Pozwała Pradę o plamę na spódnicy

3 Komentarze
4 Zdjęcia
Wtorek, 17-09-2013

Mieszkająca w Melbourne Catherine Whitty zrobiła sobie prezent na 40. urodziny i kupiła wymarzoną spódnicę zaprojektowaną przez Miuccię Pradę. Na ubranie wydała 1660 dolarów czyli około 5,3 zł. Podczas przyjęcia jeden z gości oblał jedwabną spódnicę szampanem.

Kiedy kobieta odbierała strój z pralni (zgodnie z metką spódnica powinna być czyszczona chemicznie), pracownicy poinformowali ją, że plama nie zeszła. I nie zejdzie. Materiał wchłonąłby podobnie jakąkolwiek ciesz - niezależnie od tego czy byłyby to krople deszczu czy perfumy.

Australijka rozpoczęła więc procedurę prawną i pozwała sklep, w którym kupiła kreację o to, że źle jej doradzili z zakupem. Obsługa wiedziała na jaką okazję Whitty kupuje spódnicę (przyjęcie podczas którego będzie serwowany szampan) a mimo to nie ostrzegła przed dokonaniem nieodpowiedniego wyboru. Tymczasem klientka za taką cenę nie oczekiwała produktu na jedną okazję, ale takiego, który będzie mogła założyć jeszcze wiele razy.

Prawnicy Prady uzasadniali, że pracownicy butiku doradzili zakup kierując się aktualną modą a nie okazją i tym jakie trunki będą podawane na imprezie. Plama to nie wina sklepu, ale nieszczęśliwego wypadku podczas imprezy urodzinowej. Pani Whitty nie zachowała po prostu należytej ostrożności.

Sąd uznał jednak rację Australijki i nakazał aby sklep zwrócił 1660 dolarów.

[youtube]

[/youtube]

EM

Pozwała Pradę o plamę na spódnicy

Australijka pozwała Pradę o plamę na spódnicy za ponad 5 tys zł. Firma musi jej zwrócić całą kwotę

  • Pozwała Pradę o plamę na spódnicy
  • Pozwała Pradę o plamę na spódnicy
  • Pozwała Pradę o plamę na spódnicy
  • Pozwała Pradę o plamę na spódnicy
  • Wt., 17-09-2013 Gość
    Już by się Prada nie ośmieszała i nie traciła czasu na procesy w sądzie tylko zwyczajnie oddała tej kobiecie te 5,3tysiąca...A tak to jeszcze cały świat się dowiedział o tym,jak Prada źle traktuje klientów.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 17-09-2013 Gość
    Gość (Wt., 17-09-2013) napisał:

    Już by się Prada nie ośmieszała i nie traciła czasu na procesy w sądzie tylko zwyczajnie oddała tej kobiecie te 5,3tysiąca...A tak to jeszcze cały świat się dowiedział o tym,jak Prada źle traktuje klientów.

    Przykro mi, ale jesteś idiotą/idiotką. W razie czego na przyjęcie załóż na siebie worek na śmieci. Tylko nie na głowę... bo mnie jeszcze ktoś posądzi o nieumyślne spowodowanie śmierci.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 18-09-2013 Gość
    gośćć (Wt., 17-09-2013) napisał:

    Gość (Wt., 17-09-2013) napisał:

    Gość (Wt., 17-09-2013) napisał:

    Już by się Prada nie ośmieszała i nie traciła czasu na procesy w sądzie tylko zwyczajnie oddała tej kobiecie te 5,3tysiąca...A tak to jeszcze cały świat się dowiedział o tym,jak Prada źle traktuje klientów.

    Przykro mi, ale jesteś idiotą/idiotką. W razie czego na przyjęcie załóż na siebie worek na śmieci. Tylko nie na głowę... bo mnie jeszcze ktoś posądzi o nieumyślne spowodowanie śmierci.





    Dlaczego od razu idiotką ?! A jak to o Tobie świadczy?


    Zgadzam się z Tobą:). Wyzywanie ludzi od idiotów, zwłaszcza gdy mają rację nie najlepiej świadczy o osobie piszącej kom. Sklep dał ciała, nie da się ukryć. Jeśli ktoś kupuje coś wyjątkowego to chciałby się tym nacieszyć ale i ponosić. Na przyjęciu wszystko może się zdarzyć... a metka z informacją dotyczącą prania jest wiążąca.
    Odpowiedz Zgłoś