But dnia: Yves Saint Laurent

25 Komentarzy
2 Zdjęcia
Niedziela, 19-06-2011

But dnia: Yves Saint Laurent

Takiej gry z konwencją szukamy. Yves Saint Laurent proponuje odświeżoną wersję, słynnych butów „Tribtoo”. Nadal delikatna skóra, jednak już nie w czerni, a w głębokim odcieniu szarości. Zamiast gładkiej powierzchni, subtelny arabeskowy wzór. Stabilna platforma i niebotycznie wysoki obcas to znak rozpoznawczy paryskiej marki.

Cena: 750 euro, czyli około 3 000 zł
Kupisz w sklepie Net-a-Porter.

But dnia: Yves Saint Laurent

MB

  • Niedz., 19-06-2011 gość

    Slonce, zamawia sie z innego butiku. Na East 57th nie mieli wiec przyslali z butiku z Costa Mesa. Poza tym jest butik online gdzie mozesz zamowic zarowno w USA jak i na innych kontynentach. Trudno jest stwierdzic dokladny rozmiar buta kiedy nie mozesz przymierzyc swojego rozmiaru ani nic w ' poblizu". Ja te buty kupilam kilka lat temu a wiec nie moglam poprzymierzac tego modelu w innych kolorach gdyz wtedy jeszcze nie bylo.Jest to but dla kogos o szerszej stopie, gdyz sa dosc szerokie przy czubku i jesli ktos ma dosc szczupla to bedzie mial zgniecione palce a z tylu centymetr odstajacy przy piecie. Moja kolezanka natomiast nie znosi Louboutinow a te buty ma w kazdym mozliwym kolorze i uwaza , ze sa jak bambosze. Dla mnie sa tez troszke za ciezkie.
    A tu fotka owych nieszczesnych butow , o ktorych zapomnialam ale ten artykul mi przypomnial a wiec zaraz je wydam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 20-06-2011 gość
    gość (Niedziela, 19-06-2011) napisał:



    gość (Niedziela, 19-06-2011) napisał:




    Moze I ladne ale cholernie niewygodny model. Mam 1 pare I niestety nie da sie w nich chodzic, zle wyprofilowane ...




    U mnie to samo. Kupilam zaraz jak sie pojawily kilka lat temu. Mialam na sobie raz.Te buty sa jakies dobre pol rozmiaru wieksze od butow Louboutina. Jesli ktos zamawia to radze brac to pod uwage. W louboutinie nosze 37, a YSL tak samo jak Manolo Blahnik 36-36 i pol, zalezy od buta.


    Trzeba kupić oryginalne ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 20-06-2011 gość
    Pokazcie jakis nowy model louboutinow, bedzie zaraz mnostwo pasjonujacych komentarzy i jdjec z Manhattanu, Brokklynu, Bronx'u czy innego Jackowa.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 20-06-2011 gość
    gość (Poniedziałek, 20-06-2011) napisał:



    gość (Niedziela, 19-06-2011) napisał:




    gość (Niedziela, 19-06-2011) napisał:





    Moze I ladne ale cholernie niewygodny model. Mam 1 pare I niestety nie da sie w nich chodzic, zle wyprofilowane ...






    U mnie to samo. Kupilam zaraz jak sie pojawily kilka lat temu. Mialam na sobie raz.Te buty sa jakies dobre pol rozmiaru wieksze od butow Louboutina. Jesli ktos zamawia to radze brac to pod uwage. W louboutinie nosze 37, a YSL tak samo jak Manolo Blahnik 36-36 i pol, zalezy od buta.




    Trzeba kupić oryginalne ;)


    A sa inne ? Nie wiedzialam, ze butik na East 57th tzw. flagship sprzedaje podroby...ciekawe.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-06-2011 gość
    [cytat komentarz="4763342"]
    [cytat komentarz="4763319"]
    [cytat komentarz="4763315"]
    [cytat komentarz="4763287"]
    gość (Poniedziałek, 20-06-2011) napisał:



    Pokazcie jakis nowy model louboutinow, bedzie zaraz mnostwo pasjonujacych komentarzy i jdjec z Manhattanu, Brokklynu, Bronx'u czy innego Jackowa.


    taak i bedzie sciskalo d**pe z zazdrosci, hihihihi[/cytaNie mam zamiaru prowadzic dialogu z prostactwem. Tais-toi espèce de pintade! Va te faire cuire un oeuf! Go fuck a duck!
    [/cytat]

