Nowy trend: mikro-apartamenty

41 Komentarzy
28 Zdjęć
Czwartek, 22-11-2012

Mimo powstawania osiedli na terenach pod większymi miastami, liczba osób marzących o mieszkaniu w centrum metropolii nie maleje. Bliskość pracy, centrów rozrywki czy znajomych powoduje, że lokalizacje w konkretnych dzielnicach są niezwykle cenne. Ich powierzchnia nie jest jednak nieskończona.

Miasta stają się coraz bardziej przepełnione, urbaniści i architekci stają więc przed nowymi zadaniami. Wytycza je im nowy trend, zapoczątkowany przez burmistrza Nowego Jorku, Michaela Bloomberga: budowa mikro-apartamentów. Co zaskakujące, dużo mniejszych niż polskie kawalerki.

Niedobór mieszkań nie dotyczy tylko Chin, które są przypadkiem wręcz ekstremalnym, ale istnieje także na nowojorskim Manhattanie, w San Francisco czy w Londynie. Mikro-apartamenty są tak samo globalnym trendem, jak globalny jest kryzys mieszkaniowy. Na władzach wymusza to zmianę przepisów, pozwalających na budowę mniejszych mieszkań.

W Nowym Jorku apartamenty miały dotychczas od około 40 metrów kwadratowych wzwyż. Nowo powstające mieszkania na Manhattanie będą miały jedynie ok. 30. W San Francisco trwają dążenia do budowy mikro-apartamentów o powierzchni ok. 22 metrów kwadratowych. Z kolei w Londynie lokal mniejszy niż 10 mkw został wystawiony na sprzedaż za 145 tys. dolarów. Ze względu na bliskość domu towarowego Harrods i kolejkę chętnych jego cenę podniesiono do 500 tys.

Sławny na cały świat stał się mikro-apartament w Warszawie, znany szerzej jako Dom Kereta, mający od strony ulicy 152 cm szerokości, od strony podwórka jedynie 92 cm, a długości – zaledwie 12 metrów. Trend, który dotarł do Polski, nie skończył się na tym projekcie.

We Wrocławiu pojawiły się plany wybudowania w byłym Hotelu Asystenta Uniwersytetu Wrocławskiego 170 kawalerek, spośród których najmniejsze miałyby zaledwie 12 mkw i kosztowałyby ok. 90 tys. zł.

Niektórzy uważają, że mieszkanie na tak małych powierzchniach jest nie do przyjęcia. Architekci tymczasem pracują nad rozwiązaniami, które ułatwiłyby użytkowaniem w mikro-apartamentach, np. nad przesuwającymi się ścianami czy stołem „wyciąganym” z podłogi.

Producenci mebli tworzą z kolei miniaturowe wersje komód i szaf. W przypadku takich mini-kawalerek słuszne są z pewnością meble na wymiar. Pozostaje pytanie, czy są w stanie zrobić takie meble, które zmieściłyby się w mikro-apartamencie i dałoby się w nich schować coś więcej niż rzeczy zabrane z domu rodzinnego?

MM

  • Pn., 09-09-2013 lepiej juz bylo
    bieda jak widać, gorej niz za gierka!
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5