Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?

0 Komentarzy
12 Zdjęć
Sobota, 06-04-2013

Do grona pierwszych dam, które kolorowe media okrzyknęły ikonami mody dołączyła kolejna. Nazywa się Peng Liyuan i jest żoną przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej. Swój debiut na łamach tytułów dedykowanych modzie zaliczyła z okazji pierwszej oficjalnej wizyty w Rosji, którą odbyła u boku męża Xi Jinping

Zdjęcia Peng Liyuan w klasycznym, ciemnym płaszczu, jasnoniebieskim szaliku i z czarną, skórzaną torebką w dłoni szybko obiegły media. Elegancka pierwsza dama zwróciła uwagę i uruchomiła lawinę spekulacji dotyczących stylizacji. Międzynarodowa prasa zgodnie pochwaliła wybór ubrania i dodatków, i rozpoczęła porównania do innych stylowych żon potężnych władców, zwłaszcza do Michelle Obamy, Kate Middleton i Carly Bruni. Z tą ostatnią 50-letnia Peng Liyuan ma zresztą sporo wspólnego, bo także związana jest z muzyką. Chińska pierwsza dama była jedną z najsłynniejszych wokalistek w Państwie Środka, z publicznymi występami radzi więc sobie doskonale i wygląda na to, że nie planuje pozostawać w cieniu męża jak jej poprzedniczki.

W chińskiej prasie największe zdumienie wywołał fakt, że Peng Liyuan wystąpiła w rzeczach od chińskich projektantów. Coś, co na Zachodzie jest niemal wymogiem, tam okazało się być sporym zaskoczeniem. W Chinach europejskie i amerykańskie marki cieszą się znacznie większym uznaniem klientów niż rodzima oferta. Utożsamiane są z prestiżem, wysoką jakością i lepszym wzornictwem. Aktualnie ta sytuacja powoli się zmienia i lokalni projektanci i producenci mody (bardzo często z doświadczeniem zawodowym przywiezionym z Zachodu) zaczynają być, może jeszcze niezbyt doceniani, ale na pewno zauważani. Znacznie poprawiła się również jakość chińskiej produkcji, która przez lata wypracowała sobie złą sławę, również wśród chińskich konsumentów. 

Fakt, że żona władcy Chin podczas oficjalnej wizyty zagranicznej występuje w kolekcjach chińskich projektantów ma więc ogromne znaczenie dla tamtejszej branży i twórców mody. Jeśli zajście nie okaże się jednorazowe, chińska pierwsza dama z całą pewnością wpłynie na przyzwyczajenia zakupowe swoich rodaków i zachęci ich do sięgania po luksus „made in China”.

Tak zwanego „efektu pierwszej damy” doświadczyła założona w 1996 roku chińska marka Exception de Mixmind, której płaszcz i torebkę (wykonane na zamówienie) miała w Rosji Peng Liyuan. Zarówno okrycia wierzchnie, jak i torebki (modele podobne do tych, które ma Liyuan) zostały sprzedane w błyskawicznym tempie. W sklepach marki gwałtownie wzrosła liczba klientów, którzy w kasie zostawili całkiem pokaźne sumy (torebka to wydatek około 805 dolarów). Na zakupy pospieszyli również ci, którzy o lokalnej marce nigdy wcześniej nie słyszeli. Konsumenci z niedowierzaniem sięgali po przedmioty w sklepie, który nagle stał się popularny niczym największe salony francuskich domów mody. I choć mechanizm – ze względu na panujący w Chinach ustrój - jest inny niż na Zachodzie, zadziałał w podobny sposób jak wszędzie na świecie. 

Spowodowane wizytą w Rosji zainteresowanie chińską modą odczuła również giełda. Niektóre chińskie marki zanotowały wzrosty cen swoich akcji. I choć rząd niechętnie widzi pierwszą damę w roli ikony mody i jest przeciwny takiemu zainteresowaniu jej osobą, które przyćmić by mogło powagę i potęgę jej męża, nie można nie dostrzegać potencjału jaki niesie i szans, jakie może zapewnić chińskiemu rynkowi towarów luksusowych. Sprawa jest oczywiście bardziej skomplikowana niż w krajach Europy czy w USA, ale pierwszy krok został wykonany. Mimo iż o Exception de Mixmind nie można powiedzieć, że reprezentuje niezależną modę chińską, bo marka należy do Państwowego Związku Odzieżowego, faktem jest, że o chińskiej modzie z wysokiej półki zaczęto mówić i pisać niemal na całym świecie.

Zachodnie giganty już od kilku lat nie tylko otwierają na chińskim rynku swoje ekskluzywne butiki, ale także z uwagą obserwują, co w luksusowym sektorze oferują Chiny. Francuska Grupa Kering (znana do tej pory jako PPR) kilka miesięcy temu kupiła chińską markę biżuterii Qeelin, włączając ją do swojego imperium. Transakcja odbiła się w branży szerokim echem i potwierdziła jak poważne jest to zainteresowanie. O chińskich producentach poważnie myśli również dom mody Hermes, właściciel marki Shang Xia.

Trudno jak na razie przewidywać jaką rolę w popularyzacji chińskiej mody odegra pierwsza dama. Szalenie zainteresowany zagadnieniem jest chiński Vogue, który już od dłuższego czasu bezskutecznie próbuje umówić się z Peng Liyuan na spotkanie. Nie można raczej liczyć, że w najbliższym czasie na okładce biblii mody, niczym Michelle Obama, zagości chińska pierwsza dama, ale można mieć pewność, że chińska moda coraz regularniej pojawiać się będzie w zachodnich edycjach popularnych magazynów. 

AW

Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?

Peng Liyuan w Rosji

  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?
  • Chińska Pierwsza Dama ambasadorką chińskiej mody?