Oryginalne pamiątki z wakacji

6 Komentarzy
28 Zdjęć
Środa, 25-07-2012

Na wakacjach liczy się przede wszystkim odpoczynek i dobra zabawa, ale jest też grupa osób, które wyjeżdżają głownie z myślą o przywiezieniu ciekawych „łupów”. Pamiątką z wakacji może być buteleczka dobrych perfum kupionych w atrakcyjnej cenie na lotnisku, sukienka kupiona na szybko w butiku, ludowe sandały, niektórzy zadowolą się pakietem ciekawych zdjęć gwarantujących mnóstwo „lajków” na Facebooku. Fankom bibelotów polecamy kilka oryginalnych drobiazgów z różnych zakątków świata, które mogą być również niezwykłą ozdobą wnętrza.

SZWECJA: konik z Dalarna
To ręcznie wykonana drewniana figurka konia. Jej historia sięga XVII wieku, legenda mówi, że w długie, zimowe wieczory drwale wykonywali je dla swoich dzieci, a koniki odstraszać miały złe demony. Figurka jest popularnym prezentem, a otrzymywali je m.in. Elvis Presley i Bill Clinton. Inną ciekawą pamiątką ze Szwecji są łosie.



JAPONIA: laleczki Kokeshi
Początkowo sprzedawano je jako pamiątki przy ciepłych źródłach, później stały się niemal symbolem Japonii i ich sława obiegła cały świat. Choć każda jest inna, po sposobie zdobienia i kształtach rozpoznać można region, z którego laleczka pochodzi – obecnie wyróżnia się ich 11 typów



HOLANDIA: drewniaki
Drewniaki rzeźbione z jednego kawałka drewna to chyba najpopularniejsza holenderska pamiątka. Najbardziej tradycyjne są te żółte, ale zdobyć je można w dowolnym kolorze i rozmiarze, od maleńkich breloczków po takie pasujące na dużą, męską stopę. Podobno da się je nosić, są ciche i wygodne!



WENECJA: szkło Murano i maski
Obecnie szkło weneckie znane i wytwarzane jest na całym świecie, pierwotnie wytwarzano je tylko na wysepce Murano. Misternie wykonane, delikatne i bardzo kolorowe szkiełka mogą przybierać postać biżuterii, figurek, naczyń, czy przedmiotów użytku codziennego. Maski to natomiast symbol weneckiego karnawału – kupić, nie kupić? Pooglądać warto.



SZWAJCARIA: krowie dzwonki i zegarki
Właściwie to nie jedyne popularne drobiazgi przywożone z tego kraju, bo wspomnieć trzeba też o scyzorykach oraz pamiątkach jadalnych i pitnych. Jeżeli zegarki to koniecznie ścienne z kukułkami, w kształcie domków z wiszącymi szyszkami. Oczywiście warto zajrzeć także do firmowych sklepów popularnych marek (m.in. SMH Holding, Rolex, Ebel, Patek Philippe, Tissot, czy Swatch) i wybrać coś do noszenia na co dzień.

AG

  • Śr., 25-07-2012 Gość
    Weneckie maski to kicz, ale czerwony konik jest boski!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 25-07-2012 Gość
    artykuł napisał ag znowu dla siebie, a nie dla nas!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 25-07-2012 Gość
    Gość (Śr., 25-07-2012) napisał:

    artykuł napisał ag znowu dla siebie, a nie dla nas!


    Jak ktoś nie umie czytać to niech idzie na ryjbuka obrazki pooglądać :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 26-07-2012 Ość
    Z Samos przywozimy kubki Pitagorasa (inaczej kubki sknerusa).
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 26-07-2012 Gość
    Z Rosji - matrioszki z twarzą Gorbaczowa :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 11-08-2012 Gość
    Nieobeznany idiota to pisal, zegary scienne z kukulka sa ze Schwarzwaldu, a nie ze Szwajcarii. Szwajcarskie sa nareczne!
    Odpowiedz Zgłoś