Ralph Lauren Collection w Polsce

13 Komentarzy
2 Zdjęcia
Poniedziałek, 22-03-2010

Ralph Lauren Collection w Polsce

To świetna wiadomość na początek modowej wiosny. W kwietniu Ralph Lauren Collection pojawi się w Polsce. Warszawski salon Moliera 2 to pierwsze i jedyne miejsce w kraju z linią Ralph Lauren Collection. Kolekcja na wiosnę – lato 2010 obejmie akcesoria i ready to wear. 

Wiosenno – letnia propozycja Ralph Lauren jest spojrzeniem na drugą, bardziej optymistyczną stronę recesji. Wyraźne odwołania do ubrań robotników i amerykańskich farmerów w połączeniu z charakterystycznym szykiem domu Ralph Lauren stworzyły całość, którą okrzyknięto jedną z ciekawszych propozycji sezonu.

Prostota, funkcjonalność, ponadczasowość. Znajdziemy tu klasyczne marynarki, nieśmiertelne dżinsy, koszule, zwiewne sukienki, kaszkiety i kapelusze. Męskie miesza się z damskim. Piękne, wieczorowe suknie przywołują skojarzenia z robotniczymi ogrodniczkami, a znoszony dżins pokryty lśniącymi drobinkami staje się całkowicie nowym ubraniem.

Sam projektant o trudnych czasach mówi, że w pewien sposób zwiększają naszą wiarę w lepsze jutro i potęgują dążenia do idealizmu. Wiosenno – letnia propozycja Ralph Lauren Collection z całą pewnością pozwala optymistycznie spoglądać w modową przyszłość.  

Kolekcja będzie dostępna w warszawskim salonie przy ulicy Moliera 2 od kwietnia.

Ralph Lauren Collection w Polsce

AW

  • Pn., 22-03-2010 gość
    Moliera 2 znam bardzo dobrze, super że Ralpha będą jeszcze mieli. Po Valentino, Ferragamo, i Blumarine to next światowy brand. dla mnie super .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-03-2010 gość
    i zapewne jak to w Polsce marże będą straszne!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-03-2010 Mariuszekkk
    Mieszkam w Anglii, bywam czasem w innych państwach, aż trudno mnie uwierzyć ze możesz mieć racje... Ceny w Polsce przewyzszaja te paryskie, londynskie.
    Uważasz ze warto płacić za Valentino i Ralpha?
    Bylas z "mężem" w Zegna w Warszawie?? Ceny zabijaja, buty kupiłem za 80£ w Polsce ponad2tys, sweterek 40£ w Wawie 1300zl. Tommy Hilfiger, to kolejny przykład cen z kosmosu swterek 500zl, koszula400zl... W Anglii za1/3 kupisz jak wiesz gdzie kupować. Jednym słowem Polska o kraj dla tych którzy naprawdę maja pieniądze. I nie boja się ich wydawać, gratuluje ze nalezysz do tej Grupy! Życzę udanych zakupów i jak największego wyboru
    Mariusz
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-03-2010 gość
    Bywam w Polsce, chodzę po sklepach i wiem jakie są realia, nie raz znajomi odwiedzają mnie by zrobić własnie zakupy. To nie wrozenie z ... Jak to okreslilas, a może Ty wybierz się za kanał i porównaj Polske, Francje, Wlochy do Londynu.

    Kilka dni temu byłem w Szwajcarii, bylas tam na zakupach? Co do USA ?? Jestem ciekaw co możesz odpisać na te kraje:)
    W moim przypadku wrozenie z fusów jak to okreslilas nie wchodzi w grę.
    Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-03-2010 gość
    Ja w Polsce zakupow nie robie od lat, niestety ze wzgledu na ceny. Oczywiscie mozna trafic na fajne przeceny, w Burberry, moim kochanym Francesco Biasia, Sergio Rossi, czy Boss, ale tak czy inaczej, ceny w Polsce sa z kosmosu. I ten kto napisal to ponizej, zdecydowanie ma racje.

    Jakby to absurdalnie nie brzmialo, oplaca mi sie dwa razy do roku poleciec specjalnie na zakupy do USA. Do sklepow RL, TH, CK, DKNY, GUESS itp. w Europie, nie tylko w Polsce, wogole nie wchodze, bo ceny sa nawet do 500% wyzsze! Robia z tego jakies ekskluzywne marki. Buty Tommy Hilfiger, kosztuja w Polsce tyle ile kilkukrotnie zaplacilam za, co prawda moze przecenione, ale buty Gucci albo Prada.
    Ja jestem ogromna fanka Burberry i kupilam klasyczny trencz, za 3000zl w USA, natomiast na Placu 3 Krzyzy kosztuje 4700zl (1700zl to akurat cena biletu do NY)

