Fitness dla psów. Szaleństwo?

1 Komentarz
7 Zdjęć
Poniedziałek, 03-12-2012


W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba zarówno otyłych ludzi, jak i zwierząt. Naturalne jest więc to, że USA cieszą się pierwszą kliniką leczenia otyłości zwierząt  i nowymi formami zajęć, pozwalającymi zrzucić zbędne kilogramy. „Washington Post” opisał niedawno nowy trend, podbijający amerykański rynek: fitness z psami.

Poranny jogging z psem i aportowanie to pierwsze formy aktywności, jakie przychodzą na myśl. Od fitnessu z psami, o jakim mówi się w USA, różni je brak profesjonalnego trenera. Ten pojawia się na zajęciach dla psów i ich właścicieli, chcących walczyć z nadwagą i niesfornością swoich pupili. Jak w praktyce wygląda trening z psem?

Pan biegnie – czworonóg poznaje podstawowe komendy. Właściciel robi ćwiczenia rozciągające na macie – pies waruje i uczy się posłuszeństwa oraz niereagowania na czynniki zewnętrzne. Korzyści z fitnessu czerpią i psy, i ich właściciele. Wspólne ćwiczenia budują między nimi więzi, motywują ludzi, a co równie ważne – odchudzają, poprawiają kondycję i samopoczucie.

Pionierkami mody na fitness z psami są Jill i Jamie, które stworzyły Thank Dog Bootcamp. Ich zajęcia są połączeniem treningu siłowego i interwałowego ze szkoleniem posłuszeństwa dla psów. Prowadzą je zwykle dwie osoby: trener psów oraz trener osobisty. Ludzie, w ramach ćwiczeń, uczestniczą w aerobiku, joggingu lub gimnastyce na matach, a psy – biegają z nimi bądź uczą się komend.

Jill i Jamie, bliźniaczki z Burbank w Kalifornii, działają już od kilku lat. Ich program Thank Dog Bootcamp co pewien czas trafia do nowych miast. Działa już w Waszyngtonie, Cleveland, Chicago, Bostonie i San Diego. Na szczęście moda wkracza do Polski. Zajęcia fitnessu z psem prowadzone są m.in. w Gdyni.

Fot. Thank Dog Bootcamp

MM

  • Wt., 27-11-2012 acidburn
    U mnie w mieście już od dawna ludzie biegają z psami, więc jaka w tym nowość ???
    Odpowiedz Zgłoś