Płaszcz Vistula

24 Komentarze
3 Zdjęcia
Piątek, 24-04-2009

Płaszcz Vistula

Vistula proponuje męską, odzieżową prostotę w najlepszym wydaniu.

Prezentowany płaszcz pochodzi z najnowszej, wiosenno – letniej kolekcji marki. Rząd guzików, wygodne kieszenie, proste rękawy, naramienniki i klasyczny kołnierz. Nic dodać, nic ująć. Ponadczasowość i niewymuszona, codzienna elegancja.

Cena: 999 zł

Kupisz w salonach Vistula.
http://vistula.pl/

Płaszcz Vistula

Płaszcz Vistula

AW

  • Śr., 06-05-2009 gość
    Wszystko fajnie ale ciężko znaleźć takiego krawca no i żeby ten płaszcz zrobił w tydzień a nie w miesiąc albo i dłuzej. Generalnie masz rację. Nawet wolałbym nsmiare szyty płaszcz czy garnitur.


    gość (Piątek, 01-05-2009) napisał:



    ja nie zaplacilbym nawet 5 groszy za cokolwiek made in china bo tam wlasnie jest robiony ten pozal sie boze plaszczyk malymi chinskimi raczkami za miske ryzu tygodnniowo. rozejdzie sie po roku - na 1000%lepiej idzcie do pierwszego lepszego meskiego krawca i uszyjcie sobie plaszcz na miare. 1. duuuuuzo taniej, max 500 pln za najlepszy material welna/kaszmir, na duzego faceta. 2. zawsze mozna pojsc do naprawy jak sie cos zepsuje. w takiej masowce nic sie nie da zrobic, wiem bo probowalem, skonczylo w koszu. 3. NIKT nie bedzie nosil takiego samego. 4. macie kontakt z czlowiekiem ktory daje wam co chcecie dokladnie, a nie musicie sie dostosowywac do jakiegos durnego schematu budowy ciala mezczyzny - jak wysoki to chudy a jak niski to grubas. 5. dajecie zarobek i utrzymanie czlowiekowi, jego rodzinie, a wszystko zostaje w kraju. dla mnie nie ma dyskusji

    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-05-2009 gość
    nie zgodze sie z Toba w kwestiach:
    1)z tego co wiem to ubrania Vistuli sa SZYTE w Polsce, łódzki Prochnik przeniosl czesc produkcji do Chin, oczywiscie inni moze pojda w jego slady ;///
    2)otoz porzadny krawiec - ktorych coraz mniej - za wytaliowanie marynarki i skrocenie rekawow bierze grubo ponad 100zl, wiec nie wiem jak "uszyjesz" plaszcz na miare za max 500zl i to jeszcze z materialem w tej cenie.
    poza tym prawdziwy krawiec potrafi wiele zrobic z marynarkami, spodniami, plaszczami ze sklepu, tylko musi miec pojecie o tym co robi, wiec ubranie nie musi ladowac w koszu ;)

    gość (Piątek, 01-05-2009) napisał:



    ja nie zaplacilbym nawet 5 groszy za cokolwiek made in china bo tam wlasnie jest robiony ten pozal sie boze plaszczyk malymi chinskimi raczkami za miske ryzu tygodnniowo. rozejdzie sie po roku - na 1000%lepiej idzcie do pierwszego lepszego meskiego krawca i uszyjcie sobie plaszcz na miare. 1. duuuuuzo taniej, max 500 pln za najlepszy material welna/kaszmir, na duzego faceta. 2. zawsze mozna pojsc do naprawy jak sie cos zepsuje. w takiej masowce nic sie nie da zrobic, wiem bo probowalem, skonczylo w koszu. 3. NIKT nie bedzie nosil takiego samego. 4. macie kontakt z czlowiekiem ktory daje wam co chcecie dokladnie, a nie musicie sie dostosowywac do jakiegos durnego schematu budowy ciala mezczyzny - jak wysoki to chudy a jak niski to grubas. 5. dajecie zarobek i utrzymanie czlowiekowi, jego rodzinie, a wszystko zostaje w kraju. dla mnie nie ma dyskusji

    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-05-2009 gość
    gość (Środa, 06-05-2009) napisał:



    nie zgodze sie z Toba w kwestiach:1)z tego co wiem to ubrania Vistuli sa SZYTE w Polsce, łódzki Prochnik przeniosl czesc produkcji do Chin, oczywiscie inni moze pojda w jego slady ;///2)otoz porzadny krawiec - ktorych coraz mniej - za wytaliowanie marynarki i skrocenie rekawow bierze grubo ponad 100zl, wiec nie wiem jak "uszyjesz" plaszcz na miare za max 500zl i to jeszcze z materialem w tej cenie.poza tym prawdziwy krawiec potrafi wiele zrobic z marynarkami, spodniami, plaszczami ze sklepu, tylko musi miec pojecie o tym co robi, wiec ubranie nie musi ladowac w koszu ;)

    gość (Piątek, 01-05-2009) napisał:




    ja nie zaplacilbym nawet 5 groszy za cokolwiek made in china bo tam wlasnie jest robiony ten pozal sie boze plaszczyk malymi chinskimi raczkami za miske ryzu tygodnniowo. rozejdzie sie po roku - na 1000%lepiej idzcie do pierwszego lepszego meskiego krawca i uszyjcie sobie plaszcz na miare. 1. duuuuuzo taniej, max 500 pln za najlepszy material welna/kaszmir, na duzego faceta. 2. zawsze mozna pojsc do naprawy jak sie cos zepsuje. w takiej masowce nic sie nie da zrobic, wiem bo probowalem, skonczylo w koszu. 3. NIKT nie bedzie nosil takiego samego. 4. macie kontakt z czlowiekiem ktory daje wam co chcecie dokladnie, a nie musicie sie dostosowywac do jakiegos durnego schematu budowy ciala mezczyzny - jak wysoki to chudy a jak niski to grubas. 5. dajecie zarobek i utrzymanie czlowiekowi, jego rodzinie, a wszystko zostaje w kraju. dla mnie nie ma dyskusji







    AHA - NAJPIERW ZAKUP VISTULI - POTEM WIZYTA U KRAWCA CELEM "REKONSTRUKCJI" - I POTEM DOPIERO MOZNA TO ZALOZYC. CO TY CHLOPIE GADASZ???? ROZUMIESZ SAM SIEBIE? WOLE ZAPLACIC PIENIADZE NAWET SPORE I NATYCHMIAST MIEC TO CO LUBIE.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 19-11-2010 gość
    "tesco i vistula to ta sama klasa a w tesco kupuje jednoczesnie jedzenie wiec mi lepiej wychodzi"

    Jakbyś kupił coś z Vistuli to byś nie miał na jedzenie... Smutna prawda co?
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3