Chińczycy kochają drogie marki

7 Komentarzy
5 Zdjęć
Sobota, 31-03-2012

Udział Chin w globalnym rynku dóbr luksusowych zwiększa się z roku na rok. Według specjalistów tendencja taka będzie się utrzymywać aż do momentu, kiedy Państwo Środka obejmie w tym segmencie hegemonię. Zamożne elity wykazują stale rosnący apetyt, zwłaszcza jeśli chodzi o marki związane z modą. Odkąd kraj stał się bardziej otarty na biznes, wiele brandów z wyższej półki, otwiera w dużych miastach (m.in. Szanghaj i Pekin), swoje przedstawicielstwa i sklepy. Ekspansję   gospodarczą dążącą do pozyskania chińskich konsumentów rozpoczęły już dawno takie marki jak Salvatore Ferragamo, Louis Vuitton, Neiman Marcus, Burberry, Dolce & Gabbana i Hermes.

Oto kilka przykładów. Pierwszą luksusową marką, która zaznaczyła swoją obecność był Louis Vuitton. Od 1982 roku tego czasu powstało 36 sklepów. Krążą plotki, że firma chce otworzyć w Chinach swój największy na świecie butik. Salvatore Ferragamo ma w sumie 50 sklepów w 32 miastach. Wejście na chiński rynek jeszcze w 1994 roku miało bezpośrednie przełożenie na gwałtowny wzrost sprzedaży. W ciągu kolejnych 3 lat firma planuje następne 7 lub 9 lokalizacji. Hermes uruchomił niedawno 2 sklepy z ekskluzywnymi zegarkami w Wenzhou (Cape Cod, H-our i Arceau). To pierwsze ruchy francuskiego domu mody poza Szanghajem i Pekinem. W tyle nie pozostają Dolce & Gabbana. Na razie Włosi mają 26 flagowych sklepów, a 15 następnych czeka w kolejce. Dodatkowo D&G ma zamiar uruchomić specjalną linię high-endowych kosmetyków, we współpracy z Procter & Gamble. Burberry istnieje natomiast w 30 chińskich miastach i ma 50 sklepów działających na zasadzie franczyzny, wartych w sumie 111 mln dolarów. Marka chce w pełni wykorzystać dobrą koniunkturę i sama zajmuje się siecią dystrybucji.

EM

  • Sob., 31-03-2012 Gość
    i zawsze sa do tych sklepów kolejki
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 31-03-2012 norma
    nich Chinczycy produkuja dla tych marek i niech sami to kupuja a nie wtryniaja sie do Europy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 31-03-2012 Filip
    Komentarz do autora powyzszego artykulu: Burberry jest wlascicielem 50 sklepow ktore zostaly wykupione rok temu od franczyznobiorcy.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 01-04-2012 Gość
    Nie wiem jak dla was ale jak dla mnie to Dolce & Gabbana robi sie coraz bardziej kiczowata tak jak linia D&G ktora stała sie juz tak kiczowata ze kolekcja Wiosna Lato 2012 jest jej ostatnią kolekacją.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 01-04-2012 Gość
    Louis Vuitton w Chinach.... no prosze. A Warszawie to nie chcieli ani sklepu ani nawet stoiska otworzyc w Wolf Bracka bo im sie nie opłacało.
    Polakom wciska sie kit że w Chinach pracuje sie za miske ryżu i że my w Polsce zyjemy na Zielonej Wyspie gdzie zyje sie najlepiej w Europie i że jesteśmy gospodarczym tygrysem europy ktorzy przeszedł przez kryzys suchą stopą. Całe szczescie ze niektorzy jezdza jeszcze za granice i wiedza jaka jest prawda.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 02-04-2012 Gość
    Byłam w Pekinie w D&G a że dużo ludzi? tam wszędzie ich pełno w metrze na przystankach autobusowych .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 03-04-2012 Gość
    zdjęcie przedstawia nie kolejkę do D&G tylko protest mieszkancow Hong Kongu przeciwko zakazowi robienia zdjęć witrynom tego sklepu.
    Odpowiedz Zgłoś