Challenge Lacoste

12 Komentarzy
3 Zdjęcia
Czwartek, 30-07-2009

Challenge Lacoste

Nowy zapach firmy Lacoste pobudza pozytywną energię i oddaje młodzieńczy dynamizm współczesnych, pewnych siebie mężczyzn, żyjących w mieście.

Solidna, szklana buteleczka imitująca trzon rakiety tenisowej pokryta jest miękkim w dotyku – niczym rączka rakiety – tworzywem w kolorze lśniącej czerni, ozdobionym symbolicznym logo firmy Lacoste w kształcie krokodyla. Sama mieszanka zapachowa ma natomiast atrakcyjną jasnożółtą barwę. Kolorystyka jest także bezpośrednim nawiązaniem do świata gry w tenisa, gdzie królują jasnożółte piłki i czarne trzony rakiet. Twarzą zapachu został aktor Hayden Christensen.

Nuty głowy: pomarańcza, cytryna, lawenda, imbir
Nuty serca: palisander
Nuty bazy: zapach lasów tique, heban, nuty drzewne

Ceny:
EDT 50 ml - 177 zł
EDT 75 ml - 220 zł
EDT 90 ml - 264 zł
Woda po goleniu 75 ml - 177 zł
Woda po goleniu 90 ml - 220 zł
Balsam po goleniu 75 ml - 154 zł
Dezodorant w sztyfcie 75 ml/70 g - 97 zł
Dezodorant w sprayu 150 ml - 91 zł
Żel pod prysznic 150 ml - 97 zł

Kupisz w perfumeriach.

Challenge Lacoste

Challenge Lacoste

MWW

  • Czw., 30-07-2009 gość
    już widzę jak polski mężczyzna/chłopak etc. płaci 97zł za żel pod prysznic. może w swoim następnym życiu ale pod warunkiem, że rodzi się w innym kraju
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 30-07-2009 gość
    Masz rację xD kiedy mieszkałem w Polsce zawsze najważniejszą rolę odgrywała cena. Jak kupiłem perfumy Hugo Bossa to psiukałem się po kropelce żeby starczyło na jak najdłużej albo na co dzień używałem innych, tańszych zamienników. Od kiedy mieszkam w NYC (11lat) wszystko się zmieniło. Teraz taki Boss czy Lacoste, Czy Chanel są na porządku dziennym. Fakt kiedy ja przyleciałem do Stanów to można się było jeszcze dorobić, nie to co teraz. Pozdrawiam Polaków w Polsce i wszystkich poza granicami.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 30-07-2009 gość
    ja nie zarabiam jakichś kokosów a markowymi wodami psikam się do woli... przecież to nie kosztuje aż taki majątek, bez przesady! A i na żel pod prysznic markowy wystarczy...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 30-07-2009 lolina
    właśnie byłam dzisiaj w Boots w Dub i sie zastanawiałam czy nie kupić bo brat ma urodziny za kilka dni ale jak widzę to tu za EDT 50 ml trzeba 55 Euro dać no ale się chyba skusze dla Haydena Christensenena bo to on reklamuje ten zapach a on jest taaaki sexy:P
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 31-07-2009 gość
    Nowy zapach firmy Lacoste pobudza pozytywną energię i oddaje młodzieńczy dynamizm współczesnych, pewnych siebie mężczyzn, żyjących w mieście.
    Yhy.........żal tego opisu!!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 01-08-2009 Me2
    Śmierdzą!!!!!!!!!!!
    Odradzam!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 05-08-2009 gość
    Potwierdzam,nieudana kompozycja zapachowa,mało komu się spodoba.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 26-11-2009 gość
    gość (Czwartek, 30-07-2009) napisał:



    Masz rację xD kiedy mieszkałem w Polsce zawsze najważniejszą rolę odgrywała cena. Jak kupiłem perfumy Hugo Bossa to psiukałem się po kropelce żeby starczyło na jak najdłużej albo na co dzień używałem innych, tańszych zamienników. Od kiedy mieszkam w NYC (11lat) wszystko się zmieniło. Teraz taki Boss czy Lacoste, Czy Chanel są na porządku dziennym. Fakt kiedy ja przyleciałem do Stanów to można się było jeszcze dorobić, nie to co teraz. Pozdrawiam Polaków w Polsce i wszystkich poza granicami.


    Ja mieszkam w Polsce. Mam na półce z 7 markowych perfum i mam gdzieś na ile mi starczą. I zaznaczam, że nie jestem jakiś bogaty bardzo.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 24-02-2010 gość
    lolina (Czwartek, 30-07-2009) napisał:



    właśnie byłam dzisiaj w Boots w Dub i sie zastanawiałam czy nie kupić bo brat ma urodziny za kilka dni ale jak widzę to tu za EDT 50 ml trzeba 55 Euro dać no ale się chyba skusze dla Haydena Christensenena bo to on reklamuje ten zapach a on jest taaaki sexy:P


    A gdyby reklamował perfumy "Tu biedronka" to byś się skusiła?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 02-06-2010 MaciejK
    gość (Czwartek, 30-07-2009) napisał:



    Masz rację xD kiedy mieszkałem w Polsce zawsze najważniejszą rolę odgrywała cena. Jak kupiłem perfumy Hugo Bossa to psiukałem się po kropelce żeby starczyło na jak najdłużej albo na co dzień używałem innych, tańszych zamienników. Od kiedy mieszkam w NYC (11lat) wszystko się zmieniło. Teraz taki Boss czy Lacoste, Czy Chanel są na porządku dziennym. Fakt kiedy ja przyleciałem do Stanów to można się było jeszcze dorobić, nie to co teraz. Pozdrawiam Polaków w Polsce i wszystkich poza granicami.


    u mnie podobnie , wyjechalem, pozwiedzalem,odlozylem.
    teraz to standard 7 falkonow perfum, niestety nie w Polsce,
    pzdr z aktualnie z Italii :)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2