Wielki występ Toma Forda w Londynie

Tagi: Tom Ford, pokazy
1 Komentarz
4 Zdjęcia
Czwartek, 10-01-2013

Tom Ford wreszcie uległ i na swój londyński pokaz zaprosił około tysiąc osób, w tym dziennikarzy, fotoreporterów i blogerów. „To będzie regularny, prawdziwy pokaz” – tak pojawienie się w oficjalnym kalendarzu londyńskiego Tygodnia Mody skomentował sam zainteresowany.

Niby sprawa oczywista, ale nie w przypadku tego projektanta. Tom Ford zasłynął kameralnymi, prywatnymi pokazami swoich kolekcji, na których nie było ani fotoreporterów, ani kamer, a zaproszonym gościom konfiskowano telefony. Szalenie ekskluzywny kreator był jedynym posiadaczem zdjęć kolekcji, które udostępniał ze sporym opóźnieniem kilku wybranym przez siebie tytułom. Nie było zatem ogólnodostępnych relacji, nie było zdjęć, a o wyglądzie kolekcji przez długie tygodnie krążyły jedynie domysły. 

Tym razem będzie zupełnie inaczej. Zdeklarowany wróg Internetu i blogerów, którzy roszczą sobie prawo do oceniania jego pracy, zdecydował się owych blogerów zaprosić. Co więcej, nie będzie mieć nic przeciwko temu, by kto chce robił zdjęcia i wrzucał je w wirtualną przestrzeń.  

Tom Ford zaczął projektować autorskie kolekcje dla kobiet w 2010 roku. Efekty swojej pracy w takiej formie prezentuje natomiast dopiero pierwszy raz. Skąd taka zmiana? Jeśli ktoś liczył na przyznanie się błędu i wyznanie w stylu „tak, wiem, bez funkcjonowania w rzeczywistości wirtualnej nie sposób współcześnie istnieć w globalnym wymiarze”, bardzo się rozczaruje. Tom Ford z właściwym sobie wdziękiem tłumaczy się własnym sukcesem, który na przestrzeni ostatnich dwóch lat udało mu się wypracować: „Mam teraz 100 sklepów na całym świecie. Firma rośnie i nie mogę dłużej sprzedawać na taką skalę bez pokazywania kolekcji”.

Jakie by nie były motywacje, branża mody jest zachwycona. Będą relacje na żywo umieszczane na wszelkich możliwych serwisach społecznościowych, komplet zdjęć udostępnianych niemal zaraz po pokazie, dziesiątki recenzji, komentarzy i wpisów dotyczących każdego detalu.

Londyn zyskuje tym samym pokaz, który z całą pewnością znajdzie się w czołówce prezentacji wszystkich tygodni mody. Można śmiało podejrzewać, że Ford zdominuje angielską stolicę i będzie to najbardziej sfotografowany i budzący największe emocje pokaz mody nadchodzącego sezonu.

AW