Rezydencja Campbell Cliffs

Tagi: wille, rezydencje
56 Komentarzy
11 Zdjęć
Piątek, 07-07-2006

Rezydencja Campbell Cliffs

Jedna z najbardziej ekskluzywnych amerykańskich posiadłości została wzniesiona na kamienistych, czerwonych wzgórzach wokół miasta Tucson w Arizonie. To rezydencja Campbell Cliffs - znana i opisywana przez wszystkie magazyny architektoniczne na świecie.

Posiadłość została zaprojektowana tak, by idealnie harmonizować z otaczającą ją przyrodą, przy wykorzystaniu najdroższych i najtrwalszych materiałów. To także pierwszy dom w USA, którego dach zbudowany jest w całości z nierdzewnej stali.

Powierzchnia mieszkalna wynosi około 2 800 m2. Składają się na nią m.in: 24 pokoje, ogromna, wyposażona w najlepszy sprzęt kuchnia, siłownia, sauna, oraz piwnica na 2200 butelek wina. Z wielopoziomowego basenu rozciąga się fantastyczny widok na cała okolicę, a garaż na sześć samochodów pozwala zaprosić do domu wielu gości. W jadalni jest wystarczająco dużo miejsca, aby wyprawić kolację na 300 osób!

Każdy szczegół domu został starannie dopracowany i zbudowany w oparciu o ekologiczne, nowoczesne rozwiązania. System świetlny powstał na osobne zamówienie i zarządza nim specjalny komputer kontrolujący 1200 świateł w całym domu. System bezpieczeństwa monitoruje wszystkie pomieszczenia i, jak zapewnia sprzedająca dom agencja, jest najlepszy z obecnie dostępnych na rynku.

Aktualna cena: 17,5 miliona dolarów

Tak wygląda Campbell Cliffs - kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć:

Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs
Rezydencja Campbell Cliffs

http://www.campbellcliffs.com

WaterBoy

  • Czw., 31-01-2008 gość
    Ale zajebiste!!!:D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 31-01-2008 agg
    Widać, ze dom nastawiony na bywanie gości, bo metraż i urządzenie raczej "przyjęciowe". Dla mnie za duży przepych w środku, jak ma być tak jak okolica, to urzadzenie powinno byc bardziej surowe i wyrafinowane, no...., ale zależy co kto lubi. A chata fajna, przynajmniej nie ocieka złotem, jak to w ameryce, ani tandeta, jak to w Polsce....
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 07-03-2008 gość
    super
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 19-04-2008 heya
    cudo cudo cudo ale jak tam dojechac
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 26-03-2009 gość
    gość (Piątek, 07-07-2006) napisał:



    super ja bym z niego nigdy nie wychodził :P


    zaprzyjażnimy sie i bedziemy tam razem siedziec. tylko ostroznie zeby nic nie zepsuc :P
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 26-03-2009 gość
    MOZE KIEDYS.....
    Odpowiedz Zgłoś
1 ... 2 3 4 5 6