Wzbogacają się na tanich indyjskich surogatkach

14 Komentarzy
4 Zdjęcia
Środa, 17-04-2013

O surogatkach, jako dość ryzykownym interesie, pisaliśmy już jakiś czas temu . Miejsc, gdzie z procederu robi się całkiem intratny biznes, przybywa na wszystkich kontynentach. Na bezpłodnych rodzicach zarabiają jednak nie tylko matki zastępcze, ale przede wszystkim agencje. W Indiach, gdzie matek-surogatek jest wyjątkowo dużo, kobiety za „wynajem” swojego brzucha otrzymują zaledwie jedną trzecią tego, co lekarzowi płaci małżeństwo z USA.

Wśród amerykańskich par, bezskutecznie starających się o dziecko, popularne jest poszukiwanie pomocy właśnie w Indiach. Dzieje się tak z oczywistego powodu. Tam macierzyństwo zastępcze jest najtańsze. Pary za wynajęcie surogatki płacą ok. 25 tys. dolarów. Najpopularniejszy jest wśród nich ośrodek powstały w Anandu. Z pomocy prowadzącej go lekarki dr Nayny Patel skorzystało już ponad 200 amerykańskich par. Jednak mimo powodzenia tego procederu, pozbawiony jest on bez odpowiednich regulacji prawnych.

Indyjskie matki-surogatki zarabiają ok. 8 tys. dolarów (reszta z 25 tys. trafia na konto agencji). Odpowiedzialny za nie lekarz monitoruje przebieg ciąży i troszczy się o to, by nie doszło do pomyłek. Jakich? Na przykład do przekazania rodzicom dziecka, którego nie jest ich. By ułatwić lekarzowi pracę, kobiety zatrzymują się w hostelu umożliwiającym bieżącą kontrolę.

Rozwój przemysłu surogatek w Indiach uzależniony jest od kwestii finansowych. Dla rodziców to sposób na mniejsze wydatki, dla agencji duży zarobek, a dla surogatek – często jedyny sposób, by zdobyć środki na wyżywienie i edukację własnych dzieci.

MM

Wzbogacają się na tanich indyjskich surogatkach

Amerykańskie pary płacą agencji 25 tys. dolarów. Surogatki otrzymują niecałą jedną trzecią tej sumy

  • Wzbogacają się na tanich indyjskich surogatkach
  • Wzbogacają się na tanich indyjskich surogatkach
  • Wzbogacają się na tanich indyjskich surogatkach
  • Wzbogacają się na tanich indyjskich surogatkach
  • Czw., 18-04-2013 Gość
    Gość (Śr., 17-04-2013) napisał:

    A ja bym chętnie skorzystała Może się dopytam i za to zapłacę. Oddaję jajeczko, więc dziecko jest genetycznie moje, a omija mnie to co nieprzyjemne czyli poród i ciąża. Dla tych kobiet, które rodzą to na ich warunki są duże pieniądze. Dzięki temu, że się z tego korzysta mają na chleb, a tak to by nie miały nic.


    calkowicie sie zgadzam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-04-2013 Gość
    no coz.. jak zawsze liczy sie tylko kasa.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-04-2013 Gość
    Gość (Śr., 17-04-2013) napisał:

    A ja bym chętnie skorzystała Może się dopytam i za to zapłacę. Oddaję jajeczko, więc dziecko jest genetycznie moje, a omija mnie to co nieprzyjemne czyli poród i ciąża. Dla tych kobiet, które rodzą to na ich warunki są duże pieniądze. Dzięki temu, że się z tego korzysta mają na chleb, a tak to by nie miały nic.



    to jak z prostytutkami... korzystajmy bo te kobiety potrzebuja na jedzenie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 26-04-2013 Gość
    to w polsce taniej bo za 50 tysiecy zlotych co jest mniej wiecej ok 15 tysiecy dolarow
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-04-2013 Unkas
    NWO rządzi i zniszczy świat surogatki to jeden etapów. To zjawisko pokazuje ,że wszystko jest za pieniądze.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2