    [/cytat]
    Prostakiem to ty jestes a jezyk jak z meliny.
    [/cytat]
    klnie he he bo ja szlag trafil.zabawne jest to polskie piekielko.
    [/cytat]
    Urodzilam sie w Szwajcarii, studiowalam w tym kraju, pracuje w duzej organizacji miedzynarodowej i w zasadzie nidgy nie posluguje sie wulgarnym jezykiem, niemniej jednak w pewnym kontekscie jest on konieczny....
    Polecam ci lekture artykulu pani Bojanczyk w "Twoim Stylu", mozesz przeczytac w internecie "Wysoka cena pozadania", w kulturalnej formie lingwistycznej reasumuje swoj stosunek do tzw luksusu. Na "LUX", pisze takze sporadycznie moja mama, kobieta naprawde "luksusowa", ta sama, ktora nazywasz "platfusem". I to byloby wszystko w tym temacie...Zegnam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-06-2011 gość
    [cytat komentarz="4763397"]
    [cytat komentarz="4763342"]
    [cytat komentarz="4763319"]
    [cytat komentarz="4763315"]
    [cytat komentarz="4763287"]
    gość (Poniedziałek, 20-06-2011) napisał:



    Pokazcie jakis nowy model louboutinow, bedzie zaraz mnostwo pasjonujacych komentarzy i jdjec z Manhattanu, Brokklynu, Bronx'u czy innego Jackowa.


    taak i bedzie sciskalo d**pe z zazdrosci, hihihihi[/cytaNie mam zamiaru prowadzic dialogu z prostactwem. Tais-toi espèce de pintade! Va te faire cuire un oeuf! Go fuck a duck!
    [/cytat]

    [/cytat]
    Prostakiem to ty jestes a jezyk jak z meliny.
    [/cytat]
    klnie he he bo ja szlag trafil.zabawne jest to polskie piekielko.
    [/cytat]
    Urodzilam sie w Szwajcarii, studiowalam w tym kraju, pracuje w duzej organizacji miedzynarodowej i w zasadzie nidgy nie posluguje sie wulgarnym jezykiem, niemniej jednak w pewnym kontekscie jest on konieczny....Polecam ci lekture artykulu pani Bojanczyk w "Twoim Stylu", mozesz przeczytac w internecie "Wysoka cena pozadania", w kulturalnej formie lingwistycznej reasumuje swoj stosunek do tzw luksusu. Na "LUX", pisze takze sporadycznie moja mama, kobieta naprawde "luksusowa", ta sama, ktora nazywasz "platfusem". I to byloby wszystko w tym temacie...Zegnam
    [/cytat]
    yara yara yara.dla mnie to tu sa tylko dwie kobiety luksusowe i zadna z nich nie jest twoja mama ani toba.i ciekawe.ze wszystkich nazywacie malolatami.a skad ty wiesz co robie ja czy kobieta luksusowa z manhattanu?nie wiecie tylko wszystkie rozumy pozjadalyscie i myslicie,ze jak kupilyscie dwie pary louboutinow to sie na wszystkim znacie.i jak juz piszemy o organizacjach miedzynarodowych to jak sadzisz znalazlam sie w tokyo a teraz w singapourze?to tyle w tym temacie.sa ludzie ladniejsi,bogatsi,lepiej wyksztalceni niz wy z mamusia.tylko trzeba sie z tym pogodzic a nie walczyc.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-06-2011 gość
    @ak juz piszemy o organizacjach miedzynarodowych to jak sadzisz znalazlam sie w tokyo a teraz w singapourze?to tyle w tym temacie.sa ludzie ladniejsi,bogatsi,lepiej wyksztalceni niz wy z mamusia.tylko trzeba sie z tym pogodzic a nie walczyc.
    Splycajac sie do twojego poziomu i intelektu moge ci tylko powiedziec, ze kazdy mierzy swoja miara i podswiadomie przypisuje innym swoje intencje i poglady. Nie neguje istnienia bogatych osob na tym swiecie (Cf Rockefeller, Rotschild itp) osobiscie na pierwszym miejscu sytuuje prawdziwa klase odziedziczona w genach, inteligencje, doskonale wyksztalcenie.Nie zalezy mi absolutnie na przekonywaniu ciebie co do wierzytelnosci moich danych osobistych. Piszesz niesamowite truizmy!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-06-2011 gość
    @Nie neguje istnienia bogatych osob na tym swiecie (Cf Rockefell
    Dodam jeszcze, ze mieszkam w tzw "raju podatkowym" .....i
    duzym skarbcu pieniedzy z calego swiata.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-06-2011 gość
    gość (Wtorek, 21-06-2011) napisał:



