Raport z rynku nieruchomości – listopad 2008

9 Komentarzy
1 Zdjęcie
Wtorek, 16-12-2008

Raport z rynku nieruchomości – listopad 2008

Listopad zaowocował kolejnymi spadkami średnich cen ofertowych mieszkań w większości polskich miast. Z analizy serwisu Oferty.net wynika, że ceny w 12 z 14 badanych miast były niższe o 0,6 do 6%. W wymiarze kwotowym różnice te wyniosły od 33 zł na jednym metrze kwadratowym w Olsztynie do 257 zł w Opolu.

Nieco wyższe od październikowych były średnie ceny ofertowe w Białymstoku, Katowicach, Łodzi oraz Sopocie. Wzrosty wyniosły od 2 do 3% co podrażało metr kwadratowy mieszkania od 80 zł w Katowicach do 246 zł w Sopocie. Jak widać, mimo spadku popytu spowodowanego wprowadzeniem przez banki nowych, trudnych do spełnienia warunków udzielania kredytów hipotecznych, na rynku wtórnym nie widać lawinowego spadku cen nowych ofert. Pytanie: jak będą się zachowywać właściciele mieszkań, czy będą się wstrzymywać ze sprzedażą w oczekiwaniu na poprawę koniunktury czy w konfrontacji z taniejącymi ofertami z rynku pierwotnego radykalnie ograniczą swoje oczekiwania finansowe? - wciąż pozostaje otwarte. Odpowiedź na nie prawdopodobnie poznamy w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

Kredyty w złotych

Minęły zaledwie trzy tygodnie od naszego poprzedniego wspólnego raportu, a w międzyczasie zaszły spore zmiany na rynku pieniężnym. Tym razem są to zmiany korzystne dla kredytobiorców - trzymiesięczna stopa WIBOR, która jest podstawą do obliczania oprocentowania większości złotowych kredytów hipotecznych spadła o ok. 20 punktów do 6,48 proc. (dane z 9 grudnia). Licząc od szczytu paniki na rynku pieniężnym w połowie października WIBOR obniżył się już o 40 punktów – analizuje Emil Szweda z Open Finance. Inwestorzy zareagowali w ten sposób na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i dyskontują już kolejne obniżki. Skala oczekiwań wzrosła w ostatnim czasie - łączne cięcie może wynieść nie 100 lecz nawet 150 punktów bazowych licząc od szczytu stóp w NBP do końca przyszłego roku. Podzielamy te oczekiwania. Ich realizacja oznaczałaby wyraźny spadek rat kredytów hipotecznych zaciągniętych przed zaostrzeniem kryzysu na rynku pieniężnym nawet do ok. 6 proc. na koniec przyszłego roku. Również nowe kredyty będą niżej oprocentowane, ale ze względu na wyższe marże od nowych kredytów, tutaj oprocentowanie pozostanie wyższe i sięgnie - przy realizacji zakładanego scenariusza ok. 6,5-7,0 proc.

Kredyty we frankach

Powody do satysfakcji mają też posiadacze kredytów we frankach szwajcarskich. Co prawda kurs złotego nadal zapewne nie spełnia pokładanych w nim nadziei, ale za to - z punktu widzenia kredytobiorców - Narodowy Bank Szwajcarii stanął na wysokości zadania kolejny raz obniżając stopy procentowe. Ostatnia, grudniowa decyzja o obniżce o 50 punktów bazowych nie jest jeszcze całkowicie uwzględniona przez rynek pieniężny. Spodziewać się można, że trzymiesięczny LIBOR, który jest podstawą do obliczania oprocentowania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich, spadnie z obecnych 1,14 proc. (dane ze środy, 10 grudnia) do 0,8 proc. Wówczas oprocentowanie przeciętnego kredytu spadnie do 2,1 proc. niwelując z naddatkiem efekt wzrostu kursu franka z 2,0 do 2,5 zł.

Ponieważ większość banków aktualizuje oprocentowanie kredytów raz na trzy lub sześć miesięcy, zdecydowana większość kredytobiorców odnotuje spadek oprocentowania kredytów z początkiem roku. Póki co ponoszą w swoich ratach koszt wyższego kursu franka, ale zakładając jego niewielką zmienność, od nowego roku raty staną się zauważalnie niższe niż obecnie (spadną o ok. 22,5 proc. w porównaniu do raty zapłaconej np. w grudniu, listopadzie czy październiku). Warto natomiast pamiętać, że spadek oprocentowania kredytu i niższe raty z tym związane nie niwelują niekorzystnego efektu związanego ze wzrostem salda zadłużenia (w przeliczeniu franków na złote), tym bardziej, że równolegle spada wartość zabezpieczenia kredytowego (nieruchomości). W dalszym ciągu utrzymuje się ryzyko osłabienia złotego, choć jego najdynamiczniejszą część mamy już za sobą.

