Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?

1 Komentarz
8 Zdjęć
Środa, 13-03-2013

Nowojorczycy z nią walczą, Hiszpanie – wręcz przeciwnie. Amatorska fotografia kulinarna żyje własnym życiem. Zabierają się za nią blogerzy oraz bywalcy bardziej lub mniej modnych restauracji. Niekiedy fotografują nie to, co im zostanie podane, a to, co sami przygotują. Czy ich dzieła są równie apetyczne jak jedzenie, którym usiłują się pochwalić?

Miesiąc demu debatę rozpoczęli nowojorscy kucharze (Czytaj też: Nowojorscy kucharze walczą z foodstagrammingiem). Niezadowoleni z umieszczania zdjęć przygotowanych przez nich posiłków wprowadzili w swoich restauracjach zakaz fotografowania. Tłumaczyli go skargami dbających o swoją prywatność klientów oraz złą jakością zdjęć, przedstawiających dania w niekorzystnym świetle.

Jednak tam, gdzie nowojorczycy widzą problem, Hiszpanie zwęszyli interes. Grupa restauracji z Alicante postanowiła zorganizować warsztaty z fotografii kulinarnej. Skoro internauci upierają się przy uwiecznianiu na zdjęciach tego, co zjadają, powinni robić to poprawnie. Działa to w interesie samych restauratorów, ponieważ źle sfotografowana żywność nie prezentuje się ciekawie, a co za tym idzie - nie jest dobrą reklamą.

Czego się uczą i jakie wskazówki otrzymują uczestnicy warsztatów? Dowiadują się m.in. tego, że przed wykonaniem zdjęcia muszą wyczyścić obiektyw, inaczej nici z poprawnego zdjęcia, a także tego, że jako statywu mogą użyć (najlepiej, bo i bezpiecznej, pustego) kieliszka do wina. Odradza się im używania zoomu oraz lampy błyskowej, a zaleca, jeśli to możliwe, korzystanie ze światła słonecznego.

W zrobienie dobrego zdjęcia trzeba włożyć dużo wysiłku, zwłaszcza, jeśli fotografowanym obiektem jest żywność. Problemy może sprawić nawet wykonywanie go lustrzanką, a co dopiero telefonem.

Internauci jednak nie widzą w tym problemu. Fotografują śniadanie, później obiad, podwieczorek i kolację, przekonani, że każdego obchodzi, czym żywią się na co dzień.

Tymczasem nowojorscy restauratorzy nie mają wątpliwości: fotografowanie jedzenia w knajpie jest przejawem złych manier. Czy to samo można powiedzieć o robieniu zdjęć w domu i wrzucaniu ich do sieci? Zbytnie uzewnętrznianie się nigdy nie budziło aprobaty. I to chyba bez znaczenia, czy ludzie dzielą się zmieniającymi się jak w kalejdoskopie emocjami czy pochłoniętą w porze lunchu sałatką.

MM

Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?

Fotografia kulinarna - czy to zabawa dla każdego?

  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Jedzenie w restauracji. Fotografować czy nie?
  • Czw., 14-03-2013 Gość
    juz widze poziom tych kursow... nie korzystac z zoomu? co to w ogole znaczy, ustawic ogniskowa przed wejsciem do restauracji czy korzystac wylacznie z obiektywow staloogniskowych?
    Odpowiedz Zgłoś