Tradycyjne śluby anty-feministyczne?

21 Komentarzy
7 Zdjęć
Niedziela, 04-08-2013

Aż 19 proc. kobiet uważa, że tradycje ślubne są anty-feministyczne - podała ostatnio redakcja portalu WeddingDays.co.uk . O feministyczne wesela i podejście do tradycji ślubnych zapytała 200 panien młodych.

To, że panny młode coraz częściej odchodzą od tradycji, widać gołym okiem. Świadczy o tym oczywiście nie tylko malejąca liczba ślubów kościelnych, ale także choćby strój, w jakim para młoda przysięga sobie miłość i wierność. Panny młode, zarówno z pierwszych stron gazet, jak i te, które znamy osobiście, rezygnują z białych sukni ślubnych. Decydują się na róż, beż, a czasem, jak Avril Lavigne, nawet na czerń.

Panie planujące ślub rezygnują także z pierścionków zaręczynowych, które mają sygnalizować, że kobieta jest już zajęta. Decydują się za to na obrączki, które noszą zarówno mężatki, jak i mężowie, a zatem - nie mają nic wspólnego z dyskryminacją kobiet. Kwestią sporną jest również nazwisko. Zamiar pozostania przy panieńskim nazwisku lub zdecydowania się na nazwisko dwuczłonowe zadeklarowało 26 proc. badanych.

Spośród ankietowanych rezygnację z białej sukni ślubnej zapowiada 9 proc. kobiet. Nie oznacza to, że panny młode masowo rezygnują z tradycji. Większość, bo aż 76 proc. kobiet nadal chce, by do ołtarza zaprowadził je ojciec. Pokazuje to jednak, że prawie co czwarta odrzuciła ten zwyczaj. Powód? W mniemaniu feministek świadczy on o traktowaniu kobiet jako własności do oddania innemu mężczyźnie.

Błędem byłoby rozpatrywać wszystkie tradycje ślubne jako feministyczne. Wiele z nich, jak przyjmowanie nazwiska męża, traktowanych jest jako naturalna rzecz w budowaniu wspólnej rodziny. Podobnie jest z ojcem prowadzącym pannę młodą do ołtarza. To w opinii większości kobiet nie świadczy o anty-feministycznych poglądach, ale miłości, jaką córka darzy ojca.

Czytaj też: Feminizm, czyli od praw kobiet do depilacji
Czytaj też: Z Księżną Kate nie po drodze feministkomCzytaj też: Zmiana nazwiska - bezsensowna czy logiczna?

MM

Tradycyjne śluby anty-feministyczne?

Aż 19 proc. kobiet uważa, że tradycje ślubne są anty-feministyczne

  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Tradycyjne śluby anty-feministyczne?
  • Czw., 01-08-2013 Gość
    Nigdy w życiu nie ożenił bym się z feministką.. one są chore !!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 01-08-2013 Balcerowicz
    Ja bym takiej nawet miotłą nie dotknął.
    Faceci obudźcie się bo Was One zjedzą.
    Jedna rada to odciąć im dochody wyrzucić baby z pracy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 01-08-2013 Gość
    Pomieszanie z poplątaniem. Nie dziwota , że panna młoda rezygnuje Z białej sukienki, która oznacza czystość (- jest dziewicą) a to wymierający gatunek. Co do ojców - wkrótce ślub mojej córki, która dawno pokazała, że jest niezależna, ale pewnie chce bym odprowadził ją do ołtarza, bo córki to zwykle taty córki tak jak synowie to mamin synki. To oznaka miłości ojca i córki i to bez podtekstów, a nie własności. Ojcowie i córki o tym wiedzą. Takie więzi sprawiają, że czujemy się bezpieczniej w tym zwariowanym świecie, gdzie coraz mniej jest pewników i autorytetów. Bo nasze córki zawsze nimi będą, ale przestają być naszymi dziećmi. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 01-08-2013 Gość
    Gość (Czw., 01-08-2013) napisał:

    Nigdy w życiu nie ożenił bym się z feministką.. one są chore !!!!


    co za zakompleksione osobniki, ktore rzadaja kontroli nad innymi tu pisza
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 01-08-2013 Gość
    W Polsce najwięcej wrogów feministek jest wśród kobiet. Mężczyznom na ogół to wisi.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 02-08-2013 Gość
    Gość (Czw., 01-08-2013) napisał:

    W Polsce najwięcej wrogów feministek jest wśród kobiet. Mężczyznom na ogół to wisi.



    Racja! Większośc kobiet, które agresywnie reagują na jakiekolwiek sugestie o emancypacji to wręcz niezdolne do samodzielnego życia istoty, które boją się same na siebie zarabiac i byc niezależnymi kobietami. Bycie feministką nie oznacza palenia stanika i krzyczenie o miejsca w radach nadzorczych, tu chodzi o samodzielne myślenie i nie "siedzenie na plecach" facetom .Co do tradycji, to sama uważam, że niektórzy ojcowie odprowadzanie córek traktują jak "przekazanie własności" i wtedy należy odmawiac. W innych przypadkach to tylko gest i nie ma w nim nic złego....
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 02-08-2013 Gość
    Panowie, feminizm nie jest zły. Fanatyczne feministki są zle. Tak naprawdę feministkom chodziło o rowne place za tą samą pracę, zniesienia patriarchatu w domu i generalnie równości wobec prawa moralnego.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 02-08-2013 Gość
    weź się puknij w łep - Ty tez pewnie szłeś do ślubu jako prawiczek?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 02-08-2013 Gość
    z białej sukni to i ja bym zrezygnowała- wolałabym zieloną :D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 04-08-2013 Gość
    Feministki czasem przesadzają. To, że kobiety rezygnują z pierścionka zaręczynowego czy białej sukni ślubnej, może świadczyć o ich praktycznym podejściu do sprawy, niekoniecznie o feministycznych poglądach. Na szczęście :)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3