam, że to nie pierwsza i nie ostatnia suknia z mojego atelier.

Pani popularność, jak i innych polskich twórców mody, pokazuje, że Polki śmiało wymieniają ubrania i torebki z zagranicznych, tańszych sieciówek na rzeczy od rodzimych projektantów. Jak pani ocenia polski rynek mody?


Jestem wręcz zaskoczona tempem, w jakim rozwija się polski rynek mody. Cieszę się, że polska ulica jest coraz bardziej barwna i stylowa. Sama widzę, jak grono moich klientek ciągle rośnie, co napawa mnie optymizmem w kwestii kryzysu, o którym się ciągle mówi. Na polskim rynku mody jest jeszcze wiele do zrobienia i cieszę się, że jestem częścią tego modowego biznesu.

Zapowiada pani na swojej stronie internetowej, że zajmie się projektowaniem mebli i wnętrz. Jak dalekosiężne są to plany?

Absolutnie nie chciałabym zamykać siebie jako projektanta w sztywne ramy. Pragnę tworzyć dla ludzi modę szeroko rozumianą, pragnę tworzyć „styl życia Sabriny Pilewicz”

Dziękujemy za rozmowę.

sabrinapilewicz.com , sklep.sabrinapilewicz.com

MM

  • Czw., 13-12-2012 Gość
    czy ktoś pojął ten "artystyczny bełkot", te wyjaśnienia różnicy między you+me i youme?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 Gość
    bełkot bełkotem - a ja mam jej trzy torebki i choruję na czwartą:) są mega wygodne i bardzo ładne!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 Lucy
    Ale fajna Babka!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 Klaudyna
    Mam jej dwie torby są niezniszczalne. Pod Choinke zamówiłam diamencik od Męrza.Nie moge sie doczekac.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 Elika
    Zajebisteeee ma te torebki. Szkoda, że na raty się nie da kupić :(
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 Gość
    Klaudyna (Czw., 13-12-2012) napisał:

    Mam jej dwie torby są niezniszczalne. Pod Choinke zamówiłam diamencik od Męrza.Nie moge sie doczekac.


    przy okazji zamow u męża słownik ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 xyz
    Olka jej klientką? haha Olka i Sabrina maja jedną menadżerkę!!! Olka dostaje je za darmo żeby robić jej reklame.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 13-12-2012 Ewka
    torebki BEZNADZIEJA !BRZYDKIE!za darmo bym nie chciała żadnej!rewelacji w sukience Kwaśniewskiej też nie widzę!Przetakiewicz to tak!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 14-12-2012 Gość
    Gość (Czw., 13-12-2012) napisał:

    czy ktoś pojął ten "artystyczny bełkot", te wyjaśnienia różnicy między you+me i youme?




    Czego chcesz od baby , ktora dorwała sie do internetu
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 14-12-2012 olusia
    Modello:Roma..
    Już mniej pretensjonalnie nie można...Torebki wydają się ładnie szyte i ładnie wykończone, ale blacha z logo-wielka i wyjątkowo tandetna.
    Modello :Roma. Ratunku. ;( Belkot
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3