Najlepiej zarabiające pary świata według Forbes

7 Komentarzy
5 Zdjęć
Czwartek, 25-08-2011

Najlepiej zarabiające pary świata według Forbes

Znani i bogaci lubią znanych i bogatych. We wpływowym i zamożnym środowisku tworzą się pary, których wartość oszacował magazyn Forbes.

Najlepiej zarabiające gwiazdorskie pary świata wzbogaciły się w zeszłym roku o 283 miliony dolarów.

Spektakularną listę zakochanych i zamożnych otwierają najlepie zarabiająca modelka świata Gisele Bundchen i gwiazda futbolu amerykańskiego Tom Brady. Ciężko i intensywnie pracująca para jest słono opłacana przez swoich pracodawców. Główne źródło dochodów Gisele to kontrakty reklamowe i dobrze działająca własna marka butów Ipanema. Do tego dochodzi przedłużony na następne lata kontrakt sportowca z New England Patriots opiewający na 72 miliony dolarów i kilka dodatkowych źródeł zarobkowania. Między majem 2010 a majem 2011 modelka zasiliła rodzinny budżet o 45 milionów dolarów, futbolista o 31 milionów.    

Pozycję numer dwa zajmuje duet muzyczny: Beyonce Knowles i Jay-Z. Para zarobiła 72 miliony dolarów, z czego 35 milionów jest zasługą Beyonce.

Numerem trzy jest najpiękniejsza para Hollywood: Angelina Jolie i Brad Pitt z zarobkami 50 milionów dolarów. Najlepiej zarabiająca aktorka świata przyniosła w ubiegłym roku do domu 30 milionów dolarów. 

Miejsce numer cztery zajmują państwo Beckham. Victoria i David zarobili razem 45 milionów dolarów. Mimo że kariera sportowa Beckhama powoli zmierza do końca, poważne marki wysoko go cenią i dobrze opłacają. Kampanie reklamowe Davida zasiliły konto słynnego małżeństwa o 40 milionów. Pozostałe 5 przyniosły kolekcje sukienek i torebek projektowanych przez Posh.

Bogatą piątkę par – kwotą 20 milionów dolarów - zamykają Kristen Stewart i Robert Pattinson. Para swoje zarobki zawdzięcza serii „Zmierzch”, która uczyniła z nich sławnych i bogatych.

Najlepiej zarabiające pary świata według Forbes

Najlepiej zarabiające pary świata według Forbes

Najlepiej zarabiające pary świata według Forbes

Najlepiej zarabiające pary świata według Forbes

Zdjęcia: Forum

AW

  • Czw., 25-08-2011 gość
    W tyłkach się przewraca. Kto to widział żeby więcej zarabiały i były wzorem wypinające się do aparatu kobiety i mężczyźni biegający za piłką niż ludzie, którzy naprawdę służą światu, społeczeństwu?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 25-08-2011 gość
    od wtedy kiedy jakiekolwiek popisy sprawnościowe, dzisiaj dumnie zwane "sportem" budzą respekt i podziw taki, że mężczyźni zamiast się ruszyć i samemu konkurować zasiadają przed TV, identyfikują się z ulubionym sportowcem czy reprezentacją i sami czuja się wygrani. a identyfikują się do tego stopnia,że są w stanie zapłacić za bilet na mecz, sportowe kanały kablówki byle sobie pooglądać i samemu czuć się jak supermen, a nie kanapowy ziemniak.
    tani sposob na budowanie swego ego, ale od ziarnka, do ziarnka...
    ilu znacie mezczyzn, ktorzy zamiast ogladac sport w tv faktycznie wyjda i go pouprawiaja? ja-zero.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 25-08-2011 gość
    to samo dotyczy Pań. lepiej poogladać superlaski w mediach i powyobrazac sobie, ze same maja takie zycie- lub krok dalej- odpalaja popularna gre-symulator zycia, tworzą nowa, piekna siebie, nabijaja kabzy, i prowadza "swiatowe zycie" przed komputerem.
    a ktora faktycznie cos zrobi by sukces osiagnac? wlasnie ta, ktora ta kase faktycznie ma.
    reszta wygodnictwo, cwaniactwo, narzekactwo.
    zamiast biernie podziwiac trzeba sie ruszyc, siedzenie na pupie nic nie da.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 25-08-2011 gość
    A ja kupiłam sobie klapki Ipanema - ładne ale komuś nieprzyzwyczajonemu trdno się w nich chodzi i na początku trochę obcierało mi między plcami ale ładne są to fakt. Made in Brasil :D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 25-08-2011 gość
    Ludzie pragną "chleba i igrzysk". W czasach, gdy bankierzy i politycy maczając paluszki w gospodarce zafundowali nam globalny kryzys i pensje minimum - igrzska sa jeszcze bardziej w cenie. To dlatego bohaterami nie są już intelektualiści, pisarze, odkrywcy, malarze pokroju Picassa a ludzie którzy stanwowią świtne wprowadzenie do komercyjnych reklam. To jest ogłupianie mas i za to im płacą.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 26-08-2011 magdasw
    Zazdrość przez Was przemawia i tyle! Prawda jest taka że każdy z komentujących tu byłby w siódmym niebie gdyby to jemu płacono miliony za mizdrzenie sie do obiektywu!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 26-08-2011 gość
    gość (Czwartek, 25-08-2011) napisał:



    od wtedy kiedy jakiekolwiek popisy sprawnościowe, dzisiaj dumnie zwane "sportem" budzą respekt i podziw taki, że mężczyźni zamiast się ruszyć i samemu konkurować zasiadają przed TV, identyfikują się z ulubionym sportowcem czy reprezentacją i sami czuja się wygrani. a identyfikują się do tego stopnia,że są w stanie zapłacić za bilet na mecz, sportowe kanały kablówki byle sobie pooglądać i samemu czuć się jak supermen, a nie kanapowy ziemniak.tani sposob na budowanie swego ego, ale od ziarnka, do ziarnka...ilu znacie mezczyzn, ktorzy zamiast ogladac sport w tv faktycznie wyjda i go pouprawiaja? ja-zero.



    ja znam - mojego męża :) codziennie 2 godziny na siłowni, w tym ponad godzina biegania; i choć zarówno moja, jak i jego siłownia jest codziennie pełna ludzi to mam świadomość, że wciąż stanowimy marny odsetek społeczeństwa...
    Odpowiedz Zgłoś