Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy

6 Komentarzy
8 Zdjęć
Wtorek, 14-05-2013

To zupełnie nowa moda, która pojawiała się rok temu w Szwecji. Lunch Beat - bo taką nazwę noszą imprezy w przerwie na lunch, pozwalają na godzinę oderwać się od pracy i zrelaksować przy tanecznej muzyce. Przychodząc do klubu trzeba być przygotowanym na wydatek rzędu 20-30 zł, który pokrywa koszty szybkiego posiłku i opłaty za wynajętą salę.

Za oceanem jeden z nowojorskich serwisów kulturalnych, rozpoczął podobny cykl imprez dla pracowników biur pod nazwą „Lunch break”, które odbywają się w każdy piątek między 13-tą a 14-tą. Uczestnicy otrzymują bilety na darmowy bezalkoholowy drink lub poncz oraz przy wyjściu torebkę z kanapką z masłem orzechowym oraz jabłko.

Imprezy cieszą się coraz większym zainteresowaniem, ponieważ nie tylko pozwalają się zrelaksować przy muzyce, ale i spędzić aktywnie chwilę czasu. Jak przekonują stali bywalcy Lunch break, różni się on od zwykłej imprezy tym, że nikt nie jest pijany, wszyscy noszą formalne stroje i że godzinę później są znowu za swoim biurkiem - no chyba, że lunch się przedłuży.

MB

Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy

To zupełnie nowa moda, która pojawiała się rok temu w Szwecji

  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Nowojorscy pracownicy biur w porze lunchu chodzą na imprezy
  • Wt., 14-05-2013 Jak konkretnie to jest?
    Czy imprezuje się z drewniakami ze swojej pracy? Czy wychodzi się z budynku i na tych imprezach można spotkać ludzi z innych firm?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 14-05-2013 kolo
    to u nas w biedronce albo innym zjebanym zakłądzie niech zrobią imprezę w przerwie na jedzenie której i tak nie ma
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 14-05-2013 jartooo
    U mnie pracy mam 15 minut na przerwę a to i tak często marudzą ze za długo a gdzie godzina przerwy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 14-05-2013 RichieRich
    jartooo (Wt., 14-05-2013) napisał:

    U mnie pracy mam 15 minut na przerwę a to i tak często marudzą ze za długo a gdzie godzina przerwy

    Chyba czas zmienic prace... Jakby mi szef powiedzial, ze mam tylko 15 minut zeby zjesc lunch to bym go wysmial.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-05-2013 Gość
    kolo (Wt., 14-05-2013) napisał:

    to u nas w biedronce albo innym zjebanym zakłądzie niech zrobią imprezę w przerwie na jedzenie której i tak nie ma



    Zgodnie z kodeksem pracy jeżeli dobowy wymiar czasu pracy wynosi co najmniej sześć godzin, pracownik ma prawo do przerwy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy (art. 134 k.p.).

    Nie jest tak, że pracownik sam decyduje, kiedy chce odpocząć. Pracodawca może określić sztywną godzinę na korzystanie z 15-minutowej przerwy.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-05-2013 Gość
    "oraz przy wyjściu torebkę z kanapką z masłem orzechowym"

    zauwazyliscie, ze zawsze jest opcja dla wegetarian (a przeciez nie jedzenie miesa to ich prywatna fanaberia) a prawie nigdy nie ma ma opcji dla alergikow (a to juz nie jest ich wybor tylko stan zdrowia)

    alergik sobie przyniesie kanapke przygotowana w domu, nie ma problemu.
    ale jakby nie bylo opcji bezmiesnej, oj, bylby skandal i zamieszki.
    Odpowiedz Zgłoś