Alternatywne randki. Z aplikacją lub konsultantem

2 Komentarze
4 Zdjęcia
Piątek, 25-01-2013

Marc Paskin szukał dziewczyny poprzez ogłoszenie na billboardzie. Wybrał sposób kosztowny, ale kreatywny. Niewielu poszło jego śladem, postanawiając czekać na miłość bezczynnie lub odrobinę pomagając swojemu przeznaczeniu.

Jak owo przeznaczenie dogonić? Ot, choćby publikując ogłoszenia matrymonialne. Portale randkowe nie są jedyną alternatywą dla poznawania ludzi w świecie rzeczywistym. Co nam pozostaje, jeśli nie chcemy widzieć ukochanej ciotki lub babci w roli swatki?

Miłość wymagająca konsultacji

Odkąd powszechne stały się usługi internetowe, pojawia się problem z ich zaklasyfikowaniem i nazewnictwem. Dotyczy to również ogłoszeń matrymonialnych. Internetowe biura matrymonialne błędnie utożsamiane są z portalami randkowymi. A przecież serwisy randkowe(zobacz też: randki online, bardziej dochodowe niż porno), o których pisaliśmy niedawno, kierują się innymi zasadami. Podobnie jak w serwisach społecznościowych, po założeniu konta można w nich prowadzić własny profil, publikować fotografie i kontaktować się z innymi użytkownikami.

W biurach matrymonialnych kojarzeniem partnerów zajmuje się osoba trzecia. To ona musi poznać preferencje swoich klientów i kierując się doświadczeniem oraz wiedzą (np. psychologiczną), znaleźć osobę, która dla klienta będzie atrakcyjna. U pracownika biura można zamówić przygotowanie oferty i jest to pierwszy koszt związany z korzystaniem z usługi. Nie wszystkie biura ich jednak wymagają, w przeciwieństwie do opłat członkowskich, wynoszących w tradycyjnych biurach do 400 zł za pół roku i około 100-200 zł za rok w biurach wirtualnych.

Wyżej wspomniane kwoty nie są jednak regułą. Zdarzają się biura, które każą sobie płacić dwa razy więcej, ale można znaleźć też takie, w których płaci się grosze. Na pewno jest w czym wybierać – na zapytanie „biuro matrymonialne” Google odpowiada grubo ponad pięćset tysiącami wyników. To jednak nie znaczy, że godnych zaufania jest aż pół miliona biur. W wielu z nich czyhają liczne pułapki.

Płatność z góry może oznaczać usługi wątpliwej jakości. Kandydat wybrany przez konsultanta okaże się nieodpowiedni, podobnie może być z następnym i z następnym. Biuro osiąga korzyści majątkowe, klient wpada w pułapkę wiecznego randkowania. Nie ma też gwarancji, że zdjęcia czy pliki wideo nie trafią w niewłaściwe ręce. Ktoś pozornie zainteresowany naszą osobą może wykorzystać je w niecnym celu. Do tego dochodzą drobne druczki i dodatkowe opłaty. Cóż, biura matrymonialne to nie najlepsza metoda zawierania znajomości.

Kreatywność jest romantyczna

Jeśli związek ma być nudny i pozbawiony iskry, najprawdopodobniej skończy się rozczarowaniem. Nic tak nie dostarcza wrażeń jak kreatywny partner. Gdzie go szukać? Można rozglądać się na ulicy i to nie konkretnie za księciem czy księżniczką z bajki, ale rzucającym się w oczy billboardem(zobacz: milioner szuka latynoskiej dziewczyny). Istnieje, niewielkie, ale zawsze prawdopodobieństwo, że ktoś z poczuciem humoru zamieścił na nim ogłoszenie matrymonialne. To kosztowna, ale zapewniająca rozgłos inicjatywa. Pod koniec ubiegłego roku na taki pomysł wpadł milioner Marc Paskin, który za pomocą billboardu szukał latynoskiej dziewczyny. Z pewnością niemało czasu zajęło mu później przeglądanie ofert.

Nie mniej romantyczna może być zabawna rozmowa w cztery oczy. Jeśli komuś brakuje odwagi, by zagadać do kogoś atrakcyjnego w klubie czy na ulicy, może wybrać się na spotkanie speed dating'u. Podczas tzw. szybkich randek na rozmowę z drugą osobą przeznaczonych jest kilka minut. To czas na konwersację, przedstawienie się z jak najlepszej strony i zrobienie dobrego wrażenia. Nagrodą jest kontakt do drugiej osoby, a w najlepszym przypadku – związek.

Kreatywnością wykazują się także założyciele serwisów dla pięknych. Ich kreatywność nie jest jednak ani trochę romantyczna. Takie portale przeznaczone są dla osób odznaczających się urodą i dobrym stylem. By uruchomić konto, nie wystarczy kliknąć w link rejestracyjny. Administratorzy akceptują profil, oceniając potencjalnych użytkowników po zdjęciach. Nie mają też oporów przed blokowaniem kont, jeśli zauważą, że czyjś wizerunek w ostatnim czasie ucierpiał, np. wskutek obżarstwa. Cel serwisów dla pięknych? Atrakcyjne dzieci. Nam to bardziej wygląda na zaspokajanie próżności.

Hot or not?

Nowymi rozwiązaniami zaskakują nie tylko właściciele portali randkowych, ale także twórcy aplikacji mobilnych. Jedna z nich, Tinder (zobacz: nowa era randkowania), zawojowała środowisko akademickie. Swój sukces zawdzięcza głównie prostocie. Jak działa? Wskazuje inną osobę znajdującą się w pobliżu. Profile oceniane są na „tak” lub na „nie”. Kiedy dwie osoby przypadają sobie do gustu, aplikacja umożliwia im czatowanie. Jak twierdzi TechCrunch, w czasie niecałych dwóch miesięcy ocenionych zostało ponad 35 milionów profili.

Niewątpliwie „hot” są od kilku lat kluby dla singli. Gdyby przyjrzeć się ich światu bliżej, wygląda nieco inaczej niż mogłoby się wydawać. Pod tajemniczymi „imprezami dla singli” kryją się regularne spotkania dla samotnych, wspólne klubowe szaleństwa czy zagraniczne wycieczki. Raczej nikt nie będzie czuć się odosobniony, myśląc, że to nic innego jak mające nieco inną formę usługi matrymonialne. Choć jako sposób na nawiązywanie znajomości bez zobowiązań, są bardziej „not” niż „hot”.

Czy takie metody poszukiwania miłości są skuteczne? Wiele związków małżeńskich zawartych zostało dzięki portalom randkowym i biurom matrymonialnym. Zanim się z nich skorzysta i ruszy na podbój randkowego świata z wielkimi wymaganiami, warto pamiętać, że poznanie partnera to jedno, a pielęgnowanie związku to drugie.

MM

Alternatywne randki. Z aplikacją lub konsultantem

Alternatywne randki. Jak znaleźć miłość

  • Alternatywne randki. Z aplikacją lub konsultantem
  • Alternatywne randki. Z aplikacją lub konsultantem
  • Alternatywne randki. Z aplikacją lub konsultantem
  • Alternatywne randki. Z aplikacją lub konsultantem
  • Niedz., 03-02-2013 Prawda boli
    Gdyby faceci nie byli w wiekszosci takimi egoistycznymi sukinkotami, nie byłoby potrzeby istnienia 90% tych biur i portali.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 20-02-2013 adela
    takie randki wydają się bez sensu, fajniejszą opcją są portale społecznościowe jak fb czy http://toster.pl :)
    Odpowiedz Zgłoś