Nowy trend: kuchnia bezglutenowa

6 Komentarzy
8 Zdjęć
Środa, 06-03-2013

Nowe diety zwykle są efektem pogoni za najbardziej efektywnymi metodami odchudzania. Tymczasem ich miejsce jest głównie w walce z chorobami – nie tylko nadwagą, ale i rozmaitymi alergiami. I choć jest to rzadziej spotykane niż sprzedawanie produktów ze względu na chwilową modę – posiłki dostosowane do potrzeb osób z alergiami wprowadzają do swoich menu restauracje.

Nie tylko na zachodzie, ale i w Polsce, ważnym elementem w każdym mieście są restauracje bezglutenowe. Wpływa na to rosnąca liczba osób ze zdiagnozowaną alergią na gluten i celiakią. Czasem, ze względu na swoje nietolerancje pokarmowe, unikają oni podróżowania – o dietę w końcu łatwiej zadbać w domu niż będąc zdanym na restauracje. Coraz częściej zamiast rezygnować z jadania w lokalach, proszą ich obsługę o posiłki bezglutenowe.

Naprzeciw wymagającym diety bezglutenowej wychodzą między innymi kawiarnie i pizzerie. Świeże bułeczki i ciastka od lokalnych dostawców oraz pizze na cieście bezglutenowym są dla nich nie tylko zdrowsze, ale i smaczniejsze. Dostępność takich dań w menu powoduje, że ludzie próbują ich także z ciekawości, a gdy okazują się smaczniejsze, kupują je ponownie – bez względu na to, czy mają alergię na gluten czy nie.

Wielu o swojej celiakii nawet nie wie. Zdarzały się momenty, gdy badali się na nią ludzie, którzy usłyszeli, że na to schorzenie cierpią ich idole z telewizji czy znajomi. W tym samym czasie głos zmagających się z alergią usłyszeli producenci żywności (szacuje się, że rynek bezglutenowych produktów wart jest obecnie 4,2 mld dolarów). Ci nie tylko zaopatrują sklepy, ale i restauracje.

Dieta bezglutenowa to kolejna, po wegańskiej i wegetariańskiej, która intensywnie wpływa na nową ofertę poszczególnych restauracji i kawiarni. Często do menu wprowadzają je właściciele, którzy dowiedzieli się właśnie, że sami zmagają się z alergią. Oni starają się zapewnić nie tylko bezglutenowe pieczywo, ale także dania główne, przystawki i desery. Restauracji bezglutenowych sporo jest w Wielkiej Brytanii. Statystycznie na celiakię choruje tam 1 proc. społeczeństwa.

Potrzeby żywieniowe w prowadzeniu restauracji stają się prawdopodobnie tak ważne, o ile nie ważniejsze, jak design czy dobra promocja. W Polsce lokale podające dania bezglutenowe otrzymują specjalne certyfikaty. W sieci działają także witryny podpowiadające, gdzie jadać podczas podróży

Moda na dietę bezglutenową, którą stosują m.in. Miley Cyrus, Victoria Beckham oraz Gwyneth Paltrow, może mieć jednak swoje złe strony, bo jak twierdzą lekarze, ci którzy nie cierpią na nadwrażliwość na gluten, nie powinni jej stosować.

MM

  • Śr., 06-03-2013 Gość
    fajna rzecz, w dziecinstwie mialam alergie na gluten i pamietam, ile rodzice sie nameczyli, zeby go czyms zastapic. teraz z ochota sprobowalabym czegos bezglutenowego.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-03-2013 qwr
    Często lekarze nie mają pojęcia o celiakii, więc skąd może je mieć zwykły człowiek? Ja sama siebie "zdiagnozowałam" po około 10 latach niepotrzebnych badań i wizyt u wielu lekarzy. Większość moje objawy komentowała "to przez stres" albo po prostu "nie wiem, nie ma tego w książce (sic!)". Do tego rynek produktów bezglutenowych w Polsce to tragedia. Nadmuchane powietrzem bułki (sztuk 3) albo 250 g rozpadającego się "chleba" to jakieś 7-9 zł. Wszystko kilka razy droższe, a nie powiedziałabym, że lepsze :(
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 07-03-2013 Gość
    qwr (Śr., 06-03-2013) napisał:

    Często lekarze nie mają pojęcia o celiakii, więc skąd może je mieć zwykły człowiek? Ja sama siebie "zdiagnozowałam" po około 10 latach niepotrzebnych badań i wizyt u wielu lekarzy. Większość moje objawy komentowała "to przez stres" albo po prostu "nie wiem, nie ma tego w książce (sic!)". Do tego rynek produktów bezglutenowych w Polsce to tragedia. Nadmuchane powietrzem bułki (sztuk 3) albo 250 g rozpadającego się "chleba" to jakieś 7-9 zł. Wszystko kilka razy droższe, a nie powiedziałabym, że lepsze :(


    A w jaki sposób to zdiagnozowałaś?
    Gdy czytam o objawach, nie można konkretnie stwierdzić i pasują one do każdej innej choroby.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 08-03-2013 qwr
    Do Gość:

    Miałam silne bóle brzucha od lat, a potem dołączyły do tego zmiany skórne (długie krostkowate plamy na przedramionach, które mocno swędziały). Do tego anemia i parę podobnych spraw, które wzięły się praktycznie znikąd. Przez przypadek kiedyś przeczytałam w internecie artykuł dotyczący celiakii, i stwierdziłam, że to może być to, więc czemu nie spróbować? Odstawiłam wszystko, co miało zwiazek ze zbożem i po jakimś czasie (dość szybko) odczułam znaczną poprawę, bóle i wysypki zniknęły jak ręką odjął. Po prostu miałam szczęście, że się udało. Można też diagnozować celiakię pobierając wycinki z jelita, ale na to bym się chyba nigdy nie zdecydowała.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 08-03-2013 Gość
    qwr (Pt., 08-03-2013) napisał:

    Do Gość:



    Miałam silne bóle brzucha od lat, a potem dołączyły do tego zmiany skórne (długie krostkowate plamy na przedramionach, które mocno swędziały). Do tego anemia i parę podobnych spraw, które wzięły się praktycznie znikąd. Przez przypadek kiedyś przeczytałam w internecie artykuł dotyczący celiakii, i stwierdziłam, że to może być to, więc czemu nie spróbować? Odstawiłam wszystko, co miało zwiazek ze zbożem i po jakimś czasie (dość szybko) odczułam znaczną poprawę, bóle i wysypki zniknęły jak ręką odjął. Po prostu miałam szczęście, że się udało. Można też diagnozować celiakię pobierając wycinki z jelita, ale na to bym się chyba nigdy nie zdecydowała.


    Serdeczne dzięki za odpowiedź! Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 08-03-2013 Gość
    Gość (Pt., 08-03-2013) napisał:



    Serdeczne dzięki za odpowiedź! Pozdrawiam



    Ja również :)
    Odpowiedz Zgłoś