Lotniskowy terminal niczym Rodeo Drive

0 Komentarzy
8 Zdjęć
Wtorek, 06-08-2013

Jednym z najbardziej dochodowych adresów handlowych w Wielkiej Brytanii jest Heathrow. Lotnisko bije na głowę najsłynniejsze londyńskie domy towarowe takie jak Harrods czy Selfridges. To sklepy na lotniskowym terminalu osiągają najlepsze wyniki sprzedaży na metr kwadratowy handlowej przestrzeni. 

70 milionów pasażerów rocznie, a każdy ma przynajmniej godzinę wolnego czasu, którą musi spędzić na lotnisku. To potencjał, który porty lotnicze takie jak Heathrow doskonale wykorzystują, zarabiając coraz większe pieniądze. 

Średnio każdy pasażer londyńskiego lotniska wydaje na nim prawe 39 funtów, to o 14 funtów więcej niż 10 lat temu. Około 70 procent podróżujących na Heathrow pochodzi z poza Unii Europejskiej. Angielskie lotnisko pełne jest międzynarodowych biznesmenów i aktywnych zawodowo ludzi, którzy do Londynu latają regularnie w interesach. Szczególnie cennym klientem są kobiety, które podróż służbową bardzo często łączą z zakupami. Niektóre na Heathrow są bardzo regularnie, zabiegane i nieustannie zajęte, godzinę na lotnisku chętnie poświęcają na zakupy, na które nie mają na co dzień czasu. Przed wejściem na pokład coraz większe pieniądze w butikach zostawiają również turyści z Brazylii, Rosji, Chin i Indii. „Lotniskowe” wydatki szybko rozwijającej się podróżującej klasy średniej tych krajów wzrosły w ostatnim roku o 18 procent. 

Nic więc dziwnego, że w ostatniej dekadzie mocno rozwinęła się sprzedaż detaliczna na lotniskach. Swoje butiki mają tam takie marki jak Gucci, Prada, Dior, Bulgari, Burberry, Dolce & Gabbana, Mulberry. Niektóre terminale przypominają najbardziej ekskluzywne ulice zakupowe świata. Z tą różnicą, że przy londyńskiej Bond Street czy Rodeo Drive w Beverly Hills drzwi do luksusowych butików są zwykle zamknięte i strzeżone przez eleganckiego ochroniarza. Na lotniskowym terminalu luksusowa oferta jest na wyciągnięcie ręki, a drzwi są szeroko otwarte. 

Na Heathrow trwają właśnie prace nad nowym terminalem 2 z imponującą dwupoziomową strefą zakupów. Podróżni swój czas i pieniądze będą mogli zostawić w 52 sklepach i 17 restauracjach. Żeby zakupy szły sprawnie, lotnisko proponować będzie specjalną aplikację na urządzenia mobilne ułatwiającą poruszanie się między butikami.  

Producenci luksusu na lotniskowych butikach doskonale zarabiają. Przedstawiciel Mulberry przyznaje, że butik na lotnisku jest jednym ze sklepów z najlepszymi wynikami finansowymi. Dom mody Burberry aż cztery ze swoich jedenastu brytyjskich butików ma na lotniskach. Walka o przestrzeń handlową na największych międzynarodowych portach lotniczych świata jest więc zażarta. 

Na kupujących podróżnych świetnie zarabia też samo lotnisko. Port lotniczy pobiera bowiem opłaty nie tylko od wynajmu przestrzeni, ale także od obrotów sklepów. W zeszłym roku Heathrow zarobiło ma handlu 542 miliony funtów (w 2011 roku była to kwota 517 milionów funtów, a w 2008 roku – 329 milionów funtów).

AW