Luksusowe marki wychowują przyszłych klientów

2 Komentarze
12 Zdjęć
Poniedziałek, 22-10-2012

Najpierw ogłosiła, że nie chce ubierać córki w stroje od projektantów, później wysłała ją do jednej z droższych szkół w Stanach Zjednoczonych. Suri Cruise zdążyła już zaznać luksusu, choć Katie Holmes zapowiedziała, że nie zamierza swojej pociechy rozpieszczać. Tylko czy jest to możliwe? To właśnie dzieci mogą korzystać z kolejno wprowadzanych udogodnień i kolekcji ubrań wprowadzanych przez luksusowe hotele i marki odzieżowe. A trzeba przyznać, ich oferty są kuszące.

Przyjmuje się, że reklama jest dźwignią handlu. Pomijając w tym znaczenie jakości czy tradycji marki, w ostatnich latach promuje się to, co nowe. Innowacje, chcąc nie chcąc, trafiają do najmłodszych odbiorców i ich świadomych rodziców. Luksusowe marki wzięły to sobie do serca. Hotele wcześniej skupiające się na zamożnych dorosłych, wprowadzają specjalne programy i atrakcje dla dzieci. Domy mody stawiają na sklepy z odzieżą dziecięcą, zarabiając przy tym krocie.

66 mln funtów – tyle Burberry na sprzedaży kolekcji dziecięcy zarobiło od początku ubiegłego roku. To wciąż niewiele wobec 34 mld dolarów, czyli sumy, na jaką wyceniany jest rynek odzieży dziecięcej w USA. Drogie zabawki, buciki i ubranka nie są może spełnieniem marzeń najmłodszych, ale już ich rodziców – owszem, i to często. Nie bez powodu dzieci coraz częściej pojawiają się na pokazach mody.

Wybrane marki, jak Dolce&Gabbana, dopiero dostrzegły potencjał w kolekcjach dziecięcych, ale są też takie, jak Dior, która ubranka szyje od kilkudziesięciu lat. W Dubaju, gdzie luksusowych butików nie brakuje, szczęśliwi i rozrzutni rodzice potrafią wydać na zabawki i ubranka około pół miliona dolarów miesięcznie (suma wydatków wszystkich rodziców). W Chinach rodzice na luksusowe produkty dla pociech wydają miesięcznie średnio 370 Euro.

Moda to jednak nie wszystko. Swoich przyszłych klientów, przyzwyczajając ich do luksusów, wychowują również hotele. Usługi dla dzieci prowadzą m.in. hotele Four Seasons. W ramach specjalnych programów najmłodsi mogą np. sadzić drzewa (w ramach lata w ogrodzie na Santa Barbarze) czy budować tratwy (podczas „zielonego obozu” na Bali). W większości hoteli rodzice mogą zostawić dzieci pod opieką Concierge, który zorganizuje maluchom niebanalne rozrywki.

W Hotelu Plaza Athenee w Paryżu dzieci otrzymują prezenty (od pluszaków do jednorazowych aparatów fotograficznych), korzystają z ilustrowanego menu, jeśli jeszcze nie nauczyły się czytać i mieszkają w pokoju tematycznym, np. z motywem Barbie lub Hot Wheels. Hotele sieci Rosewood Hotels & Resorts w ramach programu dla dzieci w ofercie mają nie tylko warsztaty czy konkursy, ale nawet usługi SPA.

Przeglądając hotelowe programy dla najmłodszych i ofertę luksusowych domów mody, można co najwyżej zastanawiać się, czy to owe luksusowe marki wychowują dzieci, czy jeszcze ich rodzice. Co więcej, nie ma pewności, że manicure i pedicure uszczęśliwiają małych gości, ani że miniaturowe kopie kolekcji ubrań dla dorosłych są maluchom wygodne. Ale jak się mówi, jest popyt, jest sprzedaż.

MM

  • Czw., 25-10-2012 anonim
    boa dusiciel:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-11-2012 Gość
    jaki sliczny anioleczek na drugim zdjeciu :) chyba zapragnelam zostac mamusia
    Odpowiedz Zgłoś