Limitowana edycja Suzuki Ignis Fresh Mint

Tagi: samochody, Suzuki
14 Komentarzy
1 Zdjęcie
Piątek, 20-04-2007

Limitowana edycja Suzuki Ignis Fresh Mint

W kwietniu firma Suzuki Motor Poland wprowadza do swojej oferty limitowaną serię modelu Ignis - Fresh Mint.

Samochody z limitowanej serii Fresh Mint oprócz wyposażenia GC (wspomaganie układu kierowniczego, system ABS z EBD, dwie poduszki powietrzne, obrotomierz, dzielone tylne siedzenia) mają dodatkowo klimatyzację, radio CD oraz elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne.

Suzuki Ignis Fresh Mint dostępny jest w czterech wyjątkowych kolorach nadwozia: Silky Silver, Galactic Grey Metallic, Kashmir Blue oraz Spring Green.

Ignis Fresh Mint wyposażony jest w silnik benzynowy 1.3i VVT o mocy 93 KM

Cena: 39 900 zł

http://www.suzuki.pl

MW

  • Sob., 21-04-2007 gość
    Za tą cene uważam że jest good.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 22-04-2007 gość
    [cytat komentarz="107818"]
    a my z wujkiem śmigamy igniskiem [wersja snow white, silnik 1,3 okolo 95 koni, kilma itd, cena w zeszlym roku rowna 50 tys.] i musze powiedziec, ze w bieszczadach radzi sobie swietnie, jezdzimy na narty, np. do pulaw, badz krynicy, iii co? na podziurawionych drogach, kamieniach, itd bierzemy wszelkie napuszone suv'y oraz pseudoterenowki [mysle o outlanderze, czy x-trail'u:P] a to dlatego ze samochodzik maly, a posiada spory przeswit, poza tym jest pakowny, zabieramy z warszawy komplet pasazerow, w tym dwojka dzieci na fotelikach, wozek w bagazniku, i na dachu box:) autko godne polecenia, nie jakis tam drogi i bez zadnych wlasciwosci terenowych niby-jeep:) i w wawie wujek tez decyduje sie na niego, mimo iz posiada jeszcze lancie kappe coupe [2.0 turbo, 240 km, okolo 250 km/h, 7s/100km] dlatego ze przyjemnie sie go prowadzi, jest niewielki wiec parkuje wszedzie, a przy tym baaardzo dynamiczny, choc dopiero przy wiekszych obrotach, POLECAM:*
    [/cytat]

    No już nie przesadzajmy ;) Mam Ignisa od prawie roku ale z autkami 4x4 to już raczej szans nie ma ;) OK ma duzy przeswit jak na osobówke ale wcześniej jeździłem Freelanderem i daleko mu do niego :) Na pewno ogromną zaletą jest znacznie mniejsza awaryjność. Spośród czterech aut jakie są w firmie (łącznie ponad 250 tys km przejechane) tylko jeden problem był - zacięty zamek drzwi pasażera, po próbie łamania.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2007 gość
    fajne autko
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 12-12-2007 jaaa
    niektórzy z was są porąbani!!!! jak wam sie nie podoba to kupcie sobie malucha albo od komentarzy sie w strzymujcie cwaniaki
    Odpowiedz Zgłoś
1 2