Bardzo drogie dzieci

3 Komentarze
4 Zdjęcia
Piątek, 23-11-2012

Gdzie? Oczywiście w Nowym Jorku. ''Jeśli chcesz mieć jakiekolwiek oszczędności to sposób jest prosty – nie miej dzieci''. Taką tezę opublikowała ostatnio gazeta „New York Times” i podliczyła ile kosztuje wychowanie latorośli w mieście. Autorka tekstu Nadia Taha przekalkulowała wszystkie wydatki i wyszło jej, że z racji posiadania dziecka i utrzymywania go do 25 roku życia, będzie musiała wydać 2 mln dolarów.

Za co aż tyle zapłaci?

Podstawowe potrzeby: jedzenie, transport, odzież, kosmetyki, rozrywka, książki, zabawki (ok. 103 tys. dolarów).

Opieka: do 12 roku życia (od 12 tys. do 16 tys. dolarów).

Ubezpieczenie zdrowotne: do podstawowych kosztów należy doliczyć dodatkowe ubezpieczenie (ok. 4 tys. dolarów rocznie + 750 dolarów na leki).

College: renomowana szkoła, plasująca się na jednych z pierwszych miejsc rankingów edukacyjnych to wydatek od. ok 20 tys. dolarów za semestr do 40 tys.

Utrzymanie po college'u: mieszkanie, odzież, żywność, transport, rozrywka, opieka zdrowotna do 25 roku życia. Koszty poniesione w ramach wsparcia latorośli po ukończeniu szkoły zależą główie od tego jaki standard chcesz mu zapewnić.

Wnuki: jeśli twoje dziecko szybo doczeka się potomstwa co każde 5 lat będziesz musiał przeznaczać na wnuki ok. 8 tys. dolarów.

Przez 25 lat uzbierać się może z tego całkiem niezła sumka, dochodząca nawet do 2 mln dolarów. No ale nikt jeszcze nie opracował planu bezkosztowego wychowywania dzieci. Najlepiej zatem potraktować rodzicielstwo jako dobrą inwestycję i zacisnąć pasa...

EM

  • Pt., 23-11-2012 Gość
    Mieszkam w NYC , mam 27 lat, jestem mezatka od 3 lat i nie mam dzieci tylko z powodow finansowych.... Calkiem sporo z mezem zarabiamy, na wszystko starcza....ale na dzieci zawsze za malo.....
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 23-11-2012 kajtek
    No poto są pieniadze żeby je wydawać Zycie bez dzieci jest bezsensem,odczuwa się to już po 40 , a pózniej to deprecha mórowana ..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 23-11-2012 mundek
    nie w polsce, tutaj najpierw trzeba narobić a poźniej sie martwić za co je utrzymać
    Odpowiedz Zgłoś