Najbardziej poszukiwane zawody

26 Komentarzy
6 Zdjęć
Piątek, 20-07-2012

Gospodarka co prawdo powoli się odradza, ale przedsiębiorcy mają problem ze znalezieniem odpowiednich kandydatów na kluczowe stanowiska. Dotyczy to  34 proc. pracodawców na całym świecie a w Polsce 37 proc. (17 miejsce w skali globalnej). Trend ten jest wprawdzie malejący, jednak do sytuacji zadowalającej jeszcze daleko.

Rynek pracy wciąż cierpi na niedobór utalentowanych specjalistów a to z kolei wpływa na efektywność przedsiębiorstwa. Jednym z rekomendowanych rozwiązań ma być długofalowa strategia HR polegająca na gwarantowanym dostępie do potrzebnych kwalifikacji oraz polityka motywacyjna danej firmy, która pozwoli zatrzymać pracowników.

W Polsce najtrudniejszą do obsadzenia grupą zawodową są inżynierowie. Brakuje mechaników, elektryków,  inżynierów lądowych. Pracodawcy, także ci z innych państw, szukają ponadto osób do pracy fizycznej, techników, kierowców, przedstawicieli handlowych, specjalistów od IT, szefów kuchni, kucharzy, menedżerów projektów, operatorów maszyn, księgowych i finansistów.

Dane pochodzą z 7. edycji globalnego badania "Niedobór talentów", opublikowanego 26 czerwca 2012 roku przez ManpowerGroup.

EM

  • Pt., 20-07-2012 inż
    inżynier po polibudzie na starcie zarobki 1500 zł - sam to przerabiałem
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 20-07-2012 "architektka"
    Zdjęcia architektów..... Nie studiować tego! Ja byłam głupia... 160 wyprodukowanych corocznie , 80 z zaocznych, x z prywatnych. Krakow. Bardzo elitarny zawód. Dzieciaki się o miejsca zabijają.
    PS. Nie mam pracy :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 20-07-2012 Gość
    Gość (Pt., 20-07-2012) napisał:

    Gość (Pt., 20-07-2012) napisał:

    Gość (Pt., 20-07-2012) napisał:

    Gość (Pt., 20-07-2012) napisał:

    Trzeba być nieudacznikiem by pójść na studia.





    Humanistyczne




    Ścisłe też bo studia to gówno.





    chłopcze nie wiem kim jestes ale mylisz sie.

    oklepane kierunki - zgadzam się.

    Ale ścisłe to jest przyszłość...



    Gówno prawda jedyny kierunek pewny po którym jest praca to medycyna. Wszystko inne to gówno dla frajerów. Śmierć frajerom!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-07-2012 piotr
    hmm skończyłem budownictwo, mam inżyniera i pracuje w biurze projektowym w Rzeszowie, robimy projekty w cadzie i inne rzeczy, ogolnie wszyscy sobie pomagają i jest współpraca, czasem jest mniej czasem więcej pracy, czasem robie w domu bo sa terminy, ale mam 3000 zł na rekę + premie jesli sa duze zamowienie, czy to malo czy duzo ocencie sami.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-07-2012 Gość
    piotr (Sob., 21-07-2012) napisał:

    hmm skończyłem budownictwo, mam inżyniera i pracuje w biurze projektowym w Rzeszowie, robimy projekty w cadzie i inne rzeczy, ogolnie wszyscy sobie pomagają i jest współpraca, czasem jest mniej czasem więcej pracy, czasem robie w domu bo sa terminy, ale mam 3000 zł na rekę + premie jesli sa duze zamowienie, czy to malo czy duzo ocencie sami.



    i to jest przykład dla tych, ktorzy mowia, ze studia sa niepotrezbne, pewnei sami nie zrobili studiow i teraz zalują.
    a kolega gdyby nie mial studiow to pewnie zamiast w biurze projektowym pracowalby na kasie w biedronce za 1100 zł netto i nei starczalyby mu na oplacenie mieszkania.
    3000 zł to moze nei sa kokosy, ale jak na polskie wynagrodzenia to dobra pensja
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-07-2012 Gość
    Gówno prawda jedyny kierunek pewny po którym jest praca to medycyna. Wszystko inne to gówno dla frajerów. Śmierć frajerom![/author] To że jesteś zbyt mało inteligentny by dostać się na jakiekolwiek studia nie znaczy, że masz się wyżywać w internecie. Pewnie nie skończyłeś szkoły średniej lub miałeś z tym prawdziwe problemy. A co do studiów to weźmy np. informatyków. Ja nie mówię o cepach, którzy potrafią obsługiwać exel i pain i na dodatek zresetować kompa i wielki informatyk. Mówię o ludziach, którzy potrafią programować, są dobrzy z fizyki i matematyki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-07-2012 gość
    no i co tak jeden głupi cap jedzie po studentach? niejeden pracownik, czy to w urzędzie czy biurze, przez to że nie ma dyplomu (ale w swoim zawodzie), ma marne szanse na awans i siedzi na tym samym stołku. Mówię ogólnikowo, bo na pewno są odstępstwa od tej reguły (typu nepotyzm lub znajomości :)hehe
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 22-07-2012 Kito
    Widzę, że jedyną wyższą uczelnią, która odpowiadałaby poniżej wpisanym byłaby Akademia Przekrętów i Złodziei...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 25-07-2012 Gość
    Drukarnia Katowice, tani druk, wydruki cyfrowe, drukowanie prac Katowice, Druk cyfrowy Katowice, druk cyfrowej jakości zdjęć
    http://www.magiccolor.pl
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 25-07-2012 mario
    mgr inz informatyk
    juz w czasie robienia inz zaczalem prace jako programista JAVA, fakt duzo uczylem sie sam, bo studia malo co dają.
    na poczatku mialem 2,5k w krakowie, teraz po 3 latach doswiadczenia zmienilem firme i na hello dostalem 4,5k na reke, koledze, ktorzy tu robią dluzej biora po 7-12k, zalezy od tego jakie maja doswiadczenie i jakie sa projekty
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3