Sztuka poczęcia, czyli dziecko dobrze zaprojektowane

37 Komentarzy
4 Zdjęcia
Środa, 03-10-2012

Sztuczne zapłodnienie coraz częściej traktowane jest jako luksusowa usługa. Dzieje się tak za sprawą badań przedimplantacyjnych, które tradycyjnie służą zapobieganiu chorobom genetycznym. W rzeczywistości wykorzystywane są też do innego procederu - prenatalnej selekcji płci. Powód? Kobiety zazwyczaj chcą córek, nie synów.

Gdyby selekcja płci ograniczała się do pojedynczych przypadków, a nie była praktykowana na masową skalę, przeszłoby to pewnie bez echa. Ale tak się nie dzieje. Obliczono, że w USA selekcja płci daje przychód w wysokości 100 mln dolarów rocznie. W ten wielomilionowy biznes włączają się nie ci, którzy nie mogą mieć dzieci, ale tacy rodzice, którzy np. mają dwóch synów, ale wciąż marzą o córce.

Zarówno Polacy, jak i Brytyjczycy czy Kanadyjczycy, by przeprowadzić takie kontrolowane zapłodnienie, wyjeżdżają właśnie do USA, gdzie jest to legalne. W amerykańskich klinikach stosuje się przedimplantacyjną diagnostykę genetyczną, która umożliwia usunięcie z zarodka jednej komórki i jej analizę pod kątem chromosomów. Zarodki konkretnej płci umieszczane są w macicy, co ma dawać pewność urodzenia dziecka wybranej płci bliską 100 proc.

Zapłodnienie in vitro i badania przedimplantacyjne postrzegane są coraz częściej jako możliwość "zaprojektowania dziecka". Wybór genów umożliwiają banki spermy, a skomplikowane procedury - wybór płci. Nastawienie na urodzenie córki czy syna, zamiast po prostu dziecka, jest nieco przejawem stereotypowego myślenia. Co, jeśli córka nie sprosta oczekiwaniom i nie zainteresuje się różowymi sukienkami, a wyścigami samochodowymi?

Średni koszt opisanej procedury to 18 tys. dolarów. Szacuje się, że co roku wykonywanych jest od 4 do 6 tys. takich zabiegów. Lekarze, którzy się nimi zajmują, potwierdzają, że 80 proc. pacjentek decyduje się na córkę.

MM

  • Śr., 03-10-2012 Gość
    Gość (Śr., 03-10-2012) napisał:

    ja osobiscie wolalabym syna...



    piszesz tak bo masz syna hahaha
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-10-2012 ahhaha
    "nie w kanadzie tylko w chinach:) ale tam to prymitywy mieszkają:p "

    No właśnie nie w Chinach, tylko w Kanadzie.Feminstki były oburzone tym.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-10-2012 Gość
    Mam dwóch synów, może chciałabym i córkę, ale nigdy bym z tego nie skorzystała
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-10-2012 Gość
    Gość (Śr., 03-10-2012) napisał:

    Gość (Śr., 03-10-2012) napisał:

    ja osobiscie wolalabym syna...





    piszesz tak bo masz syna hahaha



    przeciez ja dzieci nie mam.........!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-10-2012 cedsw
    czyli inwazja lesbijek w skrócie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-10-2012 Gość
    kiedy zabraknie mężczyzn, ciekawe z kim kobiety będą walczyły o równouprawnienie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 04-10-2012 Gość
    bo córeńka to córeńka
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 04-10-2012 Gość
    Ocado (Śr., 03-10-2012) napisał:

    Nie chcę mieć dziecka i nigdy nie chciałam !!! Dla mnie dziecko to zbędny balast i kula u nogi oraz strata czasu i pieniędzy. A poza tym jak każde dziecko również czeka je śmierć i zapomnienie. Gdybym nawet zaszła w ciążę to zrobię aborcję ponieważ jestem fanatyczną zwolenniczką aborcji bez ograniczeń w każdym miesiącu życia dziecka !!!

    suka z ciebie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 04-10-2012 Gość

    Zmien meza, bo to jaki jest plytki az bije z twojego wpisu.Tepy impotent.
    Przy okazji inny zrobi Ci zdrowe dziecko.


    Gość (Śr., 03-10-2012) napisał:

    zapłodnienie in vitro wcale nie jest postrzegane jako "zaprojektowanie dziecka", wiem, bo sama jestem juz po trzecim takim zabiegu (niestety wciąż bez rezultatów). Tutaj chodzi o to, żeby w ogóle udało się począć dziecko, jeżeli nie ma wskazań genetycznych do selekcji płci (np. choroba, którą matka może przekazać jedynie córce- wtedy steruje się na syna) nie ma mowy o projekcji płci!!! Mój mąż próbował wynegocjować córeczkę, blondynkę z niebieskimi oczami, no way!!! także MM sprawdź lepiej, zanim coś napiszesz!

    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 04-10-2012 Gość
    nie wstrząsa mną to tak jak odbieranie życia nienarodzonemu dziecku!!! a swoją drogą ja bym chciałam jeszcze jednego syna..
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4