Ania Kuczyńska: chciałabym stworzyć polską, rozpoznawalną markę

6 Komentarzy
24 Zdjęcia
Niedziela, 02-12-2012

W butiku przy Mokotowskiej trwa sprzedaż ubrań z kolekcji Stromboli, na wybiegu pojawiły się już stroje z Gold Dust Woman 2013. Jedna z najbardziej obiecujących projektantek mody, Ania Kuczyńska, nie spoczywa na laurach. Jakie ma plany i gdzie widzi swoją markę za 10 lat? O tym opowiedziała serwisowi LuxLux.pl.

Najnowszą kolekcję zatytułowała Pani Stromboli. Co było główną inspiracją - wyspa czy film?

Jesienno-zimowa kolekcja 2012/13 jest inspirowana magnetyczną Stromboli, jedną z wysp Archipelagu Eolskiego, położonego niedaleko Sycylii. Muzami kolekcji są - Ingrid Bergman, bohaterka nakręconego w 1950 roku na wyspie filmu "Stromboli" w reżyserii Roberto Rosselliniego i ich córka Isabella Rossellini. Ich szykowna kobiecość i elegancja, regularna uroda z renesansowych obrazów, arystokratyczna delikatność i wdzięk. Kroje nawiązują do lat 60-tych i 70-tych. Spodnie cygaretki, krótkie szorty, wysokie talie, koszule i długości 3/4, kimonowe rękawy i obszerne płaszcze inspirowane są klasycznymi prochowcami i bluzami z lat 80-tych.

W Pani kolekcjach dominują biel i czerń. W Stromboli jest też sporo szarości.

Czerń, granat i szary błękit nawiązują do połyskujących w słońcu czarnych plaż i skąpanych wodą skał okalających nadal aktywny wulkan - serce wyspy. Struktura bawełnianych dżersejów i bawełen jest inspirowana chropowatą, zastygłą lawą i wapiennymi kamieniami. Metalowe, okrągłe, oksydowane guziki i wężowe wstawki ubrań podkreślają jej organiczny i wyrafinowany charakter. Kolory w kolekcjach bezpośrednio nawiązują do ich inspiracji.

Miesiąc temu zaprezentowana została kolekcja wiosna-lato 2013. Co jest jej tematem?

Wiosenno-letnia kolekcja Gold Dust Woman 2013 jest inspirowana charakterystycznym dla przełomu lat 70-tych i 80-tych, aksamitnym głosem Stevie Nicks i muzyką Fleetwood Mac. Muzami kolekcji są Anjelica Huston i Jack Nicholson - ich niezapomniana energetyczna elegancja i magnetyzm. Jednokolorowe total looki - pudrowy beż, ametystowy, czerń i biel, głębokie dekolty i gołe plecy, jedwabie i przezroczyste bawełny tworzą spójną, mocną sylwetkę. Kolekcja jest hołdem dla szykownej i eleganckiej nonszalancji, charyzmatycznej kobiecości.

W kontekście Pani kolekcji regularnie pojawia się wzmianka o Pani konsekwencji. Po pokazie „Gold Dust Woman” pojawiły się głównie pozytywne recenzje, choć jeden z dziennikarzy, Michał Zaczyński, odniósł wrażenie, że, uwaga - cytuję, Pani „moda stanęła w miejscu”. Zgadza się Pani z tym zarzutem?

Nie jestem dziennikarką, jestem projektantem mody, z opinią Michała Zaczyńskiego świetnie polemizuje, znana i bardzo ceniona blogerka Alicja Kowalska na łamach portalu natemat.pl. Z punktu widzenia formalnego kolekcja bardzo różni się od poprzednich - pojawia się nowa sylwetka, talie, dekolty, inaczej interpretuję kobiecość. Pozornie prosta Gold Dust Woman jest konstrukcyjnie bardzo skomplikowana. Nie rozumiem komentarza Michała Zaczyńskiego, ale go szanuję.

A jak Pani ocenia polski rynek mody? Ten rok przyniósł w tej kwestii duże zmiany.

Bardzo dobrze, jest dynamiczny i różnorodny, ciekawy. Rozwija się razem z naszą demokracją.

Wracając do Pani kolekcji, jakie klientki przychodzą do Pani butiku? Dla jakich kobiet Pani projektuje i szyje?

Projektuję dla kobiet szukających dyskretnej i eleganckiej kobiecości, klasy i dyskretnej prostoty. Mokotowska jest miejscem, w którym mam możliwość proponować total look - ubrania, akcesoria i perfumy. Przychodzą bardzo różne kobiety - myślę, że takie, które potrzebują podkreślającej ich

kobiecość mody, dobrej jakościowo i podanej w wyjątkowy sposób. Mokotowska to estetyczny świat Ani Kuczyńskiej, przychodzą tam ludzie, którzy chcą go poznać.

Jakie ma Pani plany na najbliższe miesiące? Możemy spodziewać się nowych kolekcji dziecięcych?

Przygotowuję kolekcję jesień-zima 2013/14, dodatkowe linie są już realizowane, w grudniu rusza sklep internetowy.

Gdzie Pani widzi swoją markę za 10 lat?

W całej Polsce i mam nadzieję za granicą, chciałabym stworzyć polską, dużą i rozpoznawalną markę, którą lubią kobiety.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów.

MM

  • Niedz., 02-12-2012 Gość
    Dobre Polskie to moga byc owoc i warzywa np. ziemniaki, cebula, czosnek buraki lub jajka od rolnika ! Ale prestiżowa odzież z Polski z napisem Made in Poland ?? szok ! Nie żebym źle zyczył ale napis made in poland na markowej odzieży nie wróży nic dobrego...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 04-12-2012 krejzolka
    Czy to w ogóle możliwe.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 04-12-2012 Gość
    brzydkie są te rzeczy niemiłosiernie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 09-12-2012 Gość
    fajne ubrania!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 28-08-2013 Gość
    'A jak Pani ocenia polski rynek mody? Ten rok przyniósł w tej kwestii duże zmiany.

    Bardzo dobrze, jest dynamiczny i różnorodny, ciekawy. Rozwija się razem z naszą demokracją.'


    no to pani projektnatnka pojechala po bandzie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 08-09-2013 Gość
    Gość (Niedz., 02-12-2012) napisał:

    Dobre Polskie to moga byc owoc i warzywa np. ziemniaki, cebula, czosnek buraki lub jajka od rolnika ! Ale prestiżowa odzież z Polski z napisem Made in Poland ?? szok ! Nie żebym źle zyczył ale napis made in poland na markowej odzieży nie wróży nic dobrego...


    Dlaczego nie wróży nic dobrego? Wolałabym na odzieży widzieć napis made in poland, spain, german itp. niż made in china...
    Odpowiedz Zgłoś