    Polecam tez przy okazji wakacji skusic sie na zakupy we Wloszech. Nie tylko w outletach, bo w regularnych sklepach naprawde mozna kupic cos za rozsadne pieniadze. Polecam tez zakupy w kurorcie narciarskim Livigno. trefa bezclowa - i poza standartami kosmetycznymi, maja tam cudne sklepiki multibrandowe, a takze Pollini, Burberry, Svarowski. Jest kilka sklepow z torebkami, gdzie mozna sie targowac :) i tak np. kupilam tam klasyczny czarny Fendi SpyBag za 600EUR. Cudowne torebeczki i buty Prada i mase sklepow z okularami

    Jestem zdecydowanie zdeklarowana zakupoholiczka i moge sobie pozwolic na kupno, jakby to smiesznie nie zabrzmialo, designerskich rzeczy, ale nie lubie jak sie ze mnie robi glupka i kaze placic zdecydowanie wiecej niz za granica.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 22-03-2010 Mariuszek
    Bardzo pięknie napisane zgadzam się w100%.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 23-03-2010 gość

    Jesli czesto tam bywasz to next time zauwaz ze to miasto po wlosku nazywa sie Milano a nie Miloano, po polsku Mediolan lol!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 23-03-2010 gość
    gość (Poniedziałek, 22-03-2010) napisał:



    Ja w Polsce zakupow nie robie od lat, niestety ze wzgledu na ceny. Oczywiscie mozna trafic na fajne przeceny, w Burberry, moim kochanym Francesco Biasia, Sergio Rossi, czy Boss, ale tak czy inaczej, ceny w Polsce sa z kosmosu. I ten kto napisal to ponizej, zdecydowanie ma racje.Jakby to absurdalnie nie brzmialo, oplaca mi sie dwa razy do roku poleciec specjalnie na zakupy do USA. Do sklepow RL, TH, CK, DKNY, GUESS itp. w Europie, nie tylko w Polsce, wogole nie wchodze, bo ceny sa nawet do 500% wyzsze! Robia z tego jakies ekskluzywne marki. Buty Tommy Hilfiger, kosztuja w Polsce tyle ile kilkukrotnie zaplacilam za, co prawda moze przecenione, ale buty Gucci albo Prada.Ja jestem ogromna fanka Burberry i kupilam klasyczny trencz, za 3000zl w USA, natomiast na Placu 3 Krzyzy kosztuje 4700zl (1700zl to akurat cena biletu do NY)Polecam tez przy okazji wakacji skusic sie na zakupy we Wloszech. Nie tylko w outletach, bo w regularnych sklepach naprawde mozna kupic cos za rozsadne pieniadze. Polecam tez zakupy w kurorcie narciarskim Livigno. trefa bezclowa - i poza standartami kosmetycznymi, maja tam cudne sklepiki multibrandowe, a takze Pollini, Burberry, Svarowski. Jest kilka sklepow z torebkami, gdzie mozna sie targowac :) i tak np. kupilam tam klasyczny czarny Fendi SpyBag za 600EUR. Cudowne torebeczki i buty Prada i mase sklepow z okularamiJestem zdecydowanie zdeklarowana zakupoholiczka i moge sobie pozwolic na kupno, jakby to smiesznie nie zabrzmialo, designerskich rzeczy, ale nie lubie jak sie ze mnie robi glupka i kaze placic zdecydowanie wiecej niz za granica.


    To fakt! W Polsce to nawet z Zary robia ekskluzywny sklep LOL!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 23-03-2010 gość
    gość (Wtorek, 23-03-2010) napisał:



    gość (Poniedziałek, 22-03-2010) napisał:




