Nowy trend: plastyka narządów płciowych

23 Komentarze
0 Zdjęć
Sobota, 20-10-2012

Dążenie do doskonałości staje się niemal obsesyjne. Do gabinetów chirurgii plastycznej trafia coraz więcej osób zainteresowanych plastyką narządów płciowych. Na zabiegi decydują się zarówno nastolatki, jak i panie w wieku 50 lat i starsze.

Sama plastyka narządów płciowych jest natomiast najszybciej rozwijającą się dziedziną chirurgii plastycznej. I choć zabiegi nie są niczym innowacyjnym, częstotliwość ich wykonywania na świecie wyraźnie pokazuje, że można mówić o nowej modzie.

Młode kobiety zainteresowane są głównie zabiegiem labioplastyki, czyli plastyki warg sromowych. Na waginoplastykę, czyli plastykę pochwy, decydują się zazwyczaj kobiety po porodzie, które traktują zabieg jako swojego rodzaju rekonstrukcję. - Zabiegi labioplastyki i waginoplastyki są często wykonywane ze względu na stan zdrowia.

Przerost warg sromowych lub ich zwiotczenie mogą być niezdrowe i niehigieniczne - mówi na łamach news.com.au dr Laith Barnouti, chirurg plastyczny z Sydney.

Część zabiegów jest uzasadniona klinicznie, pozostałe wykonywane są ze względów kosmetycznych. Zalicza się do nich liposukcja w okolicach miednicy lub warg sromowych. Co nakłania kobiety do plastyki narządów płciowych? Jedne nie chcą więcej czuć zażenowania w intymnych sytuacjach, niektórym przeszkadza też uczucie dyskomfortu.

Zdarzają się też pacjentki, którym ktoś z powodu niedoskonałości dokuczał. Nie bez znaczenia jest też podniesienie jakości życia seksualnego, stąd wśród operacji intymnych obecność np. augmentacji (powiększenia) punktu G.

Motywacje do poddawania się zabiegom z zakresu plastyki narządów płciowych są oczywiście dużo bardziej złożone. Wystarczy spojrzeć na hymenoplastykę, czyli zabieg odtworzenia błony dziewiczej. Wykonują go nie tylko kobiety funkcjonujące w świecie islamu, w którym utrata dziewictwa przed ślubem może skończyć się zabójstwem honorowym, ale też ofiary gwałtów.

Trend korzystania z możliwości ginekologii estetycznej opanował głównie kraje anglosaskie: Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Australię. Jak twierdzą chirurdzy, spośród ich klientek około 20 proc. zainteresowanych jest właśnie zabiegami okolic intymnych. Plastyka narządów płciowych jest oczywiście możliwa także w wielu polskich gabinetach chirurgii estetycznej.

Orientacyjne ceny:

Liposukcja wzgórka łonowego 3800-6300 zł
Labioplastyka 3300-5200 zł
Waginoplastyka 6500-9000 zł
Hymenoplastyka 4300-5700 zł

MM

1 2 3