Tanie markowe ubrania

136 Komentarzy
1 Zdjęcie
Wtorek, 19-09-2006

Tanie markowe ubrania

Rośnie liczba sklepów, gdzie w miłej atmosferze można zaopatrzyć się w tanie ubrania i dodatki światowych projektantów. Haczyk? To ubrania z drugiej ręki.

Jak pisze Przekrój, coraz więcej w polskich miastach butików, które co prawda oferują używane ubrania, ale próżno szukać tam skotłowanych w koszach ubrań na wagę czy charakterystycznego aromatu stęchlizny.

Zamiast tego na wieszakach wiszą ubrania najlepszych marek - Dior, Gucci, Versace i wielu innych. Są też dodatki - kozaki Moschino czy torba Prady. Ceny nie są tak niskie, do jakich nas przyzwyczaiły "lumpeksy". Nie ma mowy o kilkudziesięciu złotych za koszulę czy spodnie. Ale kilkaset złotych za coś, co normalnie kosztuje kilka tysięcy to duża okazja dla osób, które lubią piękne, niebanalne stroje, a nie mogą sobie pozwolić na kupowanie ich w butikach (zazwyczaj mieszczących się poza granicami naszego kraju).

Drugi powód, dla którego ekskluzywne second-handy są tak lubiane, to możliwość kupienia ubrania dobrej jakości, ale nie takiego, które nosi wielu znajomych - a tak często dzieje się z odzieżą masowych marek. Wielką zwolenniczką takich miejsc jest między innymi Kayah, znana ze swojego ciekawego stylu.

Przykładowe ceny:

Spodnie Sisley: 190 zł (nowe od około 300 zł)
Spodnie Dolce & Gabbana: 170 zł (nowe od około 350 zł)
Kozaki Moschino: 800 zł (nowe około 1 200 zł)
Kozaki Prada: 700 zł (nowe około 1 800 zł)
Sukienka Escada: 700 zł (nowa od około 3 000 zł)
Płaszcz Prada: 3 000 zł (nowy od około 12 000 zł)

Kilka adresów:

Vintage - Warszawa, Francuska 17
Dukat - Łódź, Piłsudskiego 6
Retro - Katowice, al. Korfantego 16
Nastroje - Warszawa, róg Królewskiej i Krakowskiego Przedmieścia

AMG

  • Wt., 19-09-2006 aya
    ja uwielbiam chodzic po ciuchach! w moim miescie nie ma zbytnio fajnych lumpów, ale jak pojechałam do warszawy to po prostu cudo! i wcale nie wszytskie markowe rzeczy sa az tak drogie, jak to jest napisane w tym artykule. Duzo markowych cuchów mozna kupic po o wiele nizszych cenach, ale w jakis mniej znanych lumpach. Co do butów, to niektore są w tak dobrym stanie i w ogóle, ze moze jednak mimo wszytsko bym się skusiła i cos sobie kupiła.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    drogo jak nic ja spodnie diora,D&G lub bluzeczki versace kupuje za ok 45-60 zl i to prawie nowki
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:



    ale super mi okazja =/ przecież używane buty za 700-800 zł to DROGO! Albo płaszcz za 3000ZŁ! Przecież nikt tego nie kupi. Jełi kogoś stać na takie zakupy to napewo woli kupić nowe, a nie buty z grzybicą :P Trzeba patrzyć racjonalnie, ktoś biedny nie ma kasy na takie coś, a bogaty ma tyle kasy, że kupi sobie nowe, a przeciętny zjadacz chleba też będzie wolał poszukać czegoś tańszego i NOWEGO!


    co ty opowiadasz z grzybica jakas kobieta zalozyla pewnie but jeden raz i teraz oddaje bo nigdy wiecej go nie zalorzy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:



    drogo jak nic ja spodnie diora,D&G lub bluzeczki versace kupuje za ok 45-60 zl i to prawie nowki


    top diora kosztuje w sklepie 800$ czyli 2400zł niemozliwe zeby nowy, i ORYGINALNY kosztowal 45zł wiesniara
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:



    a gdzie w KRAKOWIE moge znalezc takie second- handy??



    w Krakowie jedynie wiem o sklepie przy ulicy stradomskiej 5 ...charakterystyczne naklejki typu przecena -50% itp. nie bylem w środku ponieważ mam wrażenie że są tam tylko damskie ciuchy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:



    ciekawe kiedy otworzą taki w Gdańsku. Już sie nie moge doczekac, chyba ze jest juz takie miejsce:(



    Owszem jest miejsce, którego właścicielka uważa się za sprzedawcę "dobrych marek". Jest bardzo nie miła i wycenia nawet najgorsze ciuchy jakby to były naprawde markowe rzeczy. Owszem są markowe, ale rzecz w tym, że o TYCH markach nikt nigdy nie słyszał:-D
    To lumpeks w okolichach dworca w Gdańsku Głównym. W sąsiedztwie TERRANOVY i TROLLA.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:



    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:




    ciekawe kiedy otworzą taki w Gdańsku. Już sie nie moge doczekac, chyba ze jest juz takie miejsce:(




    Owszem jest miejsce, którego właścicielka uważa się za sprzedawcę "dobrych marek". Jest bardzo nie miła i wycenia nawet najgorsze ciuchy jakby to były naprawde markowe rzeczy. Owszem są markowe, ale rzecz w tym, że o TYCH markach nikt nigdy nie słyszał:-DTo lumpeks w okolichach dworca w Gdańsku Głównym. W sąsiedztwie TERRANOVY i TROLLA.


    ERRATA-"niemiła",a nie "nie miła" :-) przepraszam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    kocham lumpeksy, mam tak wystrzalowe ciuchy za prawie grosze, o jakich nigdy nie marzylabym.Kupuje sobie i rodzinie, wszyscy sa zachwyceni.Chwala temu, ktory takie sklepy wymyslil.Kiedys chodzilam w 1 sukience i 1 parze butow, ale teraz mam po kilkanascie sztuk, sa rewelacyjne.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    oczywiscie, mozna sprzedac- na allegro, tylko zapoznaj sie z zasadami.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-09-2006 gość
    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:



    gość (Wtorek, 19-09-2006) napisał:




    drogo jak nic ja spodnie diora,D&G lub bluzeczki versace kupuje za ok 45-60 zl i to prawie nowki




    top diora kosztuje w sklepie 800$ czyli 2400zł niemozliwe zeby nowy, i ORYGINALNY kosztowal 45zł wiesniara


    czytaj kobieto co ludzie pisza a potem komentuj
    Odpowiedz Zgłoś
2 3 4 5 6 ... 14