Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji

224 Komentarze
4 Zdjęcia
Niedziela, 31-03-2013

Większe ryzyko infekcji wirusowych i chorób przenoszonych drogą płciową kontra higiena osobista i estetyka. Pytanie o to, co wybrać, nie ma wielkiego sensu. Depilacja okolic intymnych jest tak powszechna, że mało kto zastanawia się nad jej wadami i zaletami. Obecnie pytanie zasadnicze brzmi: czy depilacja jest problemem feministek?

Reklamy środków do depilacji są wszechobecne, podobnie zresztą jak podpasek czy tamponów. Idąc tym tropem, można pomyśleć, że depilowanie się jest tak samo naturalne jak menstruacja. Badanie przeprowadzone w USA na grupie ponad 2,4 tys. kobiet w wieku 18-24 lat wykazało, że dwie trzecie z nich w ostatnim miesiącu usuwało włosy łonowe w całości lub częściowo.

Co w tym wszystkim irytuje feministki? Depilacja okolic intymnych jest nie tylko czasochłonna i bolesna, ale także sygnalizuje podporządkowanie się mężczyznom, którzy tego oczekują. Z jednej strony kobiety krytykuje się za odmładzanie w gabinetach chirurgii plastycznej, a z drugiej wymaga się od nich, by zupełnie jak dzieci, pozbawione były owłosienia. A to, zdaniem przeciwniczek depilacji, przeczy anatomii kobiet.

Zatem - problem feministek czy kwestia gustu i higieny? Dyskusja na ten temat toczy się na łamach „The Independent”. Jakie płyną z niej wnioski? Kobiety i dorastające dziewczynki depilują się mniej dla wygody, a bardziej w obawie przed krytyką. Boją się usłyszeć choćby o braku higieny. Podporządkowując się standardom, o usuwaniu owłosienia powinno się myśleć jak o myciu, czyli sprawie koniecznej w utrzymaniu higieny.

Ale co się stało, to się nie odstanie. Depilacja okolic intymnych stała się czymś zwyczajnym. Dlatego coraz częściej zadaje się pytanie o to, jak golić. Swój zestaw fryzur (zobacz: fryzury intymne) mają także okolice intymne. Część kobiet stawia na naturę, inne nie golą się, bo do gustu przypadło im farbowanie. To potrafi się skończyć reakcją alergiczną, dlatego prym wiedzę wciąż depilacja brazylijska, czyli polegająca na pozostawieniu jedynie paska włosów nad łechtaczką. Nie pozostawia się go z kolei w depilacji hollywoodzkiej.

Rodzaj depilacji niewątpliwie powinien być kwestią indywidualną, a nie uzależnioną od prośby partnera. Jest to również problem estetyczny – pozostawienie włosów wystających spod stroju kąpielowego jest dzisiaj nietaktem. Ale powoli (bardzo powoli) tego samego można oczekiwać od mężczyzn. Na depilację coraz częściej decydują się panowie – feministki mogą więc zacząć świętować.

MM

Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji

Depilacji okolic intymnych sprzeciwiają się feministki

  • Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji
  • Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji
  • Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji
  • Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji
  • Pt., 22-03-2013 Gość
    A ja się nie depiluję ani nie golę w miejscach intymnych, ale jestem czysta i bardzo dbam o higienę. Nie każdy musi, i tak jak ja nikogo nie zamierzam z tego rozliczać, tak nie życzę sobie tego od innych.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 22-03-2013 Gość
    Jestem facetem i nie zamierzam się depilować, ani nie wymagam tego od kobiety. Jeśli przystrzyże sobie włosy tak, żeby to nie była dzika puszcza to mnie to w zupełności wystarczy. Nawet będę bardziej zadowolony niż gdyby była łysa, bo wówczas czułbym się jak pedofil.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 22-03-2013 Gość
    kto to kur*a wymyślił, feministki?! lol porąbane zakompleksione baby
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 23-03-2013 Gość
    Jestem facetem... (Pt., 22-03-2013) napisał:

    .... i depiluję się na zero, to nie tylko kwestia lepszej higieny, ale i lepszego seksu oralnego gdy kobieta nie musi się przedzierać przez busz


    Jak się rzadko myjesz i masz małe prącie to znalazłeś idealne rozwiązanie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 24-03-2013 Gość
    Ja osobiście czuję się przytłoczona presją depilacji, Producenci depilatorów robią ludziom wodę z mózgu.
    "NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ ! ! !"
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 26-03-2013 Gość
    Gość (Pt., 22-03-2013) napisał:

    A ja się nie depiluję ani nie golę w miejscach intymnych, ale jestem czysta i bardzo dbam o higienę. Nie każdy musi, i tak jak ja nikogo nie zamierzam z tego rozliczać, tak nie życzę sobie tego od innych.



    Oh, nareszcie jedna normalna. Nie najeżdżajcie na feministki, bo moim zdaniem im chodzi o to, żeby każda kobieta po prostu SAMODZIELNIE zastanowiła się nam tym co chce zrobić ze swoim ciałem, a nie bezmyślnie podążała za modą czy dlatego że facet jej kazał. Niestety wydaje mi się, że część kobiet depiluje się głównie ze względu na pewien przymus społeczny- znosząc nieraz ból, podrażnienia, swędzenie, infekcje... Czy ktoś się depiluje czy nie, jest mi to obojętne, chcę tylko żeby nikt się nie wtrącał do mojej decyzji w tej sprawie i przyjął do wiadomości że higienę gwarantuje MYCIE, a nie cokolwiek innego.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 30-03-2013 Gość
    dla mnie ten cały feminizm to popie.....a sprawa po co to komu i do czego to dąży to za skarby ziemi nie rozumiem. same nie wiecie czego chcecie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-04-2013 cyvil
    jak nie chce sie myc to sie usowa nie raz widzialem te zwolenniczki golizny jak im cos wisialo w kroczu bo nie kazda ma mala i jedrna a fuj to dopiero przezycie trauma i meski opada BOG DAL WIEC GO NIE POP[RAWIWJCIE
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-04-2013 CYVIL
    POPRAWIAJCIE
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 keke
    golenie sie na zero, kojarzy mi sie z porno i dziewczynkami przed dojrzewaniem. wystarczy zostawic maly paseczek i jest ok. tylko dlaczego maja depilowac sie wylacznie kobiety? niech faceci tez pocierpia!
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5 ... 23