Trendy kulinarne 2012 roku cz.2

8 Komentarzy
8 Zdjęć
Sobota, 29-09-2012

W gastronomi tak jak w modzie, co sezon zmieniają się trendy. To co było popularne rok temu, nie jest już na topie. Idzie nowe. Zarówno jeśli chodzi o sam sposób gotowania, wykorzystywane składniki, źródła ich pochodzenia oraz same rytuały ich spożywania i regionalne kuchnie czy restauracje, gdzie warto zjeść.

Oto kolejne najsilniejsze trendy kulinarne tego roku (pierwszą część znajdziesz TU)

Lokalne produkty

Zaopatrzenie od regionalnych dostawców z małych, ekologicznych gospodarstw jest gwarancją dobrej jakości. Zdrowa żywność, zwłaszcza w wydaniu sezonowym, znalazła wielu entuzjastów. Niektóre restauracje mają już nawet własne ogródki warzywne.

Mięso od rzeźnika

Rośnie popyt na mięso rzadkich ras świń, bydła, owiec i drobiu. Zakupów nie robimy już w supermarkecie ale na przydomowym bazarku czy w sklepie mięsnym, gdzie wiadomo skąd mięso pochodzi.

Alkohole z beczki

Dzięki przechowywaniu w dębowych baryłkach whisky, brandy i bourbon zyskują szlachetny kolor i smak. W wielu miejscach serwujących trunki pojawiły się drewniane beczki, z których barmani nalewają alkohol. Ostatnim hitem są także gin i wódka z baryłki.

Restauracje jednego dania

Popularne do dawna w Japonii, dotarły również na Zachód. Specjalizują się w nieskomplikowanych potrawach, które można szybko przygotować, np. ryż, hamburgery, frytki.

Zbieranie grzybów i owoców leśnych

Wycieczka do lasu to nie tylko relaks na łonie natury. Aby połączyć przyjemne z pożytecznym wystarczy rozejrzeć się wokół. Czego szukamy? Wszystkiego co nadaje się do jedzenia: grzybów lub leśnych owoców. Następny krok to dodanie znalezisk do obiadu lub kolacji.

EM

  • Czw., 27-09-2012 Muszynka_55
    Moda na ekologiczną żywność nie jest żadną nowością, ale to dobrze, że ten trend (pomimo wielu zarzutów) wciąż się utrzymuje. Wspieranie wytwórców produktów lokalnych powinno być priorytetem naszej gospodarki! Pozorny minus, że nasze rolnictwo jest rozdrobnione i stosunkowo mało rozwinięte jest tutaj naszym atutem - promujmy małe, ekologiczne gospodarstwa! Pewnie mało kto z nas wie, że ekomarchewka ma dwa razy więcej karotenu, ekokapusta witaminy C, a ekomleko ma średnio o 68% wyższy poziom kwasów tłuszczowych omega-3... warto trochę poczytać, bo akurat w tym temacie warto być modnym ;-)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-09-2012 Andrew
    Muszynka_55 (Czw., 27-09-2012) napisał:

    Moda na ekologiczną żywność nie jest żadną nowością, ale to dobrze, że ten trend (pomimo wielu zarzutów) wciąż się utrzymuje. Wspieranie wytwórców produktów lokalnych powinno być priorytetem naszej gospodarki! Pozorny minus, że nasze rolnictwo jest rozdrobnione i stosunkowo mało rozwinięte jest tutaj naszym atutem - promujmy małe, ekologiczne gospodarstwa!



    Generalnie zgadzam się z Tobą, ale problem pojawia się wtedy, kiedy mieszkasz w dużym mieście, np. Warszawie. Sorry, ale nie mam czasu, żeby codziennie jeździć za miasto po świeże produkty, a jak przychodzi weekend zwyczajnie wolę odpocząć z rodziną, niż uganiać się za zakupami!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-09-2012 Muszynka_55
    Dla chcącego nic trudnego - są przecież bazary, możesz iść do delikatesów Organic - problem nie tkwi w dostępności żywności ekologicznej, ale w przekonaniu, że naprawdę warto. A warto dodać, że nie chodzi tutaj tylko o zdrowie - gospodarstwa ekologiczne działają zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu. To kolejny argument na TAK.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-09-2012 Aneta_Sobecka
    Na zachodzie kupowanie u lokalnych rolników jest czymś normalnym, tak jak nikt nie kwestionuje tego, że ekologiczna żywność jest zdrowsza! Nie rozumiem też, dlaczego ekologiczne jedzenie u nas nazywa się modą - to powinno być normą!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-09-2012 Janka
    Aneta_Sobecka (Czw., 27-09-2012) napisał:

    Na zachodzie kupowanie u lokalnych rolników jest czymś normalnym, tak jak nikt nie kwestionuje tego, że ekologiczna żywność jest zdrowsza! Nie rozumiem też, dlaczego ekologiczne jedzenie u nas nazywa się modą - to powinno być normą!


    Niezmiernie irytuje mnie sprowadzanie zdrowego odżywiania do mody! To jest RACJONALNY sposób na życie, a nie jakiś fikuśny lajfstajlowy trend! Za kilkanaście lat ci, którzy teraz mają z tego bekę , będą się leczyć na schodzenie wynikłe z żywności supermaketowej i GMO, a ja będę swoim zwyczajem uśmiechać się zagryzając (ekologicznego) pora :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-09-2012 aleXis
    Muszynka_55 (Czw., 27-09-2012) napisał:

    Dla chcącego nic trudnego - są przecież bazary, możesz iść do delikatesów Organic - problem nie tkwi w dostępności żywności ekologicznej, ale w przekonaniu, że naprawdę warto. A warto dodać, że nie chodzi tutaj tylko o zdrowie - gospodarstwa ekologiczne działają zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu. To kolejny argument na TAK.


    Ja też jestem klientką Organika - niestety nie mam dostępu do lokalnych gospodarstw, więc dla mieszczucha to szansa na zrobienia zakupów, gdy akurat jest się w Arkadii.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 27-09-2012 kurka
    a wielbione makdonaldy i tak robia kase.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 28-09-2012 emma
    Wracamy do korzeni ,a tak chcieliśmy śię odciąć.
    Odpowiedz Zgłoś