Wegańskie buty w „Nędznikach”

9 Komentarzy
4 Zdjęcia
Czwartek, 27-12-2012

Praca z gwiazdami bywa sporym wyzwaniem. Zwłaszcza, jeśli gwiazda ma przekonania, z których za nic w świecie, nawet na chwilę i w wyjątkowych okolicznościach nie zrezygnuje. Nawet, jeśli ów brak rezygnacji pociąga za sobą kosztowną pracę i tak już mocno zajętych ludzi.

Anne Hathaway jest zdeklarowaną weganką. Aktorka przeszła na dietę z wegetarianizmu w trakcie prac nad filmem „Mroczny rycerz powstaje”. A dokładniej po czterech kawałkach pizzy i winie. Ową ucztę Hathaway ciężko odchorowała i postanowiła zmienić menu, bo jak twierdzi: „nie możesz najeść się jak świnia będąc weganinem”. 

Nikomu weganizm Anne nie przeszkadzał do momentu kolejnego filmu. Na planie „Nędzników” kilka osób musiało się sporo nabiegać, by gwiazda nie musiała naginać swoich przekonań. Grająca postać Fantine Anne Hathaway zażyczyła sobie wegańskich butów, w związku z czym wszystkie buty bohaterki zostały specjalnie zrobione. Projektant kostiumów przyznaje, że trzeba było znaleźć dość specyficznego szewca, który podjął się realizacji zamówienia. 

Aktorka tak samo restrykcyjna jest na czerwonym dywanie. Podczas nowojorskiej premiery „Nędzników” Anne pojawiła się ubrana od stóp do głów przez Toma Forda. Uwagę zwróciły zwłaszcza gladiatorki z wiosenno-letniej kolekcji. Gwiazda wystąpiła w wegańskiej, specjalnie dla niej wykonanej wersji butów.

Jeśli zatem jesteście wegetarianami (że o weganach nie wspomnę), którzy raz w roku na urodzinowym obiedzie u babci jedzą pieczeń, by babci nie zrobić przykrości, wstydźcie się! Anne przekonuje, że w postanowieniach należy być konsekwentnym. Za wszelką ceną. 

AW

  • Czw., 27-12-2012 Gość
    Ja na razie jestem od pół roku wegetarianinem, ale z ambicją na weganizm. Pozostały jeszcze jajka, mleko i miód i produkty z tego, ale docelowo i to wyleci. Szukałem już nawet wegańskich butów i można kupić. Pantofle już za trochę ponad 100 dolarów.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-12-2012 Gość
    Gość (Czw., 27-12-2012) napisał:

    Ja na razie jestem od pół roku wegetarianinem, ale z ambicją na weganizm. Pozostały jeszcze jajka, mleko i miód i produkty z tego, ale docelowo i to wyleci. Szukałem już nawet wegańskich butów i można kupić. Pantofle już za trochę ponad 100 dolarów.


    to co ty bedziesz jadl?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-12-2012 Gość
    ja jestem wegetarianka (1,5 roku) ktora nie lubi warzyw i owocow więc weganizm odpada ;) wiem, dziwne, ale co poradze, juz wole jesc same kluchy niz mięso
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 28-12-2012 Gość
    antypatyczna aktoreczka!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 05-01-2013 szczęśliwa
    Jej wybór ja mam miesko wołowe gotowane z sosem chrzanowym na obiad.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-01-2013 olencik
    Polecam wegańskie kosmetyki Zielonego Laboratorium, bez cierpienia zwierząt
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 11-01-2013 wege
    szczęśliwa (Sob., 05-01-2013) napisał:

    Jej wybór ja mam miesko wołowe gotowane z sosem chrzanowym na obiad.


    To dobrze. Ta krowa (ciele), ktorej zwloki zjesz na obiad i tak mialaby bezsensowne zycie. Dobrze, ze ja zabito dla ciebie. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-01-2013 Gość
    Gość (Czw., 27-12-2012) napisał:

    Gość (Czw., 27-12-2012) napisał:

    Ja na razie jestem od pół roku wegetarianinem, ale z ambicją na weganizm. Pozostały jeszcze jajka, mleko i miód i produkty z tego, ale docelowo i to wyleci. Szukałem już nawet wegańskich butów i można kupić. Pantofle już za trochę ponad 100 dolarów.



    to co ty bedziesz jadl?

    Przeciez weganskie buty to najtansze espadryle, lub wszystko stzwze skorki eco, czyli "skajki niepekajki, hehehe"
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 07-02-2013 adel
    Gość (Czw., 17-01-2013) napisał:

    Gość (Czw., 27-12-2012) napisał:

    Gość (Czw., 27-12-2012) napisał:

    Ja na razie jestem od pół roku wegetarianinem, ale z ambicją na weganizm. Pozostały jeszcze jajka, mleko i miód i produkty z tego, ale docelowo i to wyleci. Szukałem już nawet wegańskich butów i można kupić. Pantofle już za trochę ponad 100 dolarów.




    to co ty bedziesz jadl?

    Przeciez weganskie buty to najtansze espadryle, lub wszystko stzwze skorki eco, czyli "skajki niepekajki, hehehe"




    Ale te się nazywają WEGAŃSKIE!!!!
    Odpowiedz Zgłoś