Gra miejska, czyli nauka pracy w grupie

0 Komentarzy
8 Zdjęć
Poniedziałek, 12-11-2012

Jak mantra pojawia się w programie kolejnych wydarzeń kulturalnych, reklamuje się już chyba częściej niż paintball, przyciąga młodych i tych starszych. Mowa o grze miejskiej, która w Polsce przeżywa właśnie swój rozkwit. Jak to zabawa na świeżym powietrzu, wymaga trochę ruchu, odrobinkę kondycji, a przede wszystkim chęci. Gdy są chęci, to cała reszta – przydatne tutaj kreatywność, umiejętność pracy w grupie i spostrzegawczość – przyjdzie sama.

Zaczęło się kilka lat temu w Poznaniu. Każda kolejna gra przyjmowana była z zapałem, zapisywały się tłumy, zabawy urastały do rangi sporego wydarzenia. Trend przeniósł się na pozostałe polskie miasta, niedawno zakończyła się pilotażowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Gier „Let’s play Poznań” dla miłośników tej formy rozrywki. Firmy organizujące gry miejskie powstają jak grzyby po deszczu. Czy w głębi duszy większość z nas jest tropicielami przygód? I na czym właściwie polega zabawa, w której miasto staje się planszą?

Miasto – wielka scena teatralna

- Opisywanie gry miejskiej to jak próba opowiadania o teatrze: że ważni są w nim aktorzy, ton ich wypowiedzi, gesty, ruchy na scenie, gra światła, ale dopóki nie znajdzie się na widowni i nie będzie obcowało z żywym aktorem, dopóty nie dotknie się istoty teatru - tłumaczy Piotr Wiśnioch, projektant gier z firmy Zebra Projekt. - Próbując ułożyć definicję gry miejskiej, możemy powiedzieć, że jest to forma hybrydyczna. Bazuje na fabule, dzięki której elementy rywalizacji, zabawy, integracji, poznania przeplatają się ze sobą w proporcji wyznaczonej przez cel gry – dodaje.

W opisie gier miejskich oprócz określenia jej wielką grą planszową najczęściej pojawia się właśnie odniesienie do teatru. Projektant gry jest scenarzystą i reżyserem, sceną jest przestrzeń miejska, a aktorami – uczestnicy zabawy. Zazwyczaj uczestniczą w nich osoby młode, ale jak podkreśla Piotr Wiśnioch, nie jest to regułą. - W grach biorą udział głównie osoby od 14 do 40 roku życia. Im bliżej czterdziestki, tym częściej takie osoby przychodzą na gry z dziećmi. Jednak wśród graczy również jest sporo osób po 50-tce – podkreśla.

W grach miejskich mogą oczywiście uczestniczyć wszyscy. Są jednak pewne umiejętności, które ułatwiają radzenie sobie z zadaniami zaplanowanymi przez projektanta. - W grze liczy się przede wszystkim kreatywność oraz zdolność do szybkiego i logicznego myślenia. Posiadanie wszystkich tych cech nie jest wystarczające, by wygrać. Nadrzędną rolę pełni umiejętność pracy w grupie - mówi Jakub Łukasik z firmy Tunne Events. Przydatne są także spostrzegawczość, umiejętność korzystania z mapy i orientacja w terenie.

Gotowanie jajka na krakowskim rynku

Nie, to nie jedna z reguł gier miejskich, lecz przykładowe zadanie uczestników zabawy organizowanej przez Tunne Events. Pomysłowości projektantom gier miejskich można tylko pozazdrościć. W zabawie zaplanowanej przez Zebra Projekt, w której fabułą było udaremnienie fałszerstwa obrazu w klimacie lat 30’, uczestnicy musieli zmierzyć się z zadaniami wymagającymi myślena. - Wizyta w Kasynie (w rzeczywistości Muzeum Historyczne m.st. Warszawy), gra w pokera z postaciami na obrazach, odczytywanie ich ruchów dzięki wskazówkom dotyczącym wyrazu twarzy na portretach – wymienia zadania Piotr Wiśnioch.

W Tunne Events powiedziano stop podążaniu za punktami na mapie i realizacją prostych zadań. Postawiono na zadania problemowe, a zabawy nazwano grami miejskimi 2.0. - Zróżnicowanie zadań problemowych, wymagających od uczestników umiejętności logicznych, manualnych, ale również kreatywności, polega na współpracy wszystkich członków grupy, a przez to przyśpiesza integrację zespołu. Zadania pomyślane są tak, by tylko przy pełnym zaangażowaniu każdego z uczestników drużyna mogła odnieść sukces – wyjaśnia ich ideę Jakub Łukasik.

Turystyka, zabawa i biznes w jednym

To właśnie głównie integracji służą gry miejskie. Wiele zależy jednak od konstrukcji zabawy. Jej celem może być choćby wskazanie ciekawych miejsc w mieście, dotąd omijanych przez przechodniów i turystów czy działania promocyjne w ramach kampanii reklamowej lub społecznej. O realizację takich gier proszą nie tylko organizacje turystyczne czy instytucje publiczne, ale i klienci biznesowi.

- Gra miejska jest okazją do stworzenia oraz wzmocnienia relacji wśród pracowników. Z tego powodu bardzo często wraz z pracownikami do gry włączają się menedżerowie firm. Specyfika gier wpływa na poprawę komunikacji w grupie, prowadzi do jej naturalnej integracji i wyłonienia lidera.  - nadmienia Jakub Łukasik. Do niedawna terenowe zabawy ze współpracownikami kojarzyły się z paintballem. Ten wkrótce może być czymś archaicznym - nadeszła era gier miejskich.

MM