    @ak juz piszemy o organizacjach miedzynarodowych to jak sadzisz znalazlam sie w tokyo a teraz w singapourze?to tyle w tym temacie.sa ludzie ladniejsi,bogatsi,lepiej wyksztalceni niz wy z mamusia.tylko trzeba sie z tym pogodzic a nie walczyc.Splycajac sie do twojego poziomu i intelektu moge ci tylko powiedziec, ze kazdy mierzy swoja miara i podswiadomie przypisuje innym swoje intencje i poglady. Nie neguje istnienia bogatych osob na tym swiecie (Cf Rockefeller, Rotschild itp) osobiscie na pierwszym miejscu sytuuje prawdziwa klase odziedziczona w genach, inteligencje, doskonale wyksztalcenie.Nie zalezy mi absolutnie na przekonywaniu ciebie co do wierzytelnosci moich danych osobistych. Piszesz niesamowite truizmy!


    Zenujace. Nie wiem co jest bardziej niesmaczne, ekshibicjonizm emocjonalny, potrzeba pochwalenia sie czy dobre samopoczucie.Nie tylko Rockefeller jest osoba bogata , jest wiele osob zamoznych.Wy z mamusia z gory zakladacie, ze rozmawiacie z licealistkami. Mamusia chwali sie sredniej jakosci butami, ktore kupowala w latach 90-tych ( i jak juz jestesmy w temacie to ja choc jestem mlodsza od mamusi w tym czasie nosilam plaszczyk Diora i jeansy Valentino, kiedy moje kolezanki z liceum szpanowaly wyrobami tureckimi ewentualnie pozostalosciami w upadajacym owczas Pewexie i nawet nie zdawaly sobie sprawy co wieszam w szkolnej szatni obok ich zarowiastej kurtki przywiezionej z Tajlandii).Zdjecia wrzucane sa dlatego, gdyz nie mozna dodac zadnego komentarza bez bycia posadzonym o klamstwo, wymyslanie, kupowanie podrob na alegro ( cokolwiek to jest ). Znam w realu jeszcze jedna osobe wypowiadajaca sie na luxie ( przy samochodach i nieruchomosciach) , ktora po komentarzu na temat pojazdu srednio dobrej klasy zostala wyzwana od licealistek o wybujalej fantazji. W liceum to ona ma dziecko tak jak ja ( moje chodzi do prep, pewnie wiecie co to jest) i na codzien jezdzi bentley a maz ze wzgledu na kryzys sredniego wieku ma ciagle nowe samochody sportowe. Dlatego nie znacie innych osob na forum, nie kazdy jest malolata o wybujalej fantazji albo sprzataczka . Nie wiecie z jakich rodzin pochodzimy ani kim jestesmy. Choc podejrzewam, ze wolicie nie wierzyc i jeszcze by nalezalo prywatne zdjecia z imprez rodzinnych zamiescic, zeby do was dotarlo. Choc pewnie wtedy to byloby gauche i declasse ( prosze " wybaczyc" brak francuskich znakow). Teraz ja zegnam a wy sobie nadal zyjcie w samouwielbieniu i jak to u nas mowia: in denial.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-06-2011 gość

    Nie, sloma z butow nie wychodzi. Uwazam , ze jak na osobe mieszkajaca za granica ponad polowe zycia mowie i pisze calkiem niezle zwazywszy , ze w domu tylko ja jestem polsko jezyczna. Poza tym polowe swojej edukacji rowniez odbylam za granica. Czepiasz sie moja droga, chcialas komus zaimponowac a nie ma czym, jestes upierdliwa , bawisz sie w pania polonistke a twoje angielskie cytaty sa sprzed 200 lat. Co do francuskiego to zakladam, ze sa poprawne gdyz akurat ten jezyk nie jest moja mocna strona. Jestes zalosna ze swoim poczuciem wyzszosci. Zalosna . I nie zaimponujesz tu nikomu mamusia luksusowa ze wspomnianym platfusem ( sama przynajmniej tak pisala) ani jakas podrzednym stanowiskiem w gdzies tam . Sa tu na luxie ludzie, ktorych czlonkowie rodziny sa dyplomatami etc etc . Eat dirt!
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3