Lincoln Town Car

14 Komentarzy
4 Zdjęcia
Środa, 02-04-2008

Lincoln Town Car

Dostojna limuzyna.

Pochodzący z 2007 roku samochód ma na liczniku zaledwie 7 000km, jest bezwypadkowy, był garażowany, jeździła nim kobieta – chociaż to może być zarówno zaletą, jak i wadą auta. Imponujący silnik 4.6 litra o mocy 239KM pozwoli na komfortową jazdę, którą dodatkowo ułatwi automatyczna skrzynia biegów i kontrola trakcji – a to tylko niektóre elementy bogatego wyposażenia.

Cena: 110 000 zł

Więcej informacji w serwisie NajAuto.

Lincoln Town Car

Lincoln Town Car

Lincoln Town Car

MWW

  • Śr., 02-04-2008 gość
    Okropny!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    110 000 zł za plastikowego amerykanina nigdy bym nie dał . . . wole mniejszego ale np.niemca jakiegos ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    drogiiiii z ameryki bym miał takiego za 60 000 a w polsce 110 000
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    musze przyznać że bardzo wygodnie się nim jeździ. w nowym jorku prawie każda taksówka jest taka. no ale z ceną to trochę przesadzono
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    To samochod dla dzidkow:) Tu gdzie mieszkam takimi jezdza sami dziadkowie:))))
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 TonnySoprano
    nie lubie tego modelu - strasznie miekkie zawieszenie i przecietna jakosc wykonania jak za te pieniadze. kupujac nowe auto lepiej dolozyc troche i kupic bmw 5 lub audi A6
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    No tak... jak zawsze część opisu skierowana do jeleni> bezwypadkowy, garażowany, jeździła nim kobieta. Oryginalny opis niewątpliwie zawierał również informację, że nie było w nim palone ( nawet jeśli popielniczki nie zostałyby jeszcze opróżnione ). Standardowa regółka....
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gosc
    4.6 litra i tylko 239 KM to Audi A8 5.2 FSI ma już więcej koni około 500 a dokładnie to nie pamiętam a różnica w pojemności nie jest tak duża albo Citroen C5 3.0 ma już 207 KM
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    jeden z ostatnich legendarnych amerykańskich krażownikow szos ... cześć american dream :) Auto moze faktycznie nie jest jakosciowo czy mechanicznie idealne ale siedzac w takim samochodzie mozna zapomniec ze zyje sie w kraju, a raczej kolonii watykanu sterownych radiem, oczywiscie jesli znajdziemy ten kawałek autostrady co go gdzies otwierali z taka pompa ... całe 1,5 km ;/ Boshe zyje w kraju gdzie zywi zazdroszcza umarłym ;/ A co do auta to fajne i tej wielkosci czy komfortu za ta kase nie dostaniemy nigdzie :)))
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-04-2008 gość
    Nie no lubie Lincolny ale kobieta?? Gdy ktoś kupuje takie auto, to jeździ się nim z szoferem. A w ogóle ta wersja jest głupia. Od razu 9 metrowa limuzyna!:-)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2