    Ja w Polsce zakupow nie robie od lat, niestety ze wzgledu na ceny. Oczywiscie mozna trafic na fajne przeceny, w Burberry, moim kochanym Francesco Biasia, Sergio Rossi, czy Boss, ale tak czy inaczej, ceny w Polsce sa z kosmosu. I ten kto napisal to ponizej, zdecydowanie ma racje.Jakby to absurdalnie nie brzmialo, oplaca mi sie dwa razy do roku poleciec specjalnie na zakupy do USA. Do sklepow RL, TH, CK, DKNY, GUESS itp. w Europie, nie tylko w Polsce, wogole nie wchodze, bo ceny sa nawet do 500% wyzsze! Robia z tego jakies ekskluzywne marki. Buty Tommy Hilfiger, kosztuja w Polsce tyle ile kilkukrotnie zaplacilam za, co prawda moze przecenione, ale buty Gucci albo Prada.Ja jestem ogromna fanka Burberry i kupilam klasyczny trencz, za 3000zl w USA, natomiast na Placu 3 Krzyzy kosztuje 4700zl (1700zl to akurat cena biletu do NY)Polecam tez przy okazji wakacji skusic sie na zakupy we Wloszech. Nie tylko w outletach, bo w regularnych sklepach naprawde mozna kupic cos za rozsadne pieniadze. Polecam tez zakupy w kurorcie narciarskim Livigno. trefa bezclowa - i poza standartami kosmetycznymi, maja tam cudne sklepiki multibrandowe, a takze Pollini, Burberry, Svarowski. Jest kilka sklepow z torebkami, gdzie mozna sie targowac :) i tak np. kupilam tam klasyczny czarny Fendi SpyBag za 600EUR. Cudowne torebeczki i buty Prada i mase sklepow z okularamiJestem zdecydowanie zdeklarowana zakupoholiczka i moge sobie pozwolic na kupno, jakby to smiesznie nie zabrzmialo, designerskich rzeczy, ale nie lubie jak sie ze mnie robi glupka i kaze placic zdecydowanie wiecej niz za granica.




    To fakt! W Polsce to nawet z Zary robia ekskluzywny sklep LOL!


    Potwierdzam, jeżeli chodzi o Burberry dwa dni temu byłam w butiku w berlinie (na kurfurstendamm czy jakoś tak) i dowiedziałam się od obsługi, że burberry w warszawie i poznaniu są znacznie droższe ze względu na to, że są punktami franszyzowymi. Pozdrawiam szczęśliwych posiadaczy trencza burberry:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 23-03-2010 gość
    gość (Wtorek, 23-03-2010) napisał:



    gość (Wtorek, 23-03-2010) napisał:




    gość (Poniedziałek, 22-03-2010) napisał:





    Ja w Polsce zakupow nie robie od lat, niestety ze wzgledu na ceny. Oczywiscie mozna trafic na fajne przeceny, w Burberry, moim kochanym Francesco Biasia, Sergio Rossi, czy Boss, ale tak czy inaczej, ceny w Polsce sa z kosmosu. I ten kto napisal to ponizej, zdecydowanie ma racje.Jakby to absurdalnie nie brzmialo, oplaca mi sie dwa razy do roku poleciec specjalnie na zakupy do USA. Do sklepow RL, TH, CK, DKNY, GUESS itp. w Europie, nie tylko w Polsce, wogole nie wchodze, bo ceny sa nawet do 500% wyzsze! Robia z tego jakies ekskluzywne marki. Buty Tommy Hilfiger, kosztuja w Polsce tyle ile kilkukrotnie zaplacilam za, co prawda moze przecenione, ale buty Gucci albo Prada.Ja jestem ogromna fanka Burberry i kupilam klasyczny trencz, za 3000zl w USA, natomiast na Placu 3 Krzyzy kosztuje 4700zl (1700zl to akurat cena biletu do NY)Polecam tez przy okazji wakacji skusic sie na zakupy we Wloszech. Nie tylko w outletach, bo w regularnych sklepach naprawde mozna kupic cos za rozsadne pieniadze. Polecam tez zakupy w kurorcie narciarskim Livigno. trefa bezclowa - i poza standartami kosmetycznymi, maja tam cudne sklepiki multibrandowe, a takze Pollini, Burberry, Svarowski. Jest kilka sklepow z torebkami, gdzie mozna sie targowac :) i tak np. kupilam tam klasyczny czarny Fendi SpyBag za 600EUR. Cudowne torebeczki i buty Prada i mase sklepow z okularamiJestem zdecydowanie zdeklarowana zakupoholiczka i moge sobie pozwolic na kupno, jakby to smiesznie nie zabrzmialo, designerskich rzeczy, ale nie lubie jak sie ze mnie robi glupka i kaze placic zdecydowanie wiecej niz za granica.






    To fakt! W Polsce to nawet z Zary robia ekskluzywny sklep LOL!




    Potwierdzam, jeżeli chodzi o Burberry dwa dni temu byłam w butiku w berlinie (na kurfurstendamm czy jakoś tak) i dowiedziałam się od obsługi, że burberry w warszawie i poznaniu są znacznie droższe ze względu na to, że są punktami franszyzowymi. Pozdrawiam szczęśliwych posiadaczy trencza burberry:)


    FAKT w Polsce za wszystkie luksusowe marki trzeba zaplacic ok. 30% wiecej niz za granica.. ale co ma zrobic osoba taka jak ja, ktora naprawde nie ma czasu na wyjazdy zakupowe, a poza tym co to za frajda tylko zy do roku (nie wytrzymalabym i wole regularnie z kazdej nowej kolekcji cos sobie zakupic.. na poprawe humoru ;))
    Odpowiedz Zgłoś
1 2