Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

38 Komentarzy
6 Zdjęć
Sobota, 24-01-2009

Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

Na warszawskiej Woli, na ulicy Mrocznej, w 8-piętrowym budynku, znajduje się 2-pokojowe mieszkanie o powierzchni 51m2, umiejscowione na 5. piętrze.

Mieszkanie zostało wykończone bardzo nowocześnie. Wnętrza są jasne i przestronne, dominuje  jasna kolorystyka, co optycznie powiększa przestrzeń. Czerwone akcenty dodają pikanterii i oryginalności. Kuchnia została połączona z salonem, w którym umieszczono lustro, dzięki któremu mieszkanie wydaje się większe. Łazienka i sypialnia utrzymane zostały w spokojnym charakterze.

Cena: 645 000 zł

Oferta dostępna w serwisie NajDom.

Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

Nieruchomość dnia: mieszkanie w Warszawie

ML

  • Sob., 24-01-2009 mmm
    gość (Sobota, 24-01-2009) napisał:



    echhh zal was czytac poprosut, tylko krytykujecie a sami pewnie w ziemiance mieszkacie, mieszkanie jest ladny i wyglada w miare na przytulne, krytyka z reguly jest oznaka zazdrosci,


    zgadzam się, kiedy czytam te komentarze to zastanawiam się, gdzie są w Polsce Ci wszyscy milionerzy i w jakich luksusach mieszkają, że wszystko jest dla nich blee
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 24-01-2009 wyspa zaczarowana
    Nikt debile nie napisał w tym artykule, że jest to apartament, nie użyto też słowa "luksusowe" po prostu: mieszkanie... dlatego sugeruję zapoznać się z podstawową terminologią branży nieruchomości. Zacznijcie też może odróżniać luksus od nie - luksusu, po tym może i małym mieszkaniu widać że właściciel wywalił kupę kasy żeby ta jak piszecie PRL-owska wielka płyta wyglądała całkiem nieźle, myślicie że na takich molochowych osiedlach jak Marina Mokotów czy Ostoja Wilanów nie ma klit po 51 metrów? Są! A jakby tego było mało kosztują drugie tyle, a ścianę w pokoju ma się po skosie, bo sąsiad obok ma o 10 m kwadratowych więcej i "czołowy architekt" stwierdził że mu mieszkanko powiększy, kosztem innego tańszego i mniejszego! Mało tego przez okno w najlepszym wypadku widzicie sąsiedni blok, najczęściej jednak wielki plac budowy... Dlatego zanim zaczniecie komentować, wyzywać coś od klit to poszerzcie swój światopogląd odwiedzając jedno "luksusowe" osiedle więcej i OTWÓRZCIE OCZY!!! Wy "apartamentowcy" z lux luxa.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 24-01-2009 gośćbiedny_joe
    hahaha 11tys za metr na Woli :) dobraaaa beka :O Jedna z najgorszych pod kazdym wzgledem dzielnic, zreszta, kto tam bywa czasami ten wie ;/ A co do mieszkanka, to calkiem przytulne, mysle, ze ok dla mlodej parki :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 24-01-2009 gość
    51 metrów to lux?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-01-2009 gość
    takie domowe cieple mieszkanko.mi sie podoba:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-01-2009 gość
    takie domowe cieple mieszkanko.mi sie podoba:)
    xcorel (Sobota, 24-01-2009) napisał:



    Wszystko za jasne, mdłe i ciasno.



    a czego sie spodziewasz po 51m2 ?? basenu na samym srodku? widac zero pojecia na temat wnetrz..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-01-2009 gość
    normalnie ale kto by chciał mieszkac za 650 tys. w warszawie? ja NIE
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-01-2009 gość
    wyspa zaczarowana (Sobota, 24-01-2009) napisał:



