Nowy Jork tylko dla bogaczy

38 Komentarzy
2 Zdjęcia
Środa, 06-09-2006

Nowy Jork tylko dla bogaczy

Nieubłagane prawa rynku nieruchomości mogą niedługo sprawić, że Nowy Jork, a zwłaszcza Manhattan, zamieni się w dzielnicę dla bogaczy. Jak bowiem donosi New York Times, jedna z największych amerykańskich firm ubezpieczeniowych - Metropolitan Life, wystawi na sprzedaż Stuyvesant Town i Peter Cooper Village, dwa kompleksy mieszkaniowe, na które składa się 110 budynków i z 11 000 mieszkań, znajdujące się na obszarze 80 akrów położonych wzdłuż East River.

Nowy Jork tylko dla bogaczy

Będzie to największa pojedyncza transakcja na rynku nieruchomości w historii USA, ponieważ cenę wywoławczą szacuje się na około 5 miliardów dolarów. Nie jest ona wzięta z kosmosu - wartość lokalizacji i mieszkań w tej części Nowego Jorku jest nie do przecenienia.

Sprzedaż na pewno interesuje grupę około 25 000 mieszkańców tych budynków, ponieważ czynsz mniej więcej 2/3 apartamentów jest regulowany prawnie i nie osiąga nawet połowy ceny rynkowej. Uprzywilejowani mieszkańcy płacą od $1 000  (około 3 090 zł) za jednopokojowe mieszkanie do $1 400  (około 4 300 zł) za trzy pokoje.

Jakikolwiek nowy nabywca, który zapłaci za każde z 11 tysięcy mieszkań około $450 000 (około 1 390 000 zł), będzie chciał zmienić kompleks w luksusową, przynoszącą znaczne dochody, enklawę mieszkalną. Już od jakiegoś czasu Metropolitan Life z myślą o sprzedaży, inwestuje w przeobrażenie lokalnego krajobrazu, tworząc nowe trawniki, fontanny czy place zabaw, a także pozbywając się nie zameldowanych mieszkańców i na ich miejsce wyszukując nowych, godzących się płacić czynsze o wysokości kilku tysięcy dolarów miesięcznie. Z pewnością nie będzie sytuacji masowej eksmisji, ale umowy najmu przestaną być przedłużane, a apartamentowce będą przebudowywane tak, by mogło w nich zamieszkać jak najwięcej nowych, bogatych mieszkańców.

Sprzedaż może spowodować ogromne kulturowe zmiany, które już zresztą mają miejsce w Nowym Jorku i na Manhattanie, gdzie ceny czynszu ogromnie wzrosły powodując odpływ średniej i pracującej klasy na przedmieścia miasta.

To naprawdę smutne - mówi Suzanne Wassermann, historyczka i producentka filmowa mieszkająca w Stuyvesant Town od 1989 roku. Nowy Jork zawsze przyciągał ludzi, których interesują nie tylko pieniądze - ludzi zafascynowanych kulturą, literaturą, muzyką i tańcem i tych młodych, którzy są artystycznym kapitałem tego miasta. Nie będą mieli tutaj swojego miejsca, a może już go nie mają. Sądzę, że to dotknie całą sferę życia miejskiego.

MZ

  • Śr., 06-09-2006 gość
    ciekawe czy amerykanow by bylo stac na mieszkanie w krakowie, warsawie czy wroclawiu?! bo niech nie chrzania-na obrzezach NY mozna kupic 100m2 apartament-mieszkanie za max 100tys zielonych a w takim wrocku np za takie samo tez na obrzezu miasta placi sie 130tys dolarow!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 xXxFiccaxXx
    ciekawe ;>
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 elendi
    ten wyścig podbijania cen źle się skończy dla ludzi, piramida społeczna u dołu staje niebezpiecznie szeroka, a od góry łapie za duży czub, w zasadzie piramida dzieli się na dwie - tą szeroką i dość wysoką biedaków oraz wąską i krótką perwersyjnego bogactwa i to już nie jest jedna piramida - ludzie zastanówcie się bo droga do załamania tego systemu jest bliska, niektórzy nie wytrzymują biedy!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 gość
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 gość
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 kia
    nie wiem. dlaczego?
    gość (Środa, 06-09-2006) napisał:



    "Sprzedaż na pewno interesuje grupę około 25 000 mieszkańców tych budynków, ponieważ czynsz mniej więcej 2/3 apartamentów jest regulowany prawnie i nie osiąga nawet połowy ceny rynkowej. Uprzywilejowani mieszkańcy płacą od $1 000 (około 3 090 zł) za jednopokojowe mieszkanie do $1 400 (około 4 300 zł) za trzy pokoje."dlaczego to zdanie wydaje mi sie bzdurne?

    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 au
    i pomyśleć, że dwadzieścia kilka lat tamu ludzie spodziewali sie raczej, ze w przyszłości Manhattan zostanie przerobiony na wielkie więzienie... w każdym razie tak to wyglądało w setce filmów, poczynając od "ucieczki z nowego jorku"
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 gość
    gość (Środa, 06-09-2006) napisał:



    "Sprzedaż na pewno interesuje grupę około 25 000 mieszkańców tych budynków, ponieważ czynsz mniej więcej 2/3 apartamentów jest regulowany prawnie i nie osiąga nawet połowy ceny rynkowej. Uprzywilejowani mieszkańcy płacą od $1 000 (około 3 090 zł) za jednopokojowe mieszkanie do $1 400 (około 4 300 zł) za trzy pokoje."dlaczego to zdanie wydaje mi sie bzdurne?




    A slyszale(a)s cos o pomocy spolecznej? O doplatach do mieszkan? To jest wszedzie nawet w USA i ludzie to wykorzystuja.
    A poza tym oplata za mieszkanie na Manhattanie 1000-1400 , to jest naprawde bardzo malo. Na ogol ceny sa od ok 2000. W innym dzielnicach NY ceny mieszkan sa podobne od 700 (za piwnice) do 1600 (a nawet wiecej) w zaleznosci od ilosci pokoi. Tylko, ze zarobek ludzi pracujacych na Manhattanie jest duzo wyzszy niz w innych dzielnicach Ny i stad ta rozbieznosc. Poza tym wielu ludzi tylko pracuje na Manhattanie, a mieszka w bogatych osiedlach innych dzielnic NY. Zebyscie widzieli te domy Zydow za miliony dolarow.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 Serena
    Eh...wolałabym na Piątej Alei...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 06-09-2006 gość
    Z JEDNEJ STRONY FAJNIE MIESZKAC W NOWYM JORKU ALE Z DRUGIEJ... MOJ FACET SPEDZIL TAM KILKA MIESIECY I MOWIL ZE CIAGLE BYLO GLOSNO, ULICE NIGDY NIE ZAMIERAJA, I ZE JEST PELNO SMIECI. TAK WIEC CIESZE SIE Z MOJEGO MIESZKANIA ALEEE.. GDYBYM MOGLA I BYLOBY MNIE STAC NA SUPER APARTAMENT NA WYSOKIM PIETRZE Z PIEKNYM WIDOKIEM NA MANHATTAN TO CZEMU NIE :DDD
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4