Louis Vuitton najwyżej na liście 100 najlepszych marek świata

45 Komentarzy
1 Zdjęcie
Niedziela, 03-10-2010

Louis Vuitton najwyżej na liście 100 najlepszych marek świata

Marka LV znalazła się na 16. miejscu na tworzonej co roku przez Interbrand prestiżowej listy stu najlepszych marek świata (Best Global Brands).

To najwyższa pozycja w branży związanej z modą. Kolejne miejsce w tej branży zajęła marka Gucci (miejsce 44.), następnie Hermes (65), Tiffany & Co. (76), Cartier (77), Armani (95) i Burberry z ostatnią pozycją – 100. Ustawiając marki na liście, brano pod uwagę takie kryteria, jak wyniki finansowe, udział marki w procesie podejmowania decyzji oraz szanse na to, że dana marka nadal będzie przynosić zyski.

Wielbiona przez jednych, kopiowana lub bojkotowana przez innych, marka Louis Vuitton ma z pewnością powód do dumy.

AWP

  • Pn., 04-10-2010 gość
    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:



    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:




    Najbardziej śmieszą mnie panienki które czekają na przystankach tramwajowych dumnie trzymając na ręku podróbkę torebki LV kupioną na plaży w Egipcie za 20 euro. Po co to robicie? W tramwaju i tak od razu widać że ktoś kogo by było stać na wydatek 3000 euro na torebkę nie podróżowałby tramwajem do pracy! ha ha ha




    Boze co za bzdura. Naprawde fakt posiadania nie musi zbiegac sie z faktem jezdzenia drogim samochodem. Sam posiadam keepall z LV i jezdze do pracy czy na silownie autobusem, bo tak wole i kropka. Czy to oznacza ze tez jestem blachara, ktora kupuje podrobki za 20euro?


    Ja jeżdze tez do szkoly autobusem czesto, bo nie ma gdzie zaparkowac i jest wygodniej bo bezposrednio spod domu do szkoly
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 smsam12
    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:



    a mnie nie stac na taka :(


    A ja dostałam używaną. Nie stać było by mnie, ale mam tak własną namiastkę luksusu :) Jak widać fakt posiadania nie świadczy o statusie społecznym :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 gość
    Jednak widzę jak zabolał mój komentarz o podróbkach LV i niektóre panienki próbują mi teraz udowodnić że to co noszą pod pachą w tramwaju to oryginał. Dopuszczam myśl że ktoś wam to dał w prezencie. ALe skoro dał to dlaczego nie dołożył na taksówkę??? Żałosne to polskie nadymanie policzków gdy na kefirek na obiad tylko zostaje kasy. Polka kiedyś nie dojadła by starczyło na paczkę Marlboro. Teraz przyszła kolej na podróbki torebek LV, portfeli Mont Blanc, zegarków Breitling itd itp. Biedna ta nasza młodzież.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 gość
    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:



    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:




    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:





    Najbardziej śmieszą mnie panienki które czekają na przystankach tramwajowych dumnie trzymając na ręku podróbkę torebki LV kupioną na plaży w Egipcie za 20 euro. Po co to robicie? W tramwaju i tak od razu widać że ktoś kogo by było stać na wydatek 3000 euro na torebkę nie podróżowałby tramwajem do pracy! ha ha ha






    co za bzdury wypisujesz tutaj, to że ktoś jezdzi tramwajem tu czy tam nie moze miec firmowej torby od LV? nie pomyslałas tez ze moze byc to prezent od kogos? albo nie pomyslalas ze ktos moze miec samochod w naprawie? co za pustackie myslenie, mam torebke od LV a na uczelnie jezdze autobusem i oznacza to ze moja torba jest nieoryginalna tak? g*wno wiesz




    jakbym miala tyle kasy zeby stac mnie bylo na torebki LV to w razie awarii auta wzielabym drugie z garazu badz wezwala taksowke. wiec nie gadajcie glupot.


    Hymm jeżdżę tramwajem, bo jestem studentką. Samochód stoi pod blokiem i używam go w skrajnych przypadkach bo zamiast na paliwo wole wydać kasę na coś innego. Poza tym jak nim jeździłam to większość ludzi na Uniwerku patrzyła na mnie jakbym się chwaliła. Torebek mam pełno LV CHANEL PRADA i wiele innych. Wszystkie tak samo jak samochód dostałam w "spadku" od cioci, której ze względu na status materialny i fakt że trzeba się pokazać przed innymi snobami nie wypada trzy razy założyć tego samego. Ogólnie to mam w du**e czy że to oryginał. podoba się to noszę, nie podoba się to nie noszę. Poza tym moim skromnym zdaniem lepiej wygląda dobra podróba od kiepskiego szajsu którego pełno do okoła. Jak widzę dziewczyny z lateksowym świecidłem z tysiącem plastikowych "svarovskich" to mam ochotę zwymiotować jej do tej torebki:P
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 gość
    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:



    a mnie nie stac na taka :(


    A JA MAM PODROBKE,JEZDZE AUTOBUSEM,MIMO DOCHODOWEJ FIRMY :) NIE kASA I WYgLAD SWIADCZY O CZLOWIEKU,ale dla takich pustych laseczek jak ta ktora pisze ze ktos kto ma torebke LV nie jezdzi tramwajami wazne niestety sa inne wartosci:) pzdr a na marginesie pewnie jest galerianka;p
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 gość
    gość (Poniedziałek, 04-10-2010) napisał:



    Jednak widzę jak zabolał mój komentarz o podróbkach LV i niektóre panienki próbują mi teraz udowodnić że to co noszą pod pachą w tramwaju to oryginał. Dopuszczam myśl że ktoś wam to dał w prezencie. ALe skoro dał to dlaczego nie dołożył na taksówkę??? Żałosne to polskie nadymanie policzków gdy na kefirek na obiad tylko zostaje kasy. Polka kiedyś nie dojadła by starczyło na paczkę Marlboro. Teraz przyszła kolej na podróbki torebek LV, portfeli Mont Blanc, zegarków Breitling itd itp. Biedna ta nasza młodzież.


