Singapur – kulinarny raj

3 Komentarze
10 Zdjęć
Czwartek, 15-08-2013

Budzi skrajne emocje. Jedni się nim zachwycają, inni nie są w stanie w nim wytrzymać. Singapur, bo o nim moda, fascynuje i przyciąga. Jest jednym z najszybciej rozwijających się państw na świecie. Słynie z czystości, a ostatnio wsławił się oryginalnym i rekordowym osiągnięciem architektury - hotelem Sands Skypark za 6 mld dolarów z dachem w kształcie statku i 150-metrowym basenem na 55 piętrze (najwyżej na świecie położony basen tej wielkości). 

Imponujący wzrost gospodarczy, cuda nowoczesnej architektury, ekskluzywne hotele i butiki, idealnie czyste ulice i spokój, a z drugiej strony najwyższa liczba wyroków śmierci w przeliczeniu na ilość mieszkańców, brak poszanowania dla wolności słowa, kontrola mediów i system kar, który przyprawia o gęsią skórkę. Singapur to sprzeczności, które czynią z tego kraju ciekawy cel podróży. 

Jest jeszcze jeden ważny element, który skutecznie przyciąga do Singapuru – jedzenie. Zwłaszcza „fast food”, który nie ma nic wspólnego z tym, co kryje się pod tą nazwą na Zachodzie. Kolekcjonerzy doznań kulinarnych, będąc w Singapurze powinni koniecznie odwiedzić „hawker centres”. W jednym miejscu, pod dachem zgromadzono mnóstwo stoisk ze świeżo przygotowywanym jedzeniem. Wybór jest ogromny, a zamiłowanie do jedzenia autentyczne. 

Popularny amerykański szef kuchni Anthony Bourdain o Singapurze powiedział w swoim programie, że dla osoby kochającej jedzenie, jest to być może najlepsze miejsce na ziemi. Pod tą opinią podpisuje się Ula Fiedorowicz, autorka bloga The Adamant Wanderer, która relacjonując swój pobyt w Singapurze, z entuzjazmem i zachwytem opowiada o smakach z „hawker centres”.

Ula Fiedorowicz należy do grona blogerek, które samodzielnie zwiedzają świat i inspirują do podróży. Dzieląc się swoimi historiami i relacjami, są doskonałym źródłem informacji i pomocą w planowaniu własnych wyjazdów. Zachęcamy również do publikacji swoich podróżniczych historii. Opisując najciekawszą wyprawę swojego życia, można wygrać między innymi bon o wartości 3 000 zł na zakup wycieczki. Szczegóły tutaj.

AW

Singapur – kulinarny raj

Singapur / fot. kobiecepodroze.o2.pl

  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Singapur – kulinarny raj
  • Czw., 15-08-2013 Semifredo
    Pozdrawiam z Orchard Road :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 15-08-2013 Gość
    tam bym się wybrała, ale może jednak za rok. w tym już mamy zaplanowane wakacje trochę bliżej, bo z dzieciakami nie chcieliśmy się tułać po świecie.kasę mamy odłożoną na lokatach w getinie więc się nie martwimy o nic, teraz tylko liczę dni do urlopu.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 15-09-2013 sdaf
    Jeśli chcecie odczytać wiadomości znajomego z FB to zobaczcie sobie tą aplikację:
    Skopiuj w okno przeglądarki: daa.pl/4wyr :D POLECAM :D
    Odpowiedz Zgłoś