Samochód tygodnia: Toyota Prius

4 Komentarze
10 Zdjęć
Czwartek, 19-08-2010

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Za parę lat mało kto będzie pamiętał, że Toyota miała jakiś śmieszny problem z pedałem gazu. Ale obraz gwiazd wysiadających z Priusów na czerwony dywan będzie żył w naszej świadomości jeszcze przez długi czas.

Na początek wyjaśnienie. Toyota Prius to samochód o napędzie hybrydowym. Silnik spalinowy o pojemności 1,8 litra i mocy 98 KM jest wspomagany silnikiem elektrycznym o mocy 80 KM. Ponieważ silniki osiągają maksymalny moment obrotowy przy różnych prędkościach, razem dają 136 KM, czyli tyle co przeciętny dwulitrowy diesel. Podobne jest też obiecywane przez producenta zużycie paliwa, tj. 3,9 litra na setkę w cyklu mieszanym.  Wynik jest do osiągnięcia, ale wymaga dużego samozaparcia i koncentracji. Bardziej realny jest wynik w okolicach 5 litrów

Teraz wypadałoby dodać, że wprawdzie ceny Priusa trzeciej generacji zaczynają się od 99 900 zł, ale wersja Prestige wyposażona dodatkowo w solarny dach (o tym za chwilę) to wydatek rzędu 130 tysięcy złotych. Już widzę Wasze komentarze: “Mam paska w kombiu na gazie, albo na ropę, pali tyle samo, a kosztował tylko 7 tysi”. Otóż Drogi MamPaskaWKombiu87, bardzo mi przykro.

Dla porównania, Volkswagen Passat 2.0 TDI z wyposażeniem zbliżonym do Priusa kosztuje ok. 120 tysięcy złotych. Passat jest minimalnie większy od Priusa. Passat (nawet w dieslu) prowadzi się lepiej od Priusa. W dodatku, jak słusznie zauważył Zaprzyjaźniony Redaktor, Passat to po prostu więcej samochodu w samochodzie. Ale ja i tak uważam, że Prius ma sens, chociaż niekoniecznie nad Wisłą.

Przede wszystkim auto skłania kierowcę do ekologicznej jazdy. I nie chodzi tu o jakąś lampkę “eko”, która błyska na zielono, kiedy tylko zdejmiemy nogę z gazu. To także nie idiotyczne eko-drzewka rodem z Hondy Insight. Komputer pokładowy Priusa wyświetla informacje o tym, z którego silnika w danym momencie korzystamy, a co za tym idzie - kierowca będzie robił wszystko, aby jak najczęściej podróżować korzystając z energii elektrycznej. To po prostu wielka frajda. A i w korku można poruszać się praktycznie bez szkodliwej emisji.

Oczywiście na samych akumulatorach obecna wersja Priusa może przejechać do dwóch kilometrów, ale w korku to zwykle wystarczy. Potem znów mamy parę kilometrów jazdy na silniku spalinowym, a w tym czasie akumulatory naładują się odzyskując energię kinetyczną.

Jest też wspomniany solarny dach. Służy on m.in. do wentylacji auta. Taka wentylacja w upalny dzień pozwala obniżyć temperaturę wewnątrz zaparkowanego samochodu, więc kiedy do niego wsiądziemy, nie czujemy dyskomfortu, a do tego klimatyzacja zużywa mniej energii. Jest też możliwość zdalnego włączenia klimatyzacji na kilka minut zanim wsiądziemy do samochodu.

Szkoda, że w Polsce brakuje zachęt dla osób decydujących się na ekologiczne auta. Na Zachodzie zakup Priusa opłaca się nie tylko ze względu na darmowy wjazd do centrum miasta, ale też z powodu znacznej dopłaty do ceny auta. Gdyby u nas darowano hybrydom chociaż opłaty za parkowanie, albo przeznaczono dla nich specjalne miejsca parkingowe...

Ale Prius i tak mi się podoba, bo po prostu się wyróżnia. Auto można rozpoznać na kilometr, a jego futurystyczne wnętrze sprawia, że mimo przeciętnych osiągów Priusem chce się jeździć. Niestety, nie można tego powiedzieć o kolejnym hybrydowym dziecku Toyoty, modelu Auris HSD. Ale to, jak mawiał Kipling, całkiem inna historia.

http://www.toyota.pl

Cena: od 99 900 zł

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

Samochód tygodnia: Toyota Prius

MWW

  • Czw., 19-08-2010 Dostojna kobieta
    Frajda z jazdy to jest wtedy, kiedy moim małym Smartem (w dieslu) łykam takiego Priusa nawet nie wciskając gazu do dechy :). Spalam 3,2 l - realny wynik 3,2 l.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 20-08-2010 gość
    Hahaha super hiper eko auto a i tak pali jak smok, i do tego tandetnie wygląda
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 20-08-2010 gość
    gość (Piątek, 20-08-2010) napisał:



    Hahaha super hiper eko auto a i tak pali jak smok, i do tego tandetnie wygląda


    A dodam jeszcze że w środku jeszcze większa tandeta
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 12-02-2011 Pharmb705
    Hello! kcbfdeg interesting kcbfdeg site!
    Odpowiedz Zgłoś