Pachnieć jak Bond. James Bond

1 Komentarz
17 Zdjęć
Środa, 17-10-2012

Przy okazji premiery Skyfall,  zastanawiamy się jakby to było stanąć u boku agenta 007 i poczuć jego… zapach? No właśnie, jak to jest? Wątpliwe, by James Bond pachniał jakimś „Bondem”, ale Was i mężczyźni mogą. Oto kilka zapachów z tajemniczym agentem w tle. Może znacie inne?

James Bond 007 EDT (Cena: 85 zł, 30 ml)

Czarny flakon ze słynny logo nie pozostawia złudzeń. W środku natomiast kryje się zapach z kategorii paprociowej, z nutami lawendy, mchu dębowego, świeżych ziół, kumaryny, wetiweru, jabłka i drzewa sandałowego. Czy to wystarczy, by poczuć się jak bohater filmu akcji?

Bond No. 9 EDP (Cena: 890 zł, 100 ml)

Tym razem trochę z innej bajki, bo zapachy z serii Bond No., choć wybitnie nowojorskie, to ze szpiegiem Jej Królewskiej Mości maja niewiele wspólnego. Za każdą z kompozycji, wiele z nich jest w typie unisex, kryje się jakąś części historii miasta i jego słynnych mieszkańców. Flakony sygnowane są nazwami dzielnic, ulic, miejsc i osób (Andy Warhol ma swoich nawet kilka). Może właśnie tak właśnie chciałby pachnieć prawdziwy 007?

PharmaCF, Bond EDT (Cena: 12 zł, 50 ml)

W zapachowej opowieści o Bondzie nie może zabraknąć tez polskiego akcentu, bowiem całą linię kosmetyków zapachowych dla panów ma w swojej ofercie rodzima firma PharmaCF. Wśród wód toaletowych do wyboru są dwie kompozycje: drzewno-aromatyczny Spacequest i  drzewno-morski Speedmaster. Ich cena, skrojona na miarę polskich „agentów”, nie jest niestety pomyłką.

Avon, Bond Girl 007 EDP (Cena regularna: 120 zł, 50 ml)

Marka Avon z kolei aż podwójnie złożyła hołd kobietom słynnego agenta. Do wyboru są dwie kompozycje, klasyczna z nutami brzoskwini, kwiatu pomarańczy, jaśminu, orchidei, frezji, bursztynu, drzewa kaszmirowego, paczuli i piżma oraz Forever z nutami cytrusów, czarnego pieprzu i jaśminu

Bond. James Bond Le Parfum i L’Homme EDT

Ich premiera miała miejsce w 1997 roku i dziś mają wartość jedynie kolekcjonerską, ale warto o nich wspomnieć. Wersja dla pań była orzeźwiająco-orientalna z nutami cytrusów, a dla panów był świeży, nieco pikantny ze skórzaną nutą. Obydwa we flakonach w kształcie… latających spodków.

AG

  • Śr., 17-10-2012 Gość
    Te w kształcie UFO z lat 70. - boskie. Polski Bond - trochę żenada, ale jest i nic sie na to nie poradzi.
    Odpowiedz Zgłoś