Kredyty w euro

O kolejnych 50 pkt bazowych spadła także trzymiesięczna stopa EURIBOR, co powinno przełożyć się na spadek oprocentowania kredytów w euro do ok. 6 proc. Różnica w porównaniu do kredytu złotowego oprocentowanego na 8 proc. (dla nowych kredytów) wynosi 15,5 proc. na racie miesięcznej, co oznacza, że ruch euro z 3,90 do 4,48 zł zniwelowałby różnicę w ratach i zwiększył wartość kredytu w stosunku do wartości zabezpieczenia (nieruchomości). Analityk Open Finance zakłada dalszy spadek rynkowych stóp procentowych, ale zarazem ocenia możliwość dalszego osłabienia złotego jako prawdopodobne.

Najtańsze i najdroższe

Ograniczenie popytu na rynku mieszkaniowym stawia w korzystnym położeniu osoby, które dysponują wystarczającymi środkami i właśnie teraz decydują się na zakup własnego M. Obecnie mają one do wyboru nieporównanie więcej ofert. Zdaniem Marcina Drogomireckiego z Oferty.net taka sytuacja sprzyja przebieraniu w propozycjach, dogłębnemu ich analizowaniu ale przede wszystkim ułatwia znalezienie mieszkania idealnego lub bliskiego ideałowi - w konkretnej, wymarzonej lokalizacji czy posiadającego inne, preferowane przez kupującego cechy, takie jak wiek budynku, standard wykończenia, układ pomieszczeń, garaż, balkon, etc. Brak presji czasu pozwala na podejmowanie racjonalnych, przemyślanych decyzji.

Raport został przygotowany na podstawie danych statystycznych serwisu Oferty.net - nieruchomości w Internecie oraz danych Open Finance.

http://www.open.pl

MWW

  • Wt., 16-12-2008 gość
    spoko- mało kto czyta te rankingi ( nie mozna glupiego komentarza dac)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 16-12-2008 gość
    "Jak widać, mimo spadku popytu spowodowanego wprowadzeniem przez banki nowych, trudnych do spełnienia warunków udzielania kredytów hipotecznych, na rynku wtórnym nie widać lawinowego spadku cen nowych ofert."

    Haha, jakie cioły! Nie widać, bo tych co kupili za wielkie pieniądze NIE STAĆ aby sprzedać za niższą cene... dopóki dają rade z kredytem, który staje się coraz większym problemem. W chwili kiedy skończą spłacać, bank zapuka do drzwi i będzie mieszkanie sprzeda na licitacji, a klient zostanie z długami. Tak to jest jak się kupuje za sztucznie zawyżone ceny, czy na giełdzie czy na rynku nieruchomości.

    Normalnie, jeśli jest się na siłach, kryzys finansowy można przeczekać. Problem w Polsce jest:

    1) Relatywnie duże zadłużenie przecietnego człowieka, co ciągnie za sobą wysokie odsetki, a ludzie nie mają zbyt dużego pola manewru finansowo.

    2) Ceny mieszkan często powyżej poziomiu UE. Chętnych obcokrajowców na nabycie mieszkania w Polsce raczej nie ma.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 16-12-2008 maqdzia
    nigdy w zyciu nic na kredyt.nie dam zarobic nikomu ani zadnemu bankowi a mojego kredytu nie beda splacac moje dzieci gdzie za 30 lat okaze sie ze to co kupilam dzisiaj bedzie rudera w miernej dzielnicy.a poza tym co to za kraj ze nie gwarantuje nam nic a podatki placimy nawet za to ze kupuje chleb.dlugi temat.a prezydent kupuje sobie samolot za 30 mil i ma w dupie kredyty bo i tak ich nie bedzie splacac
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 16-12-2008 gość
    maqdzia (Wtorek, 16-12-2008) napisał:



    nigdy w zyciu nic na kredyt.nie dam zarobic nikomu ani zadnemu bankowi a mojego kredytu nie beda splacac moje dzieci gdzie za 30 lat okaze sie ze to co kupilam dzisiaj bedzie rudera w miernej dzielnicy.a poza tym co to za kraj ze nie gwarantuje nam nic a podatki placimy nawet za to ze kupuje chleb.dlugi temat.a prezydent kupuje sobie samolot za 30 mil i ma w dupie kredyty bo i tak ich nie bedzie splacac


    I co będziesz czekać rodzicom nad głową aż umrą, albo szukać księcia z bajki co już ma.
    Teraz nie jest dobry moment na zakup, trzeba poczekać 2-3 lata aż rynek zejdzie wtedy kupić i jeśli nie musisz w nim mieszkać to mieszkaj z rodzicami a mieszkanie wynajmuj, najemca będzie spłacał kredyt. Warto tylko pamiętać że najważniejsza jest zasada 3L - lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Za 20 lat każde dziś nowe osiedle będzie stare, a jeśli jest w dobrym miejscu to zawsze znajdą się chętni na wynajem.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 16-12-2008 Western_rules
    gość (Wtorek, 16-12-2008) napisał:



    maqdzia (Wtorek, 16-12-2008) napisał:




    nigdy w zyciu nic na kredyt.nie dam zarobic nikomu ani zadnemu bankowi a mojego kredytu nie beda splacac moje dzieci gdzie za 30 lat okaze sie ze to co kupilam dzisiaj bedzie rudera w miernej dzielnicy.a poza tym co to za kraj ze nie gwarantuje nam nic a podatki placimy nawet za to ze kupuje chleb.dlugi temat.a prezydent kupuje sobie samolot za 30 mil i ma w dupie kredyty bo i tak ich nie bedzie splacac




