Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2

4 Komentarze
10 Zdjęć
Czwartek, 17-01-2013

Bretarianizm i freeganizm to jedne z dziwniejszych trendów żywieniowych na świecie. Choć nie są rozpowszechnione na szeroką skalę, słyszała o nich większość ludzi. Pisaliśmy o nich już wcześniej (TUTAJ). Wspominaliśmy też, że sposób odżywiania może być efektem przyjęcia określonego stylu życia, niedoborów czy zaburzeń. Oto kolejne dziwne trendy i nawyki żywieniowe spotykane współcześnie.

Wdychanie jedzenia – nowinki technologiczne i naukowe sprzyjają nie tylko powstawaniu żywności molekularnej, ale także nowych sposobów pożywiania się. Jednym z nich jest wdychanie parującego jedzenia. Służy do tego specjalny zestaw do inhalacji, który będący w stanie ciekłym pokarm przemienia w parę. Umożliwiające to urządzenie Le Whaf stworzył Francuz David Edwards (więcej TU).

Placentofagia - zjadanie łożyska w Chinach znane jest od setek lat, w krajach rozwiniętych ludzie przekonują się do niego stosunkowo od niedawna i to dość niepewnie. Po urodzeniu łożysko jest gotowane i zasuszane, a następnie proszkowane i zamykane w tabletkach. Te są dla kobiet jak najlepszej jakości witaminy, mające zapobiec depresji poporodowej, łagodzić ból oraz zacieśniać więź z dzieckiem.

Dieta Fletchera – jej sekret tkwi w sposobie spożywanie posiłków. Wynalazca diety, żyjący na przełomie XIX i XX wieku Horacy Fletcher, uważał, że pokarm należy przeżuć dokładnie 32 razy (lub 100 razy w minutę) i połknąć. Jeśli coś nie przybiera stanu ciekłego, trzeba to wypluć. Fletcher zalecał nawet przeżuwanie napojów. „Fleczerowanie” zostało zapomniane krótko po jego śmierci (1919 rok).

Frutarianizm – ta dieta opiera się na spożywaniu owoców i warzyw, najczęściej surowych. Jednocześnie wyklucza jedzenie takich roślin, które trzeba byłoby „uśmiercić”, tj. zniszczyć poprzez choćby wyrwanie marchewki z ziemi. W ekstremalnych przypadkach frutarianie nie zrywają owoców z krzewu lub drzewa, lecz czekają, aż będą na tyle dojrzałe, że spadną z nich same. Frutarianinem był m.in. Steve Jobs.

Hematofagia – co prawda powieści o wilkołakach i wampirach to jedynie bajki, ale żywienie się krwią nie jest już niemożliwe. Jednym z przykładów spaczonego łaknienia jest hematofagia, czyli właśnie wypijanie krwi. Przez lekarzy traktowane jest jako zaburzenie, przez „krwiopijców” jako źródło energii, odruchowy nawyk przy skaleczeniach, a w niektórych kręgach - znak przynależności do subkultury wampirów

MM

Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2

Dziwne trendy żywieniowe. Hematofagia

  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Najdziwniejsze nawyki i trendy żywieniowe cz. 2
  • Czw., 17-01-2013 Gość
    a co to ma wspólnego z luksusem?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-01-2013 Gość
    Na placentafgii ludzie robią kasę w Anglii.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-01-2013 acidburn
    Placentofagia...dobrze że w tabletkach a nie taka jeszcze cała...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 01-04-2013 Gość
    Hematofogiem to ja jestem:)
    Odpowiedz Zgłoś