    Nikt debile nie napisał w tym artykule, że jest to apartament, nie użyto też słowa "luksusowe" po prostu: mieszkanie... dlatego sugeruję zapoznać się z podstawową terminologią branży nieruchomości. Zacznijcie też może odróżniać luksus od nie - luksusu, po tym może i małym mieszkaniu widać że właściciel wywalił kupę kasy żeby ta jak piszecie PRL-owska wielka płyta wyglądała całkiem nieźle, myślicie że na takich molochowych osiedlach jak Marina Mokotów czy Ostoja Wilanów nie ma klit po 51 metrów? Są! A jakby tego było mało kosztują drugie tyle, a ścianę w pokoju ma się po skosie, bo sąsiad obok ma o 10 m kwadratowych więcej i "czołowy architekt" stwierdził że mu mieszkanko powiększy, kosztem innego tańszego i mniejszego! Mało tego przez okno w najlepszym wypadku widzicie sąsiedni blok, najczęściej jednak wielki plac budowy... Dlatego zanim zaczniecie komentować, wyzywać coś od klit to poszerzcie swój światopogląd odwiedzając jedno "luksusowe" osiedle więcej i OTWÓRZCIE OCZY!!! Wy "apartamentowcy" z lux luxa.


    Jeżeli orentował bys sie Polskim prawie to wiedział byś, ze mieszkanie moze zostac aprtamentem dopiero wtedy gdy do mieszkani przynalezy conajmnije jedno miejsce parkingowe w mieszkaniu sa dwie lazienki dwie garderoby oraz jego powierzchnia przkraacza o ile sie nie myle 90 m2 jezeli przynajmniej jednej z tych kryteriow nie spelani nie moze byc nazywane apartamentem ale co najwyzej luksusowym mieszkaniem. A deweloperzy teraz kazda ruine nazywaja apartmaentem zeby zbic wieksza kase. oczywiscie kupujac mieszknaie na umowie nie masz juz napisane ze kupujesz apartament tylko mieszknie. pozdrawiam i bez bulwersacji :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-01-2009 TwojPann
    To na CH** tu wchodzicie skoro wiecznie wam cos niepasuje, ogladajecie sobie wycieczki albo wielbione przez was domy w USA. Jak wam sie nie podoba to WYPI*******!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-01-2009 wyspa zaczarowana
    gość (Niedziela, 25-01-2009) napisał:



    wyspa zaczarowana (Sobota, 24-01-2009) napisał:




    Nikt debile nie napisał w tym artykule, że jest to apartament, nie użyto też słowa "luksusowe" po prostu: mieszkanie... dlatego sugeruję zapoznać się z podstawową terminologią branży nieruchomości. Zacznijcie też może odróżniać luksus od nie - luksusu, po tym może i małym mieszkaniu widać że właściciel wywalił kupę kasy żeby ta jak piszecie PRL-owska wielka płyta wyglądała całkiem nieźle, myślicie że na takich molochowych osiedlach jak Marina Mokotów czy Ostoja Wilanów nie ma klit po 51 metrów? Są! A jakby tego było mało kosztują drugie tyle, a ścianę w pokoju ma się po skosie, bo sąsiad obok ma o 10 m kwadratowych więcej i "czołowy architekt" stwierdził że mu mieszkanko powiększy, kosztem innego tańszego i mniejszego! Mało tego przez okno w najlepszym wypadku widzicie sąsiedni blok, najczęściej jednak wielki plac budowy... Dlatego zanim zaczniecie komentować, wyzywać coś od klit to poszerzcie swój światopogląd odwiedzając jedno "luksusowe" osiedle więcej i OTWÓRZCIE OCZY!!! Wy "apartamentowcy" z lux luxa.




    Jeżeli orentował bys sie Polskim prawie to wiedział byś, ze mieszkanie moze zostac aprtamentem dopiero wtedy gdy do mieszkani przynalezy conajmnije jedno miejsce parkingowe w mieszkaniu sa dwie lazienki dwie garderoby oraz jego powierzchnia przkraacza o ile sie nie myle 90 m2 jezeli przynajmniej jednej z tych kryteriow nie spelani nie moze byc nazywane apartamentem ale co najwyzej luksusowym mieszkaniem. A deweloperzy teraz kazda ruine nazywaja apartmaentem zeby zbic wieksza kase. oczywiscie kupujac mieszknaie na umowie nie masz juz napisane ze kupujesz apartament tylko mieszknie. pozdrawiam i bez bulwersacji :)


    ja nie napisałam że jest to apartament... :) jedynie jak sam ująłeś luksusowe mieszkanie. Na tyle się jeszcze orientuję żeby te dwa pojęcia odróżniać!:)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4