WineCorner w Warszawie

11 Komentarzy
4 Zdjęcia
Wtorek, 18-11-2008

WineCorner w Warszawie

WineCorner to idealne miejsce dla miłośników win. Sklep specjalizuje się w winach włoskich, stąd na półkach butelki z praktycznie każdego zakątka Italii. Brunello di Montalcino, Barolo, Amarone to tylko fragment długiej listy, która obejmuje ponad 500 rodzajów win pochodzących głównie od niewielkich producentów.

WineCorner oferuje również wina z Hiszpanii, Francji, Chile, Australii czy Nowej Zelandii. Oferta systematycznie się wydłuża, poszerzana o nowe, wyszukane pozycje. Znawcy będą mieli w czym wybierać. Nieco mniej zorientowanym pomocą służy wykwalifikowany personel sklepu, który dobierze trunek do konkretnej potrawy i indywidualnego gustu.

Obok wina znajdziemy tu również kilkunastoletnie whisky single malt, szampany (również ich cenne, limitowane edycje) i cygara.

Dla zainteresowanych poszerzeniem swojej wiedzy WineCorner organizuje prywatne degustacje i szkolenia winiarskie oraz cykliczne degustacje w sklepie.

Zakupy można zrobić osobiście oraz składając zamówienie telefonicznie bądź mailowo.

Ceny wybranych trunków:

Wino Sassicaia 2005: 599 zł
Koniak Davidoff Special: 990 zł
Koniak Louis Royer Extra: 1 350 zł

Na specjalnie zamówienie wino Chateau Petrus w cenie do ustalenia (zależy od rocznika).

WineCorner Trzaskalscy Smaga Sp. j.
Ul. Biały Kamień 5 lok. II
Osiedle Eko Park przy Polach Mokotowskich
02-593 Warszawa
Tel.: 022 408 29 23
E-mail: info@winecorner.pl
www.winecorner.pl

WineCorner w Warszawie

WineCorner w Warszawie

WineCorner w Warszawie

artykuł sponsorowany

  • Wt., 18-11-2008 gość
    w su mie to wina są dobrą inwestycją. tylko mu szę kupować po 2 bo i tak połowę wypiję.:D ale te włoskie bez przesady to jak polskie duże "w" nowy świat ew francja ok
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 Fashionista
    kiepsko. W moim domu za miastem mamy lepszy wybor.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość

    Wielka mi filozofia, też tak potrafę:
    google-->grafika-->wyszukaj obrazy-->zapisz obraz

    Ja wstydziłbym się dowartościowywać w ten sposób na portalach internetowch, bo ludzie na takie przechwałki patrza tylko z politowaniem. No ale niestety ci bardziej naiwni wierzą we wszystko.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość
    gość (Wtorek, 18-11-2008) napisał:





    Wielka mi filozofia, też tak potrafę:google-->grafika-->wyszukaj obrazy-->zapisz obrazJa wstydziłbym się dowartościowywać w ten sposób na portalach internetowch, bo ludzie na takie przechwałki patrza tylko z politowaniem. No ale niestety ci bardziej naiwni wierzą we wszystko.



    oj ludzie moze fashionista faktycznie tak ma nie wszyscy w naszym kraju mieszkaja w M2 i jedza szynkowa ale faktyzcnie sama patrze na to z politowaniem nie dlatego ze nie wierze czy ze zazdroszcze ze ktos ma lepiej natomiast wydaje mi sie ze obnoszenie sie ze swoim bogactwem jest po prostu prostackie i niekoniecznie z klasa
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 kreator
    gość (Wtorek, 18-11-2008) napisał:





    Wielka mi filozofia, też tak potrafę:google-->grafika-->wyszukaj obrazy-->zapisz obrazJa wstydziłbym się dowartościowywać w ten sposób na portalach internetowch, bo ludzie na takie przechwałki patrza tylko z politowaniem. No ale niestety ci bardziej naiwni wierzą we wszystko.




    Zgadzam się, ale cóż niech się plebs dowartościowuje.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość


    Za NYC, Westchester. To jest w piwnicy. Nie jest to jakos tam super wykonczone (kupilismy juz gotowe). I nie , nie dowartosciowuje sie kopiujac z netu (chyba co niektorzy dawno sie o tym przekonali) bo nie musze. Poza tym widzialam cellars lepiej zrobione , wiec mozecie mi wierzyc sciagajac z netu inne zdjecia bym zamiescila. A co do pytania kogos jaka firma mi to wybudowala , to Platinum . Tylko ,ze nie mi a poprzedniemu wlascicielowi. No to zamieszcze zdjecie mojego domu w Upstate NY.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość
    kreator (Wtorek, 18-11-2008) napisał:



    gość (Wtorek, 18-11-2008) napisał:







    Wielka mi filozofia, też tak potrafę:google-->grafika-->wyszukaj obrazy-->zapisz obrazJa wstydziłbym się dowartościowywać w ten sposób na portalach internetowch, bo ludzie na takie przechwałki patrza tylko z politowaniem. No ale niestety ci bardziej naiwni wierzą we wszystko.




    Zgadzam się, ale cóż niech się plebs dowartościowuje.



    sama jestes plebs . bogaty plebs to nowobogaccy a biedny jak ty to tylko plebs
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość
    gość (Wtorek, 18-11-2008) napisał:



    gość (Wtorek, 18-11-2008) napisał:







    Wielka mi filozofia, też tak potrafę:google-->grafika-->wyszukaj obrazy-->zapisz obrazJa wstydziłbym się dowartościowywać w ten sposób na portalach internetowch, bo ludzie na takie przechwałki patrza tylko z politowaniem. No ale niestety ci bardziej naiwni wierzą we wszystko.




    oj ludzie moze fashionista faktycznie tak ma nie wszyscy w naszym kraju mieszkaja w M2 i jedza szynkowa ale faktyzcnie sama patrze na to z politowaniem nie dlatego ze nie wierze czy ze zazdroszcze ze ktos ma lepiej natomiast wydaje mi sie ze obnoszenie sie ze swoim bogactwem jest po prostu prostackie i niekoniecznie z klasa


    bogactwo bo ma pomieszczenie w piwnicy na wina? a ja mam dom na Dolnym Slasku , taki tam sobie szeregowiec a mam saune, bozsze co za ludzie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość
    gość (Wtorek, 18-11-2008) napisał:





    Za NYC, Westchester. To jest w piwnicy. Nie jest to jakos tam super wykonczone (kupilismy juz gotowe). I nie , nie dowartosciowuje sie kopiujac z netu (chyba co niektorzy dawno sie o tym przekonali) bo nie musze. Poza tym widzialam cellars lepiej zrobione , wiec mozecie mi wierzyc sciagajac z netu inne zdjecia bym zamiescila. A co do pytania kogos jaka firma mi to wybudowala , to Platinum . Tylko ,ze nie mi a poprzedniemu wlascicielowi. No to zamieszcze zdjecie mojego domu w Upstate NY.



    a lepszego zdjecia nie masz bo zaraz tu plebs zacznie krzyczec ze zdjecia z neta sciagnelas -;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-11-2008 gość
    tak... fachowa pomoc... byłam kiedyś w jednym z takich punktów szukając japońskiego wina ze śliwek... Pani zrobiła wielkie oczy i stwierdziła, że nigdy nie słyszała o japońskim winie... także "rewelacja"
    Odpowiedz Zgłoś
1 2