    I co będziesz czekać rodzicom nad głową aż umrą, albo szukać księcia z bajki co już ma.Teraz nie jest dobry moment na zakup, trzeba poczekać 2-3 lata aż rynek zejdzie wtedy kupić i jeśli nie musisz w nim mieszkać to mieszkaj z rodzicami a mieszkanie wynajmuj, najemca będzie spłacał kredyt. Warto tylko pamiętać że najważniejsza jest zasada 3L - lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Za 20 lat każde dziś nowe osiedle będzie stare, a jeśli jest w dobrym miejscu to zawsze znajdą się chętni na wynajem.



    Co ty bredzisz o lokalizacji i osiedlach w jednym i tym samym zdaniu. Jeśli lokalizacja to tylko centrum, a jeśli chcesz w domu i prestiżowej dzielnicy mieszkać to tylko w starych dzielnicach z duymi willami. Problem jednak że w Polsce takie dzielnice są bardzo zniszczone i niezbyt prestiżowe. Na Zachodzie inaczej to wygląda. Przykład Berlin/Wannsee, Hamburg/Blankenese.

    Niestety, Wilanów czy na luxlux promowane Bemowo to nie prestiżowe dzielnice wg europejskich standardów. :)

    http://www.pro-wohnen.de/sehens…

    http://en.wikipedia.org/wiki/Wa…
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 16-12-2008 maqdzia
    juz od 18 roku zycia nie mieszkam z rodzicami i od 15 pracuje sama na siebie i niezle mi to wychodzi.pracujac ciezko za granica odlozylam troszke pieniedzy i obecny ksiaze z bajki zrobil to samo.na dzien dzisiejszy mieszkamy w domku dwu rodzinnym a okolica jest piekna i spokojna.od 18 roku czekalam na mieszkanie i w tym je dostalam.wynajelam i zarabiam.nie kazdego ocenia sie po sobie.jestem zbyt samodzielna i niezalezna wiec jak moj ksieciunio wsiadzie na swojego rumaka i zwiezie inna ksiezniczke ja mam swoje i juz.pozdrawiam
    gość (Wtorek, 16-12-2008) napisał:



    maqdzia (Wtorek, 16-12-2008) napisał:




    nigdy w zyciu nic na kredyt.nie dam zarobic nikomu ani zadnemu bankowi a mojego kredytu nie beda splacac moje dzieci gdzie za 30 lat okaze sie ze to co kupilam dzisiaj bedzie rudera w miernej dzielnicy.a poza tym co to za kraj ze nie gwarantuje nam nic a podatki placimy nawet za to ze kupuje chleb.dlugi temat.a prezydent kupuje sobie samolot za 30 mil i ma w dupie kredyty bo i tak ich nie bedzie splacac




    I co będziesz czekać rodzicom nad głową aż umrą, albo szukać księcia z bajki co już ma.Teraz nie jest dobry moment na zakup, trzeba poczekać 2-3 lata aż rynek zejdzie wtedy kupić i jeśli nie musisz w nim mieszkać to mieszkaj z rodzicami a mieszkanie wynajmuj, najemca będzie spłacał kredyt. Warto tylko pamiętać że najważniejsza jest zasada 3L - lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Za 20 lat każde dziś nowe osiedle będzie stare, a jeśli jest w dobrym miejscu to zawsze znajdą się chętni na wynajem.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-12-2008 gość
    szukasz szybkiego i taniego kredytu (również bez bik-u) dzwoń 077-416-30-64, 509-543-880, 513-091551 woj.opolskie i woj.dolnośląskie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-12-2008 UPRaszam
    maqdzia (Wtorek, 16-12-2008) napisał:



    nigdy w zyciu nic na kredyt.nie dam zarobic nikomu ani zadnemu bankowi a mojego kredytu nie beda splacac moje dzieci gdzie za 30 lat okaze sie ze to co kupilam dzisiaj bedzie rudera w miernej dzielnicy.a poza tym co to za kraj ze nie gwarantuje nam nic a podatki placimy nawet za to ze kupuje chleb.dlugi temat.a prezydent kupuje sobie samolot za 30 mil i ma w dupie kredyty bo i tak ich nie bedzie splacac


    zaglosuj na UPR
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 20-09-2010 ubezpieczenia kl
    Witam.
    Czy zna ktos z was jakis ciekawy angielskojezyzny finansowy program partnerski?
    Pozdrawiam.
    Odpowiedz Zgłoś