Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

11 Komentarzy
13 Zdjęć
Czwartek, 02-09-2010

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Auta typu SUV, czyli sportowo-użytkowe, rzadko kiedy bywają sportowe. A kiedy zdarzy się coś o sportowych osiągach, to jest to albo Porsche Cayenne Turbo S, albo BMW X5M, albo Range Rover Sport - w każdym razie coś, za co przyjdzie nam zapłacić przynajmniej pół miliona złotych.

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

O sensowności zakupu auta, które ze względu na konstrukcję musi albo źle się prowadzić przy dużych prędkościach, albo mieć poważne problemy z pokonywaniem jakichkolwiek przeszkód w terenie, nie dyskutuję. Natomiast dopuszczam myśl, że ktoś może chcieć ważącym grubo ponad dwie tony autem rozpędzać się do setki w niecałe 6 sekund i straszyć innych kierowców agresywnym wyglądem auta.

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Dla takich właśnie ludzi powstało Infiniti FX50S. Za trzysta kilkadziesiąt tysięcy złotych dostajemy auto napakowane nowoczesnymi rozwiązaniami, takimi jak m.in. aktywny tempomat, czy system czterech kamer parkingowych dający przy manewrowaniu widok z lotu ptaka.

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Może i wnętrze Infinity bardziej przypomina Nissana Maximę niż Audi, czy choćby Range Rovera, ale za to z zewnątrz, dzięki przerysowanym, obłym kształtom z ostrymi przetłoczeniami, 21-calowym felgom, falującemu grillowi i skośnym reflektorom, FX50S wygląda jak bohater mangi, który zaraz rozpruje kogoś samurajskim mieczem.

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

SUV Infiniti ma niecałe 490 cm długości, więc da się go prowadzić bez większych trudności. W warunkach miejskich trzeba delikatnie operować pedałem gazu, bo 390 KM czekające pod maską na uwolnienie może wbić Infiniti w kufer jadącego z przodu auta. Ale za to za miastem FX50S prowadzi się zaskakująco podobnie do sportowego sedana. W aucie nie czuć ani podsterowności, ani przechyłów, co przy tej masie auta i podwyższonym środku ciężkości jest nie lada osiągnięciem.

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Samochód tygodnia: Infiniti FX50S

Infiniti FX50S nie jest samochodem dla każdego, kto ma na nie pieniądze. Design jest odważny i sprawia, że za autem wiele osób się obejrzy. A jeśli osiągi nie są tym, czego chcecie od samochodu, to dostępne są też słabsze wersje FX37, a nawet FX30d z silnikiem wysokoprężnym.

http://www.infiniticars.pl

Cena: od 320 800 zł

MW

  • Czw., 02-09-2010 gość
    podobny do bmw x6
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 02-09-2010 Adriana Ch.
    Mój mąż ma BMW X6 i ten samochód w niczym go nie przypomina:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 02-09-2010 gość
    Adriana Ch. (Czwartek, 02-09-2010) napisał:



    Mój mąż ma BMW X6 i ten samochód w niczym go nie przypomina:)


    twoj maz daje na dworcu w amsterdamie starszym panom i ci sie tylko zdaje ze ma x6
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-09-2010 gość
    100 razy lepszy od bmw x6 i barzdeij nietuzinkowy
    egzotyczny wóz z najpiękniej chodzącym silnikiem
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-09-2010 gość
    Artykuł spopnsorowany, opis auta w samych superlatywach, a to jest nie do końca prawda !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-09-2010 monikakika
    wygląda jak rozchodzony kapeć
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 04-09-2010 julian
    mam x6 i sie nie napinam, auto jak auto; ma jezdzic i sie nie psuc
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 04-09-2010 calice
    ajjj, uwielbiam Infinity i te jego smocze, zadziorne, a zarazem opływowe kształty...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 04-09-2010 matthew
    Wszyscy tutaj chwalą BMW X6, dla mnie to samochód masakra, od razu po wyjeździe z salonu nawaliła mi skrzynia, później miałem kłopoty z pracą silnika i stał miesiąc w serwisie. Jazda nim to również nic nadzwyczajnego: ma problemy z jazdą po śniegu w górach, ma strasznie twarde zawieszenie, do tego stopnia że każdą nierówność asfaltu czuć, a z pozycji kierowcy jest słaba widoczność, co znacznie utrudnia manewrowanie pojazdem. Nigdy więcej nie kupie BMW. X6 to moje drugie BMW, wcześniej miałem BMW 5, które prawie cały czas stało w serwisie, bo zawsze coś się z nim działo. Teraz mimo stereotypów, że niemieckie auta są niezawodne i najlepsze kupiłem sobie Range Rovera Vogue i muszę szczerze przyznać, że na razie jest wszystko ok. Jeździ się tym samochodem naprawdę bardzo komfortowo, siedzi się wysoko, ma świetne zawieszenie i osiągi które wcale dużo nie odbiegają od x6. Jeżeli chodzi o Infinity to są bardzo fajne samochody. Jeździłem ponad rok poprzednią wersją FX w USA i sprawował się naprawdę super, są to samochody bardzo wygodne i podobno niezawodne.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-11-2011 kuba
    mam infiniti i bmw x5 i uważam że infiniti bije na głowę bmw.Ta jakość bmw jest sporo przesadzona .a x6 jest tak twarde że nie da się tym jezdzic.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2