    NA SZCZEcSIE NIE TAK GLUPIA I PUSTA JAK TY:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 gość
    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:



    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:




    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:





    Najbardziej śmieszą mnie panienki które czekają na przystankach tramwajowych dumnie trzymając na ręku podróbkę torebki LV kupioną na plaży w Egipcie za 20 euro. Po co to robicie? W tramwaju i tak od razu widać że ktoś kogo by było stać na wydatek 3000 euro na torebkę nie podróżowałby tramwajem do pracy! ha ha ha






    co za bzdury wypisujesz tutaj, to że ktoś jezdzi tramwajem tu czy tam nie moze miec firmowej torby od LV? nie pomyslałas tez ze moze byc to prezent od kogos? albo nie pomyslalas ze ktos moze miec samochod w naprawie? co za pustackie myslenie, mam torebke od LV a na uczelnie jezdze autobusem i oznacza to ze moja torba jest nieoryginalna tak? g*wno wiesz




    hahaha MAM TOREBKE od LV.... szczyt sukcesu....zal


    Ja ma i torebke i portfel LV kupiona w Anglii ze sklepu LV za 720 funtow mieszkam w Polsce ale tramwajem jezdze bo nie mam prawka i jest mi wygodniej :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-10-2010 Belus
    gość (Poniedziałek, 04-10-2010) napisał:



    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:




    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:





    gość (Niedziela, 03-10-2010) napisał:






    Najbardziej śmieszą mnie panienki które czekają na przystankach tramwajowych dumnie trzymając na ręku podróbkę torebki LV kupioną na plaży w Egipcie za 20 euro. Po co to robicie? W tramwaju i tak od razu widać że ktoś kogo by było stać na wydatek 3000 euro na torebkę nie podróżowałby tramwajem do pracy! ha ha ha








    co za bzdury wypisujesz tutaj, to że ktoś jezdzi tramwajem tu czy tam nie moze miec firmowej torby od LV? nie pomyslałas tez ze moze byc to prezent od kogos? albo nie pomyslalas ze ktos moze miec samochod w naprawie? co za pustackie myslenie, mam torebke od LV a na uczelnie jezdze autobusem i oznacza to ze moja torba jest nieoryginalna tak? g*wno wiesz






    jakbym miala tyle kasy zeby stac mnie bylo na torebki LV to w razie awarii auta wzielabym drugie z garazu badz wezwala taksowke. wiec nie gadajcie glupot.




    Hymm jeżdżę tramwajem, bo jestem studentką. Samochód stoi pod blokiem i używam go w skrajnych przypadkach bo zamiast na paliwo wole wydać kasę na coś innego. Poza tym jak nim jeździłam to większość ludzi na Uniwerku patrzyła na mnie jakbym się chwaliła. Torebek mam pełno LV CHANEL PRADA i wiele innych. Wszystkie tak samo jak samochód dostałam w "spadku" od cioci, której ze względu na status materialny i fakt że trzeba się pokazać przed innymi snobami nie wypada trzy razy założyć tego samego. Ogólnie to mam w du**e czy że to oryginał. podoba się to noszę, nie podoba się to nie noszę. Poza tym moim skromnym zdaniem lepiej wygląda dobra podróba od kiepskiego szajsu którego pełno do okoła. Jak widzę dziewczyny z lateksowym świecidłem z tysiącem plastikowych "svarovskich" to mam ochotę zwymiotować jej do tej torebki:P


    jak samochodem podjeżdżałaś to patrzyli jakbyś się chwaliła, ale jak codziennie z inną torebką po 6 tysiący chodzisz to już nie jest "chwalenie się"
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-10-2010 mali
    och.. jakie to słitasne o_O
    moze niech Cie dalej maz "dopieszcza" "prezecikami", ale kupi Ci np. slownik poprawnej polszczyzny & ortograficzny wysadzane krysztalami swarovskiego? moze wtedy uwierzysz, ze rozpieszczac mozna roznymi prezencikami =D

    PS Dziewczyny! taka prosba, moze dla wielu z Was pisanie komentarzy, to Wasze jedyne zetkniecie z piorem (klawiatura) & sadzicie, ze nie musicie sie wysilac sie, by eliminowac bledy, ale to naprawde jest malo eleganckie, kiedy elegancka pani popelnia takie gafy.

    go口口neko (Poniedziałek, 04-10-2010) napisał:



    orginalna torebkakosztuje ok.7tys.zlsa rozne modelenp.z lakierowejskory i roznychkolorach piekniewykonane! Mam trzyturkusowa czerwonai w kolorze ciemnego winogrona.Maz mnie dopieszcza tylkomarkowymi prezecikami.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-10-2010 meggi
    nie sądzicie , że ktoś tu ma kompleksy? mam oryginał LV i jezdże komunikacją miejską - jakoś mi to nie uwłacza:) torebka nie kosztuje aż tyle żeby stac na nią było tylko miliarderów - a to chyba sugerujesz:) proponuje pojeździć po świecie, choćby do Londynu i przejechać sie metrem do City, zobaczysz wiele markowych torebek, butów i garniturów, może wtedy Cie oświeci:)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5