Trend ślubny: sesje trash the dress

25 Komentarzy
8 Zdjęć
Wtorek, 05-02-2013

Fotografia ślubna, bardziej niż inna, podatna jest na nowe trendy. Coraz mniej zadziwiają sesje poranne czy buduarowe (Zobacz też: Trend ślubny: sesja buduarowa). W ich miejsce wchodzą nowsze pomysły, które dopiero zyskują fanów. Dzieje się tak między innymi dzięki temu, że sesje często realizuje się innego dnia niż ślub.

- Atutem tego rozwiązania jest nieograniczona ilość czasu, jaką możemy poświecić i być całkowicie wolnym od stresu, że za chwilę ślub i musimy się spieszyć – mówił w wywiadzie dla LuxLux.pl fotograf Piotr Grzybowski. Zalet późniejszej sesji jest więcej – to także większe możliwości, sprzyjające bardziej kreatywnym fotografiom.

Ostatnim hitem w fotografii są sesje trash the dress, podczas których w imię sztuki zniszczeniu ulegają suknie ślubne. To nie byłoby możliwe ani na weselu, ani tym bardziej przed ceremonią. Fanów takich sesji od kilku miesięcy przybywa na całym świecie, głównie w USA, Kanadzie czy Holandii.

W sesjach trash the dress uczestniczą także mężczyźni, jednak to panna młoda, zwykle w zjawiskowej sukni, znajduje się w centrum uwagi. Taka sesja to rodzaj dekonstrukcji sztuki, która pokazuje kontrast między otoczeniem a pięknym strojem, który lada moment ma ulec (lub już uległ) zniszczeniu.

Takie sesje przebiegają według opracowanego scenariusza. Zniszczonej sukni nie da się często naprawić, by zrobić kolejne, lepsze zdjęcie. Tym bardziej, że tłem dla sesji trash the dress są plaże, ulice, wysypiska śmieci, opuszczone domy, pola czy dachy budynków. Suknie niszczą się tam nie tylko przez zabrudzenie. Do sesji wykorzystuje się farby, czerwone wino lub nawet ogień.

Trash the dress to z pewnością genialna alternatywa dla nudnej sesji portretowej. Jej efekty są zwykle na tyle zjawiskowe, że śmiało mogą dekorować najbardziej wykwintny salon. Sesja jest też rodzajem deklaracji, że ślub za nami i suknia nie będzie nam już potrzebna.

MM

Trend ślubny: sesje trash the dress

Sesja trash the dress. Fot. Jeff Cooke

  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Trend ślubny: sesje trash the dress
  • Wt., 05-02-2013 Gość
    idiotyzm a nie genialna alternatywa. Suknia też jest przecież jakimś symbolem, który zostaje brutalnie zniszczony. Może następnie podpalić lub podrzeć wszystkie zdjęcia ślubne? Taka sama logika.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 Gość
    chore i tyle
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 luzik
    Wszystko mozna.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 gość
    nigdy nie będę chcieć takich zdjęć ślubnych, nawet za darmo....... głupota
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 Gość
    wyglada na to ze ludziom zabraklo fantazji aby zaimponowac otoczeniu
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 jaa
    jak ktoś chce to niech niszczy sobie suknie czy garnitur. Dla mnie ok. Tylko nie odpowiada mi tematyka tych zdjęć. W większości panna młoda wygląda jak topielec, bez sensu. A jak już się nie topi to widać tylko jej buty i tyłek. No i co to za pamiątka?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 Gość
    jaa (Wt., 05-02-2013) napisał:

    jak ktoś chce to niech niszczy sobie suknie czy garnitur. Dla mnie ok. Tylko nie odpowiada mi tematyka tych zdjęć. W większości panna młoda wygląda jak topielec, bez sensu. A jak już się nie topi to widać tylko jej buty i tyłek. No i co to za pamiątka?

    /mam takie samo zdanie !! niszczyc suknie to jedno, ale wygladac na sesji slubnej jak topielec to ja juz tego nie ogarniam :/
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 Aga
    To jest żenujące !!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 gość
    Kolejna presja poddanych kobiet , może jeszcze ktoś mądry napisze artykuł,że mają niszczyć siebie,przecież tak podatne,zrobią to...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 05-02-2013 gość
    Bzdury gadacie ja z mężem takie mamy i jestem zadowolona. Sukienka była moja i zrobiłam z nią co chciałam a z resztą ślub jest raz w życiu. Więcej fantazji dziewczyny.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3