Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna

2 Komentarze
8 Zdjęć
Piątek, 21-06-2013

Jeśli słyszeliście o jakimś dziwnym trendzie wykorzystującym zdobycze techniki, to najprawdopodobniej pochodzi on z Japonii. Nie inaczej jest tym razem. Po maskach mających służyć za repliki twarzy i alternatywy dla portretów przyszedł czas na lalki-klony.

Album fotograficzny, do którego w Polsce wciąż jeszcze podchodzi się sentymentalnie, w Japonii staje się przeżytkiem. Wśród japońskich panien młodych zapanowała moda na lalki-klony będące bardzo osobistą pamiątką ślubną. Pozwalają one sklonować zarówno włosy i suknię, jak i makijaż. Tym samym są repliką upamiętniającą wygląd, z jakim stanęło się na ślubnym kobiercu.

Lalki-klony powstają w tokijskiej fabryce. Tworzy je firma Clone Factory mająca siedzibę w Akihabarze, w okręgu Chiyoda. Przy realizacji zamówienia w ruch idą lustrzanki, komputery i drukarki. Proces powstawania lalki prześledził bloger Danny Choo. Najpierw zasiadł w studiu fotograficznym, otoczony cyfrowymi lustrzankami. Uzyskane w ten sposób dane posłużyły do stworzenia modelu 3D. Później z ekranu komputera „trafił”  do druku w gipsie.

Produkcja jednego klonu trwa kilka dni. Pamiątka, z pewnością oryginalna i wiernie odzwierciedlająca to, co ma upamiętniać, jest dość kosztowna. Za lalkę trzeba zapłacić ok. 4600 zł. Firma Clone Factory oferuje także klonowanie zwierząt, ale o tym – innym razem.

Fot. Danny Choo

MM

Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna

Wśród japońskich panien młodych zapanowała moda na lalki-klony

  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Nowy trend: lalki-klony jako pamiątka ślubna
  • Niedz., 23-06-2013 Kawa
    beznadzieja- drukują tylko głowy i przyczepiają do gotowego ciała. No sorry, ale jak lalka ma przedstawiac daną osobę, to chyba figua też się liczy. Myślę, że za tyle pieniedzy znajde nawet w polsce kogos kto zrobi porzadna lalkęręcznie z porcelany albo czegos.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 14-07-2013 nananan
    holender zebym tylko nie miala koszmarow w nocy. Sa potworne, zwlaszcza ta w zielonej kiecce. I czemu wszystkie trzymaja reke w gorze? I te usmiechy z koszmarnymi lakowatymi cialaami . Laleczka Chuky wygladala przy nich jak kubus puchatek. Brrr.......
    Odpowiedz Zgłoś