Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku

13 Komentarzy
4 Zdjęcia
Środa, 06-03-2013

Kiedy ktoś nie potrafi o siebie zadbać, wyręczyć muszą go władze. Uwielbienie dla słodzonych napojów w Nowym Jorku postanowił ukrócić sam burmistrz. Michael Bloomberg, w ramach walki z otyłością, zakazał sprzedaży słodkich napojów w kubkach powyżej ok. 0,5 litra.

Jego rozporządzenie, dotyczące zarówno napojów gazowanych, jak i herbaty czy czekolady, będzie obowiązywało głównie w restauracjach i kinach.

Zakaz to przede wszystkim dodatkowa praca dla baristów. Kina będą musiały zaopatrzyć się w mniejsze kubki, a goście odzwyczaić od zamawiania dużej coli. W przypadku dużej kawy, trzeba będzie dosładzać ją samemu. Zakaz nie dotyczy jednak kawy latte – ją ratuje duża zawartość mleka. W kawiarniach niedostępna będzie już duża czekolada – podawana będzie ona jedynie w kubkach małych oraz średnich.

Nowojorczycy nowym zakazem, który w życie wejdzie już 12 marca, są mocno poirytowani. Ci, którzy i tak dbają o linię, nie potrzebują dodatkowych przepisów, zresztą zdaniem właścicieli kawiarni - niespójnych. Różne sieci interpretują je inaczej, nie brakuje też wątpliwości dotyczących kawy mrożonej. Wybrane kawiarnie nie planują natychmiastowych zmian, tym bardziej, że mandaty w wysokości 200 dolarów będą wystawiane dopiero po 3-miesięcznej karencji.

Przypomnijmy, że Michael Bloomberg lubuje się w zakazach. Radzie, a pośrednio także mieszkańcom Nowego Jorku, zaproponował już zakazy dokarmiania bezdomnych, noszenia słuchawek oraz picia kawy w styropianowych kubkach. Niektóre podyktowane są m.in. troską o ochronę środowiska, nie zmienia to faktu, że burmistrza Nowego Jorku ludzie kojarzyć będą z zakazami, a nie proekologiczną postawą.

Czytaj też: Rzym zakazuje jedzenia w miejscach publicznych

MM

Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku

Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku

  • Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku
  • Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku
  • Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku
  • Zakaz słodkich napojów w Nowym Jorku
  • Niedz., 10-03-2013 Gość
    diplodok (Sob., 09-03-2013) napisał:

    Jak zwykle trochę pomyślał, ale nie do końca. Wszelkie tego typu przepisy przypominają wylewanie dziecka z kąpielą. A wystarczyłoby uzależnić ten zakaz od wagi klienta (np. zakaz obowiązuje powyżej 120 kg), albo nawet od jego BMI (powiedzmy powyżej 30). No taaaak, ale zaraz by się podniosły głosy o dyskryminację ze względu na tuszę...


    bardzo dobry tok myślenia, tyle że lepiej uzależnić to od procentu tłuszczu w ciele, w końcu kulturyści też to lekkich nie należą ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 10-03-2013 Gość
    diplodok (Sob., 09-03-2013) napisał:

    Jak zwykle trochę pomyślał, ale nie do końca. Wszelkie tego typu przepisy przypominają wylewanie dziecka z kąpielą. A wystarczyłoby uzależnić ten zakaz od wagi klienta (np. zakaz obowiązuje powyżej 120 kg), albo nawet od jego BMI (powiedzmy powyżej 30). No taaaak, ale zaraz by się podniosły głosy o dyskryminację ze względu na tuszę...


    nie tylko grubasy choruja na cukrzyce czy choroby serca. poza tym no bez przesady, mowimy tu o kubkach powyzej 0.5l. w USA dochodzi do takich paranoi ze 0.5l to maly napoj, ponizej tego to tylko rozmiar dla dzieci. lubie cole i inne napoje gazowane ale do posilku w zupelnosci wystarcza mi puszka 0.33l. natomiast jesli chodzi o kawe to chyba narzekac moga tylko tacy "smakosze" dla ktorych wyznacznikiem jest Starbucks czy inne jemu podobne sieciowki, gdzie mala kawa to pelen kubek cienkiej lury a nie kawy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 10-03-2013 Gość
    Policyjny kraj, już dawno przestał mieć jakikolwiek związek z demokracją i wolnością
    Odpowiedz Zgłoś
1 2